Internet
ACTA do sądu
- Tusk nie zatrzyma już ACTA
- ACTA jak policja międzynarodowa
- GIODO: ACTA jednak niebezpieczne
- Prawnik: zapisy ACTA mało precyzyjne, trudne do interpretacji
- O to naprawdę chodzi w ACTA
- Ratyfikacja ACTA: są powody do niepokoju
- ACTA - walka z podróbkami, czyli spór o wartości
- Będą społeczne debaty w sprawie ACTA
- Siwiec: PE prawdopodobnie odrzuci ACTA
Między farsą polityczną a kompromitacją sądową przebiega bardzo cienka linia – zwraca uwagę adwokat dr hab. nauk prawnych w Katedrze Prawa Europejskiego i Komparatystyki Prawniczej na WPiA UG Tomasz Tadeusz Koncewicz
Jedną z kompetencji Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) jest wydawanie opinii co do zgodności proponowanych umów międzynarodowych z unijnymi traktatami. Może to być cenną alternatywą dla procesu politycznego.
Kryterium zgodności umowy międzynarodowej z traktatami otwiera przed sądem olbrzymie pole argumentacyjnego manewru, jako orzecznictwo uznaje traktaty za „kartę konstytucyjną wspólnoty opartą na prawie". Jeśli chodzi o ACTA, to wobec faktów dokonanych (podpisanie umowy 26 stycznia 2012 r. przez UE i wybrane państwa członkowskie) wyzwaniem pozostaje teraz umiejętne opracowanie strategii, które pozwoli przejść z forum politycznego na forum sądowe i tam przedstawiać wątpliwości pod adresem ACTA i argumenty przemawiające za uznaniem jej niezgodności z traktatami.
Zapomniana kompetencja?
Art. 218 ust. 11 traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE) przewiduje, że państwo członkowskie, Parlament, Rada lub Komisja mogą zwrócić się do TSUE o wydanie opinii w przedmiocie zgodności przewidywanej umowy międzynarodowej z traktatami. Wystąpienie przez jeden ze wskazanych podmiotów o opinię jest jego indywidualną prerogatywą i niezależne od ewentualnych uzgodnień między instytucjami. Negatywna opinia TSUE powoduje, że dana umowa nie może wejść w życie. Wtedy, by osiągnąć stan zgodności z prawem unijnym, w grę wchodzą albo stosowne zmiany w traktacie, albo w samej treści umowy. W praktyce umowy były zazwyczaj modyfikowane.
Zgodnie z orzecznictwem ocena zgodności umów ma charakter prewencyjny. Zmierza do antycypowania i zapobieżenia poważnym trudnościom i niekorzystnym konsekwencjom związanym z późniejszym stwierdzeniem niezgodności.
Warunkiem dopuszczalności wydania opinii jest, aby dana umowa nie weszła jeszcze w życie, bo tylko w ten sposób może spełnić swoją funkcję prewencyjną. Kluczowego znaczenia nabiera więc interpretacja terminu „przewidywana umowa" (ang. agreement envisaged, fr. un accord envisagé). Termin ten jest interpretowany w sposób funkcjonalny. Z wnioskiem o wydanie opinii można wystąpić wprawdzie w każdej chwili, gdy znany jest już przedmiot umowy, ale sąd musi jednak dysponować wystarczającymi informacjami co do treści proponowanej umowy, jak i tła normatywnego towarzyszącego pracom nad nią. Jeżeli więc ten warunek jest spełniony, bez znaczenia jest moment wystąpienia do TSUE z wnioskiem o opinię (TSUE dopuszcza np. wydanie opinii, gdy jej tekst został już w imieniu Unii podpisany, ale nie wszedł jeszcze w życie). Kompetencja TSUE dotyczy wyłącznie umów międzynarodowych, które są wiążące dla Unii.
W wypadku ACTA chodzi o tzw. umowę mieszaną, której stronami są zarówno państwa, jak i UE, skoro dotyczy ona materii należącej do kompetencji tak UE, jak i państw. Umowy mieszane, zgodnie z wyrażoną w orzecznictwie zasadą jednolitości prawa europejskiego, muszą być negocjowane przez UE i państwa w duchu lojalności. Dla wejścia w życie taka umowa wymaga związania się przez UE umową (w sposób zgodny z procedurą traktatową), a na poziomie państw jej ratyfikacji (zgodnie z ich wymogami konstytucyjnymi).
Opinie wydawane są stosunkowo rzadko. Ale to nie ilość, lecz waga rozstrzyganych kwestii i problemów, decyduje o znaczeniu tej kompetencji sądu. Gdy już dochodzi do wydania opinii, jej przedmiotem jest nie tylko ocena konkretnej umowy. W ten sposób w opiniach TSUE przesądzał charakter i fundamenty prawa europejskiego, podkreślał jego specyfikę vis-á-vis prawa międzynarodowego czy też przeprowadzał linię podziału między kompetencjami UE a państwami członkowskimi. Wśród najgłośniejszych można wskazać te, które przesądziły o zakresie i charakterze kompetencji Wspólnoty do zawierania umów międzynarodowych; podkreślały szczególne cechy prawa unijnego; rozstrzygnęły dopuszczalność przystąpienia przez Wspólnoty (dzisiaj Unię) do Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności i przyjęciu konwencji lugańskiej.
Z perspektywy ACTA istotne jest, że TSUE gotów jest zakwestionować umowę en glob, kierując się fundamentalnymi zasadami prawa europejskiego i dążeniem do ich ochrony. Ostatnia z jego opinii w sprawie zgodności z traktatem systemu unijnych sądów patentowych jest tego doskonałym przykładem, ponieważ, kierując się względami integralności i jednolitości prawa europejskiego oraz swoją i sądów krajowych konstytucyjną funkcją w obrębie tego prawa, uznał, że planowany system sądownictwa patentowego jest niezgodny z prawem europejskim.















