Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Œwiat

Klęska Wiktora Juszczenki

Prezydent jest wielkim przegranym wyborów. Ale raczej nie odejdzie z polityki
Po przeliczeniu 98,9 proc. głosów dotychczasowy szef państwa był na pištym miejscu, z zaledwie 5,5-proc. wsparciem. Wyprzedzili go, oprócz Wiktora Janukowycza (35,4 proc.) i Julii Tymoszenko (25), także Serhij Tihipko (13) i Arsenij Jaceniuk (7). Największe poparcie otrzymał w trzech obwodach na zachodzie kraju – lwowskim, tarnopolskim i iwanofrankowskim , gdzie znalazł się na drugim miejscu za Juliš Tymoszenko. Jeszcze w niedzielę póŸnym wieczorem szefowa sekretariatu prezydenta Wira Uljanczenko przekonywała, że Juszczenko „był, jest i będzie prezydentem”. Dopiero wczoraj rano jego ludzie oficjalnie uznali jego porażkę. Ale wiceszefowa sekretariatu Marina Stawnijczuk ostrzegała, by „nie stawiać krzyżyka na politycznej karierze Juszczenki”. On sam milczał. Zwolennicy Juszczenki przyjęli jego klęskę z ogromnš goryczš. – To porażka całej Ukrainy. Prócz niego nie było kandydata reprezentujšcego prawdziwie ukraińskie interesy – mówi Ołeœ Starowojt, radny i szef prezydenckiej Naszej Ukrainy w obwodzie lwowskim. Ale ta przegrana była nieunikniona. Juszczenko stał się symbolem zawiedzionych nadziei pomarańczowej rewolucji. Bardzo dużo obiecywał, a zrobić udało mu się mało.
Czy prezydent na takš przegranš był przygotowany? – Wydawało się, że œwięcie wierzył w zwycięstwo, choć obiektywnych przesłanek do tego nie było – mówi Ihor Żdanow, szef Instytutu Otwartej Polityki. – Widział siebie nie jako prezydenta na okreœlonš kadencję, ale postać odgrywajšcš kluczowš rolę w historii Ukrainy i budowaniu nowoczesnego ukraińskiego społeczeństwa – twierdzi Swietłana Kononczuk z Ukraińskiego Niezależnego Centrum Badań Politycznych. Juszczenko znany jest jako człowiek kierujšcy się emocjami, a nie chłodny polityk, ostrożnie wyważajšcy racje. Jego reakcja na wynik wyborów może być emocjonalna. – Może uznać, że skoro naród go nie poparł, to niech sobie radzi bez niego – dowodzi Żdanow. Ale Kononczuk jest przekonana, że prezydent nie obrazi się na społeczeństwo. – To romantyk, ale przecież nie idiota – ucina. Ze słów Mariny Stawnijczuk wynikało, że politycy skupieni wokół Juszczenki mogš chcieć startować w przedterminowych wyborach parlamentarnych (rozwišzanie parlamentu jest prawdopodobne). Prezydent mógłby się znaleŸć na czele listy. Jest precedens: pierwszy ukraiński prezydent Leonid Krawczuk też został deputowanym. Tyle że partia Juszczenki jest słaba, trzeba jš odbudować, co po wstrzšsie, jaki przeżyła, może być trudne. Wasyl Zoria, szef pisma „Narodnyj Deputat”, uważa, że Juszczenko może mieć dalej idšce plany. – Według modelu rosyjskiego naród zwraca się do dawnego cara, by wrócił na tron i opanował chaos. Tego pewno by chciał – mówi. A jeœli plany polityczne się nie powiodš? – Był œwietnym prezesem Narodowego Banku Ukrainy. Może spróbować stworzyć potężnš grupę finansowš. Jest do tego lepiej przygotowany niż do uprawiania polityki – twierdzi Zoria.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL