W szukaniu pracy pomogą krewni i znajomi

aktualizacja: 28.12.2009, 10:02
Wielu ludzi znajduje oparcie w rodzinie i znajomych
Wielu ludzi znajduje oparcie w rodzinie i znajomych
Foto: copyright PhotoXpress.com

Z sieci osobistych kontaktów korzystamy częściej niż z ogłoszeń o pracy w prasie i na portalach rekrutacyjnych. Warto o tym pamiętać, bo w styczniu i w lutym bezrobocie może znowu strzelić w górę

Co drugi Polak przyznaje, że szukając [link=http://kariera.pl]pracy[/link], pyta o nią rodzinę i znajomych. Z sieci osobistych kontaktów korzystamy częściej niż z ogłoszeń o pracy w prasie i na portalach rekrutacyjnych, gdzie zagląda czterech na dziesięciu kandydatów do pracy. Portale szybko zyskują jednak na popularności – wynika z najnowszych badań TNS OBOP i agencji zatrudnienia Randstad.
Zdaniem eksperta rynku pracy, prof. Urszuli Sztanderskiej korzystanie ze wsparcia krewnych i znajomych to popularny wszędzie na świecie sposób szukania pracy.
– Im wyższe kwalifikacje i wykształcenie, tym bardziej ludzie liczą na swoje umiejętności. Ale przeciętny Polak ze średnim wykształceniem często czuje się zdezorientowany dużą liczbą firm rekrutacyjnych czy serwisów internetowych z ofertami pracy – twierdzi prof. Sztanderska. Dodaje jednak, że również w przypadku osób o wysokich kwalifikacjach w szukaniu pracy dobrze się sprawdza kapitał społeczny, czyli sieć znajomych i przyjaciół z angielska zwana networkingiem. Nie dość, że znajomi zwykle szybciej wiedzą, jakie wakaty są w ich firmie, to mogą doradzić, do kogo przesłać życiorys, a niekiedy i zarekomendować „swojego” kandydata.
Dwie tegoroczne ankiety przeprowadzone wśród internautów przez portal Rynekpracy.pl i serwis rekrutacyjny Job-express.pl wykazały, że największa część z badanych (co trzeci ]) znalazła swą ostatnią pracę przez sieć osobistych kontaktów. Podobny wynik przyniosło badanie przeprowadzone w HRK wśród uczestników jednego z projektów outplacementu, czyli wsparcia dla zwalnianych pracowników; najlepsze efekty w szukaniu pracy dały wici rozesłane w kręgu znajomych.
[wyimek]30 proc. zarejestrowanych bezrobotnych nie szuka pracy, tylko zarejestrowało się po to, by skorzystać z bezpłatnej opieki zdrowotnej[/wyimek]
Według konsultantki kariery Justyny Ciećwierz warto też zadbać, by nasze [link=http://www.kariera.pl/czytaj/918/7-grzechow-glownych-cv/]CV[/link] dotarło do firmy za pośrednictwem jej pracownika. Wiele osób stosuje tę radę w praktyce. Joanna Cegłowska, rzecznik Raiffeisen Banku, ocenia, że coraz więcej aplikacji napływa do banku właśnie za pośrednictwem pracowników.
W wielu firmach ułatwiają to zresztą programy wewnętrznych rekomendacji; przed rozpoczęciem poszukiwań kandydatów na zewnątrz szefowie proszą pracowników o polecenie kogoś z ich znajomych. Zdaniem Kajetana Słoniny z Randstad w ostatnich latach formalne albo nieformalne rekomendacje stają się coraz bardziej popularne wśród wysoko wykwalifikowanych specjalistów. Nie liczą oni, że znajomy „upchnie ich” w swojej czy zaprzyjaźnionej firmie, ale że poleci właściwej osobie lub poradzi, do kogo się zwrócić.
Z tej metody korzysta zresztą sam Randstad. – Dla pracodawcy jest to wygodne, bo polecający bierze odpowiedzialność za rekomendowaną osobę, która musi też przejść normalny proces rekrutacji – podkreśla Kajetan Słonina.
Wśród pięciu najbardziej teraz popularnych metod szukania pracy są już dwie bezpośrednio związane z Internetem. Jak wynika z badań agencji zatrudnienia Randstad i TNS OBOP, 37 proc. Polaków przegląda [link=http://www.kariera.pl]internetowe portale rekrutacyjne[/link]. Trzech na dziesięciu zagląda bezpośrednio na strony pracodawców, gdzie coraz częściej można znaleźć specjalne zakładki dla kandydatów do pracy. Duże znane firmy dostają miesięcznie setki aplikacji od kandydatów. Np. Kompania Piwowarska, która co miesiąc otrzymuje ok. 1800 takich zgłoszeń, uruchomiła ostatnio specjalny system informatyczny do zarządzania rekrutacją online.
– Internet przeżywa teraz rozkwit – ocenia Justyna Lipowska, szefowa działu rekrutacji w firmie doradztwa personalnego HRK. Dodaje, że pracownicy i pracodawcy coraz częściej korzystają z portali rekrutacyjnych oraz biznesowych serwisów społecznościowych, m.in. GoldenLine, Profeo, LinkedIn. Ich użytkownicy często informują, że szukają nowej pracy albo że są gotowi do zmiany zatrudnienia.
[srodtytul]Szukasz pracy? Wykorzystaj znajomości - komentarz Anity Błaszczak:[/srodtytul]
[ramka][b]Wyższy zasiłek może zwiększyć stopę bezrobocia[/b]
Od nowego roku zasiłek dla bezrobotnych będzie o ponad 140 zł wyższy niż teraz. A to oznacza, że w styczniu i w lutym bezrobocie może znowu strzelić w górę, przestrzegają specjaliści. Obecnie stopa bezrobocia wynosi ok. 11 proc.– Już teraz przychodzą ludzie i pytają, czy od stycznia zasiłek będzie wyższy. Gdy dowiadują się, że tak, chcą z rejestracją poczekać kilka tygodni – przyznaje Regina Chrzanowska, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Krośnie. Tak jest w wielu urzędach. Od stycznia zmieniają się zasady wypłacania zasiłku. Teraz podstawowy wynosi 575 zł. Od stycznia wprowadza się zasadę, że przez pierwsze trzy miesiące będzie to 717 zł, a kolejne trzy lub dziewięć miesięcy (w zależności od wielkości bezrobocia w powiecie) – 563 zł. Jeśli ktoś zaczął pobierać [link=http://kariera.pl]zasiłek[/link] w tym roku, to dostanie z urzędu pracy 3450 zł rocznie. Jeśli zrobi to w styczniu, to będzie to już 3840 zł. A więc o 390 zł więcej. Zmianą interesują się nie tylko bezrobotni; na stronie internetowej Forum Związków Zawodowych znajduje się wyliczenie, w jakiej sytuacji bezrobotny „więcej straci”: jeśli będzie się rejestrował teraz, pod koniec 2009 roku, czy na początku przyszłego. To ewidentna zachęta, by robił to później. „Mniejsze straty finansowe (176 zł) poniesie ten bezrobotny, który ma prawo do pobierania zasiłku przez 12 miesięcy. Jeśli zarejestruje się w grudniu, otrzyma 6900 zł. Gdyby zrobił to w styczniu, otrzymałby 7218 zł – o 318 zł więcej” – czytamy na stronie forum.
Czesława Ostrowska, wiceminister pracy odpowiedzialna za [link=http://kariera.pl]rynek pracy[/link], uważa, że nawet jeśli ludzie czekają z rejestracją, to wzrost bezrobocia nie będzie wysoki. – Na pewno nie będzie to tak gwałtowny skok jak na początku tego roku, gdy w ciągu miesiąca zarejestrowało się ponad 300 tys. osób. [/ramka]
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE