Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Poradniki

Można się bronić przed oszustwami

www.sxc.hu
Dla wielu sklepów zimowe promocje i wyprzedaże to okazja do przechytrzenia naiwnych klientów. Dlatego o dostrzeżonych nieuczciwoœciach można powiadomić urzędników Inspekcji Handlowej
Jeœli widzieliœmy w sklepie towar z takš samš cenš kilka tygodni temu, a teraz sprzedawca przekonuje, że jest promocja, i podaje przekreœlonš nigdy niestosowanš cenę, to nie jesteœmy bezsilni. Można interweniować w Inspekcji Handlowej. Sprawdza ona prawidłowoœć oznaczania cenami towarów w sklepach. Za nieuczciwš i nierzetelnš praktykę uznaje się np. przekreœlanie cen sugerowanych jako dotychczasowych (choć nigdy one w tej placówce nie obowišzywały). Manipulacjš jest też sprzedaż całkowicie nowego asortymentu, który nie był nigdy w ofercie sklepu, z przekreœlonš „starš” cenš. Warto więc porównywać treœć gazetek reklamowych z rzeczywistymi cenami promowanych w nich towarów. Inna sztuczka sprzedawców to towary z gratisami. Nieprawidłowe wyliczanie cen powoduje, że – w porównaniu z opakowaniem bez rzekomego prezentu – za „darmowy” dodatek musimy zapłacić nawet parę złotych. Takie wštpliwe promocje zdarzajš się najczęœciej w wypadku kosmetyków, żywnoœci i œrodków czystoœci. Podobny mechanizm wykorzystujš sprzedawcy pod hasłem „więcej za mniejszš cenę”. Po przeliczeniu okazuje się czasem, że lepiej kupić np. herbatę w paczce 100 sztuk niż „promocyjnš” ze 120 sztukami, niby tylko odrobinę droższš.
Kłopoty z przyjęciem reklamacji, wymianš lub naprawš towaru z wyprzedaży albo inne kontrowersje można zgłosić do rzeczników konsumentów. Działajš w powiatach i największych miastach. Adresy ich biur sš na stronie internetowej Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Rzecznicy udzielajš porad telefonicznie, e-mailem, w biurze, można też do nich wysłać list. Konsumenci majš jeszcze jeden bat na nieuczciwe sklepy. To ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (DzU z 2007 r. nr 171, poz. 1206). Znajdziemy w niej listę praktyk, które wprowadzajš klienta w błšd i w każdych okolicznoœciach sš zakazane (tak jest m.in. ze wspomnianym oferowaniem gratisów, które takimi nie sš). Jeœli klient padnie ich ofiarš, może skierować sprawę do sšdu i wtedy to sprzedawca musiałby wykazywać, że działał zgodnie z prawem. W razie wygranej konsument może żšdać unieważnienia umowy oraz zwrotu ceny i innych kosztów zwišzanych z zakupem.     Na posezonowe wyprzedaże coraz więcej Polaków jeŸdzi do Paryża, Berlina, Londynu czy Mediolanu. O ile terminy letnich wyprzedaży różniš się nawet znacznie, o tyle sezon zimowy trwa najczęœciej jedynie przez kilka tygodni po Bożym Narodzeniu i Nowym Roku. Na terenie całej Unii Europejskiej obowišzujš podobne przepisy konsumenckie jak w Polsce. Różnice sš niewielkie, z reguły dotyczš innych terminów na odstšpienie od umowy zawartej przez Internet (w Polsce to dziesięć dni). W całej UE obowišzujš bowiem te same dyrektywy, a implementujšce je przepisy krajowe różniš się tylko szczegółami. Co do zasady więc klient może składać reklamację przecenionego pełnowartoœciowego towaru na takich warunkach, jakby kupował normalnie. Europejskie sklepy odpowiadajš też za niezgodnoœć towaru z umowš przez maksymalnie dwa lata. W razie kłopotów z towarem (koniecznoœci zgłoszenia reklamacji, zwrotu produktu, naprawy) można się zwrócić w danym kraju do Europejskiego Centrum Konsumenckiego. Można też skorzystać z poœrednictwa polskiego oddziału, bo sieć tych centrów znajduje się obecnie we wszystkich państwach unijnych, a także w Norwegii i na Islandii. Centra mogš pomóc w kontakcie z właœcicielami sklepów, w których zrobiliœmy nieudane zakupy, pomogš załatwić różnego rodzaju sporne sprawy konsumenckie. Polskie ECK działa w Warszawie, można się jednak z nim kontaktować na różne sposoby, niekoniecznie osobiœcie. ECK pomagało załatwić reklamację jednej z Polek, która kupiła laptop w Londynie. Sprzęt zepsuł się zaraz po upływie okresu gwarancji, dlatego klientka chciała załatwiać reklamację u brytyjskiego sprzedawcy. Ostatecznie udała się do polskiego serwisu producenta, bo ten przyznał, że była wada fabryczna, która powodowała częste psucie się urzšdzenia.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL