REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Świat » Europa » Białoruś

Białoruś

Mińsk stawia warunki UE

Piotr Kościński, Anna Słojewska 28-01-2010, ostatnia aktualizacja 28-01-2010 02:32
Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko
źródło: AFP
Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko

Do zgromadzenia UE – Partnerstwo Wschodnie wejdzie tylko opozycja?

– Sprawa jest przesądzona. Albo Mińsk zgodzi się na reprezentację złożoną z pięciu deputowanych i pięciu opozycjonistów, albo przynależne Białorusi dziesięć miejsc zajmą tylko opozycjoniści – mówi „Rz” Jacek Protasiewicz, szef delegacji UE – Białoruś w Parlamencie Europejskim.

Władze chcą mieć decydujący wpływ na skład delegacji opozycjonistów w Euroneście

Mińsk oficjalnie mówi, że to nie do przyjęcia i że Unia stosuje podwójne standardy. Bo z innych państw Partnerstwa Wschodniego – Ukrainy, Gruzji, Mołdawii, Armenii i Azerbejdżanu – do Euronestu wejdzie po dziesięciu deputowanych tamtejszych parlamentów. Ale Protasiewicz przypomina, że Białoruś obłożona jest unijnymi sankcjami i jej przedstawiciele i tak będą uczestniczyć w Euroneście tylko jako obserwatorzy.

Jak się nieoficjalnie dowiadujemy, białoruscy dyplomaci w rozmowach z eurodeputowanymi przyznają, że formuła „5+5” może być ostatecznie do przyjęcia, ale pod warunkiem że Mińsk będzie miał wpływ na ustalenie składu opozycjonistów. Na to na razie nie ma zgody europarlamentu. Oznaczałaby ona zresztą, że białoruskie władze będą mogły skutecznie skłócić i tak podzieloną białoruską opozycję. Jej część (m.in. były kandydat na prezydenta Aleksander Milinkiewicz) opowiada się za dialogiem z władzami, ale większość jest temu przeciwna. Bardziej radykalni opozycjoniści uważają, że Bruksela nie powinna współpracować z prezydentem Aleksandrem Łukaszenką i jego ludźmi.

Inauguracyjne posiedzenie Euronestu odbędzie się 24 marca. Na początku marca muszą zostać wysłane zaproszenia do uczestników. Wcześniej, pod koniec lutego, w Mińsku będzie przebywać misja PE – do takich uzgodnień doszło wczoraj w Brukseli. – Spotkamy się z władzami, żeby zapytać o ich stosunek do uczestnictwa w Euroneście. A potem z opozycją, z którą ustalimy skład jej reprezentacji – mówi Protasiewicz. Misja ma także zbadać na miejscu ostatnie przypadki represji wobec opozycji.

– Nie sądzę, by sprawa reprezentacji w Euroneście wywarła negatywny wpływ na udział Białorusi w Partnerstwie Wschodnim – mówi „Rz” białoruski politolog Walerij Karbalewicz. – U nas parlament ma znaczenie zerowe i udział deputowanych w Euroneście może mieć znaczenie wyłącznie propagandowe. A Łukaszenko zbyt wiele zyskał, także finansowo, na normalizacji stosunków z UE, by to tracić – dodaje.

Jego zdaniem w relacjach Mińsk – Bruksela wkrótce pojawi się inny problem. – Przed zaplanowanymi na 2011 r. wyborami prezydenckimi władze będą chciały drastycznie ograniczyć możliwość działań opozycji i to, a nie reprezentacja w Euroneście, będzie przedmiotem nasilającego się sporu – podkreśla.

Jego zdaniem także z powodu okresu przedwyborczego nie poprawi się sytuacja wokół Związku Polaków na Białorusi. – Władze będą się bały, że umożliwienie legalnej działalności Andżelice Borys i jej współpracownikom będzie oznaczało utratę kontroli.

Wczoraj białoruskie MSZ przekazało polskiemu ambasadorowi w Mińsku Henrykowi Litwinowi notę zarzucającą „niektórym pracownikom Ambasady RP” działania niezgodne z „podstawowymi dokumentami prawa międzynarodowego regulującymi działalność dyplomatów”. Chodzi o obecność polskich konsulów w Domu Polskim w Iwieńcu podczas próby jego przejęcia przez wyznaczone przez Mińsk kierownictwo Związku Polaków na Białorusi ze Stanisławem Siemaszką na czele. Ich obecność była głównym czynnikiem, który powstrzymał władze przed użyciem siły.

Partnerstwo Wschodnie

ec.europa.eu/external_relations

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Łukaszenko chce metod obrony przed Zachodem

Aleksander Łukaszenko chce, by naukowcy stworzyli metody przeciwdziałania technologiom jego zachodnich oponentów >>