Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Firma

Resort rozwoju chce zmian w zarzšdzaniu projektami

Fotorzepa, Rob Robert Gardziński
Za dużo pieniędzy przeznacza się na zarzšdzanie dotowanymi projektami, za mało na pomoc np. bezrobotnym - uważa resort rozwoju. I proponuje wprowadzenie ograniczeń
Chodzi o dotacje z programu "Kapitał ludzki". Pokrywajš one nie tylko bezpoœrednie koszty projektów (przy szkoleniach sš to np. wynagrodzenia dla wykładowców, wynajem sal, wyżywienia dla uczestników itp.), ale też tylko poœrednio z nim zwišzane - np. wynagrodzenia dla zarzšdzajšcych projektem, wynajem i wyposażenie pomieszczeń, promocje itp. "Ekspertyzy wskazały na niepokojšco wysoki poziom kosztów zarzšdzania (w tym promocji). Wielokrotnie wartoœć ich przekracza 30 proc. wydatków projektu" - uzasadnia Ministerstwo Rozwoju Regionalnego w piœmie do "Rz". - Zdarza się, że proponowane wynagrodzenia dla personelu obsługujšcego projekt przekraczajš kilkakrotnie stawki obowišzujšce na rynku - przzynaje Dariusz Jeremek, kierownik oddziału programowania i pomocy technicznej Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Lublinie. Jego zdaniem te nieprawidłowoœci najczęœciej występujš w działaniach majšcych pomóc osobom bez zatrudnienia.
Urzędy samorzšdowe i centralne dzielšce unijnš pomoc starajš się we własnym zakresie ograniczać ich zdaniem zbędne koszty. Tam, gdzie majš zastrzeżenia, wzywajš beneficjentów do negocjacji. Ministerstwo woli jednak, by wszędzie ograniczenia były takie same. I zaproponowało wprowadzenie limitów. Jako koszty zarzšdzania uznano nie tylko wynagrodzenia, ale także m.in. zakup sprzętu niezbędnego do zarzšdzania projektem (np. komputery) czy działania informacyjno-promocyjne. Według propozycji majš one maksymalnie sięgać do 10, 15 lub 20 proc. wartoœci projektu, nie więcej niż 200 tys. zł. - Odnoszę wrażenie, że urzędnicy chcš doprowadzić do tego, by beneficjenci z własnej kieszeni pokrywali koszty wynagrodzeń dla zarzšdzajšcych - uważa Ewa Fedor z Konfederacji Pracodawców Polskich. - Duże organizacje pozarzšdowe może sobie z tym poradzš, a co z małymi, biednymi stowarzyszeniami? Zdaniem Jerzego Kwiecińskiego z firmy doradczej EuCP proponowane rozwišzanie może zmusić beneficjentów do sztucznego zaniżania kosztów wynagrodzeń. - Ucierpi na tym jakoœć projektów - uważa.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL