REKLAMA

Wymiar Sprawiedliwości

Dezubekizacyjny pat w Trybunale

Marek Domagalski, Tomasz Pietryga 18-01-2010, ostatnia aktualizacja 18-01-2010 08:34
Jak ustaliła „Rz”, siedmiu sędziów jest  za utrzymaniem ustawy, tylu samo przeciw. Na zdjęciu sędziowie Trybunału Konstytucyjnego podczas rozprawy  w lipcu 2009 r.
autor: Robert Gardziński
źródło: Fotorzepa
Jak ustaliła „Rz”, siedmiu sędziów jest za utrzymaniem ustawy, tylu samo przeciw. Na zdjęciu sędziowie Trybunału Konstytucyjnego podczas rozprawy w lipcu 2009 r.

Czy spór o obniżkę esbeckich emerytur skończy się dopiero z końcem kadencji pięciu sędziów?

Wyrok w sprawie tzw. ustawy dezubekizacyjnej miał zapaść w czwartek. Ale prezes Trybunału Bohdan Zdziennicki ogłosił, że TK postanowił na nowo  otworzyć zamkniętą dzień wcześniej rozprawę. Nie wyznaczył jednak terminu następnego posiedzenia.

Dlaczego? Jak dowiedziała się „Rz”, powodem jest ostra różnica zdań wśród 14 sędziów (jeden był chory), którzy rozpatrywali skargę Lewicy.

Siedmiu sędziów jest za utrzymaniem ustawy i tyle samo ma przeciwne zdanie.

Pat pogłębiają powody proceduralne. Część sędziów uważa, że w razie równowagi głosów (nie można się wstrzymać) zaczyna działać domniemanie konstytucyjności zaskarżonej ustawy. W tej sytuacji stanowisko „za utrzymaniem ustawy” ma wystarczającą liczbę głosów. Druga strona uważa, że taki wyrok musi mieć większość, w tej sytuacji – osiem głosów.

Kiedy zapadnie wyrok?

Wiesław Johann, sędzia TK w stanie spoczynku, twierdzi, że sytuacja jest nietypowa: – Trybunał może otworzyć rozprawę na nowo, gdy wymaga jeszcze wyjaśnienia, jakichś dodatkowych dowodów: czy to przesłuchania świadka, czy dostarczenia jakiegoś dokumentu, czy wreszcie coś przeoczono. Niejeden raz uczestniczyłem w takich sprawach. Nie spotkałem się jednak z sytuacją, aby głosy „za” i „przeciw” rozłożyły się po równo.

Johann nie widzi miejsca na kompromis na zasadzie „coś za coś”. Nad każdym zaskarżonym przepisem głosuje się bowiem oddzielnie, w jednym wypadku może być inna większość, w innym inna.

Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, już na początku tego tygodnia ma dojść do kolejnej narady sędziów.

Ale nie wiadomo, kiedy zapadnie wyrok. – Może za dwa miesiące, a może za dwa lata – twierdzi nasz informator. – Nie od dziś wiadomo, że sędziowie są głęboko podzieleni w sprawach dotyczących PRL-owskiej przeszłości. Do ostrych sporów dochodziło m.in. podczas rozpatrywania ustawy lustracyjnej, o służbie kontrwywiadu i wywiadu wojskowego, czy o spółdzielniach mieszkaniowych. We wszystkich tych przypadkach przepisy były uchylane.

Spór, jeśli się utrzyma, mogą rozwiązać dopiero kończące się w tym roku kadencje pięciu sędziów. Nowi sędziowie nie będą orzekać w tej sprawie, więc – jak nieoficjalnie wiadomo – szala może się przechylić na stronę sędziów opowiadających się za utrzymaniem ustawy.

Lewica przeciw

Ustawa, która doprowadziła do obniżenia emerytur funkcjonariuszom aparatu „represji” PRL, weszła w życie 1 stycznia 2010 r. Wcześniej została zaskarżona przez posłów Lewicy. Twierdzą oni, że prawo do emerytury jest konstytucyjnym prawem jednostki, do którego odnosi się zasada ochrony „praw słusznie nabytych”. Zdaniem Lewicy ustawa „nosi znamiona represyjności”, bo arbitralnie stwierdza, iż wszyscy funkcjonariusze organów bezpieczeństwa PRL działali przeciw wolności narodu, wobec czego podlegają sankcji obniżenia emerytury.

Zdaniem posłów PO, autorów ustawy, jest ona zgodna z konstytucją, a esbeckie emerytury nie są „prawami słusznie nabytymi”. – Esbeckie emerytury obniżono średnio o 561 zł, co dowodzi, że ustawa nie jest tak represyjna, jak mówią wnioskodawcy – przekonywał w TK poseł Grzegorz Karpiński. Według PO zasady sprawiedliwości społecznej naruszał fakt, że funkcjonariusze PRL dostawali wyższe świadczenia niż zwykli emeryci, często ich ofiary.

Zmiany w TK

Podziały wśród sędziów

Przez wiele lat TK działał praktycznie jednomyślnie. Sytuacja zmieniła się w 2006 r., gdy zostali wybrani nowi sędziowie (Teresa Liszcz, Zbigniew Cieślak, Maria Gintowt-Jankowicz, Wojciech Hermeliński, Marek Kotlinowski). Liczba zdań odrębnych zaczęła rosnąć. W 2007 r. przy wyrokach TK zgłoszono ich 19, w 2008 r. już ponad 30 (w 2006 r. było ich zaledwie siedem, rok wcześniej – dziesięć).

Dziewięć zdań odrębnych zgłoszono przy okazji ustawy lustracyjnej, cztery w sprawie ustawy o Służbie Wywiadu i Kontrwywiadu Wojskowego, pięć w sprawie komisji ds. nacisków.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Sekcja potwierdza wersję matki

Wstępne wyniki sekcji zwłok półrocznej Magdy z Sosnowca wskazują na prawdziwość wersji podanej przez matkę. Przyczyną śmierci był tępy uraz tyłogłowia >>