REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Świat » Dyplomacja

Dyplomacja

Putin będzie w Katyniu

Justyna Prus, Piotr Zychowicz 03-02-2010, ostatnia aktualizacja 03-02-2010 16:18
Ekshumacja ofiar w Katyniu
autor: Jerzy Dudek
źródło: Fotorzepa
Ekshumacja ofiar w Katyniu
Donald Tusk i Władimir Putin mieli okazję do rozmowy podczas obchodów wojny w Gdańsku we wrześniu ubiegłego roku. Teraz spotkają się w Katyniu
autor: Piotr Wittman
źródło: Fotorzepa
Donald Tusk i Władimir Putin mieli okazję do rozmowy podczas obchodów wojny w Gdańsku we wrześniu ubiegłego roku. Teraz spotkają się w Katyniu

Premier jako pierwszy przywódca Rosji weźmie udział w obchodach w miejscu kaźni polskich jeńców

Władimir Putin zaprosił polskiego szefa rządu Donalda Tuska do Katynia na kwietniowe uroczystości rocznicowe – ogłosił wczoraj wieczorem rzecznik szefa rosyjskiego rządu Dmitrij Pieskow. Oznacza to, że rosyjski premier weźmie udział w obchodach 70. rocznicy zbrodni popełnionej przez Związek Radziecki na polskich oficerach wziętych do niewoli podczas napaści z 1939 roku.

Jak poinformowała Warszawa, zaproszenie zostało przez Tuska przyjęte. – Mam nadzieję, że wspólne uroczystości w Katyniu będą kolejnym krokiem ku polsko-rosyjskiemu pojednaniu – powiedział w rozmowie z PAP minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. – Należą się [w tej sprawie] słowa uznania dla osobistej dyplomacji premierów, ale także dla polsko-rosyjskiej grupy ds. trudnych.

Wielkie zaskoczenie

Jej członek Artiom Malgin przyznaje, że udział w uroczystościach wysokich rangą polityków z obu stron był przedmiotem dyskusji w ramach grupy już od pewnego czasu. – Trwają też rozmowy Kościołów katolickiego i prawosławnego o wspólnym nabożeństwie za dusze zamordowanych – podkreślił w rozmowie z „Rz”.

Polscy oficjele zajmujący się organizacją obchodów nie ukrywają zadowolenia. – Bardzo się cieszymy. Decyzja Putina nada obchodom znacznie poważniejszy wymiar – powiedział „Rz” Andrzej Przewoźnik, szef Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Polacy i Rosjanie uzgadniają już szczegóły uroczystości. W tym roku będą one wyjątkowe. Odbędą się nie tylko w Katyniu, ale również w innych miejscach kaźni Polaków: Miednoje, Charkowie i Bykowni.

Deklaracją rosyjskiego premiera zaskoczeni są członkowie Rodzin Katyńskich. – Nie mogę w to uwierzyć. Przecież to właśnie Putin znany jest z gloryfikowania Stalina. To Putin, mówiąc o wojnie, używa sloganów wyjętych żywcem z sowieckiej propagandy. Przyznam, że nie spodziewałem się tego po nim – powiedział „Rz” Adam Młot-Przepałkowski. Jego ojciec rtm. Zygmunt Młot-Przepałkowski był więźniem Kozielska. Wiosną 1940 r. Sowieci zastrzelili go jako jednego z pierwszych.

Czego po Putinie oczekują potomkowie zamordowanych? – Podczas przemówienia w Katyniu powinien przeprosić Polskę i Polaków. Nazwać to, co się stało, po imieniu. Katyń był bowiem ludobójstwem i Rosja musi to wreszcie przyznać – mówi Młot-Przepałkowski. I przypomina o mataczeniu strony rosyjskiej. Choćby uznaniu przez prokuraturę w Moskwie, że ofiary Katynia były dywersantami i terrorystami. Rosyjscy intelektualiści są podzieleni. – Najwyraźniej nasze władze słusznie uznały, że czas porzucić dotychczasową dwuznaczną politykę, która dała powody do oskarżeń o pielęgnowanie pamięci o stalinizmie – ocenił w rozmowie z „Rz” publicysta Stanisław Minin.

Wspólnota losów

Przypomniał też, że Katyń, w którym w 1940 roku zamordowano tysiące polskich oficerów, jest jednocześnie grobem wielu rosyjskich ofiar represji komunistycznych z lat 30. – To miejsce, które może i powinno nas zjednoczyć – podkreślił.

Nikita Pietrow, historyk Memoriału badający komunistyczne zbrodnie, jest mniej optymistyczny. – Mam wrażenie, że telefon Putina do Tuska to manewr wyprzedzający. Ma służyć obniżeniu rangi uroczystości i sprowadzeniu ich do symbolicznych gestów – powiedział „Rz”. I przypomniał, że Kreml nadal odmawia ujawnienia wszystkich dokumentów zbrodni. – Zamiast przemówień potrzebujemy działań – uważa Pietrow.

Gdy Putin ogłosił, że weźmie udział w uroczystościach katyńskich, nie przebrzmiały jeszcze echa dyskusji na temat nieobecności Dmitrija Miedwiediewa na obchodach 65. rocznicy wyzwolenia Auschwitz. Rosyjski prezydent nie pojawił się na nich, mimo że to żołnierze Armii Czerwonej wyzwolili obóz.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Nie ma zgody ws. odwołania ambasadorów

Kraje UE nie mają wspólnego stanowiska w sprawie odwoływania ambasadorów z Syrii. Sześć już to zrobiło, pozostałe wahają się lub są przeciw. >>