Wybory prezydenckie 2010
Demokratyczna Partia Lewicy za Komorowskim
Władze Demokratycznej Partii Lewicy, która wcześniej popierała kandydaturę wiceszefa SLD Jerzego Szmajdzińskiego w tegorocznych wyborach prezydenckich, zaapelowały o poparcie kandydata PO Bronisława Komorowskiego.
Jak wynika z poniedziałkowego stanowiska DPL, partia obawia się, że głosowanie na szefa Sojuszu Grzegorza Napieralskiego może w konsekwencji doprowadzić do zwycięstwa prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i "powrotu IV Rzeczypospolitej".
W oświadczeniu podkreślono, że lewica, w osobie Szmajdzińskiego, który zginął miesiąc temu w katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem, straciła polityka, "który miał realne szanse na osiągnięcie dobrego wyniku w wyborach prezydenckich i który - doskonale rozumiejąc, iż nie może być jedynie partyjnym kandydatem SLD - tworząc Porozumienie Społeczne konsekwentnie zdobywał dla swej kandydatury poparcie innych niż SLD, ugrupowań i środowisk lewicowych".
"Rozumiemy, że po tragedii z 10 kwietnia konieczne były szybkie działania. Musimy jednak ze smutkiem stwierdzić, że podejmując decyzję o zgłoszeniu kandydatury pana przewodniczącego Grzegorza Napieralskiego bez jakichkolwiek konsultacji z ugrupowaniami i środowiskami wchodzącymi w skład Porozumienia Społecznego, kierownictwo SLD postąpiło nieroztropnie" - głosi oświadczenie.
"Nie tylko względem partnerów z Porozumienia Społecznego, których postawiono przed faktem dokonanym, ale też - czego dowodzą sondaże wyborcze - także elektoratu lewicowego i centrolewicowego" - podkreślono.
Władze DPL zwracają ponadto uwagę, że z badań opinii publicznej jednoznacznie wynika, iż "rywalizacja o urząd prezydenta rozegra się między kandydatami obozu prawicowego: Bronisławem Komorowskim i Jarosławem Kaczyńskim".
Jak zaznaczono, doświadczenia z elekcji - zarówno prezydenckiej, jak i parlamentarnej - 2005 roku podpowiadają, że przewaga wynosząca nawet kilkanaście punktów procentowych może stopnieć do zera w ciągu kilku dni czy kilkudziesięciu godzin.
Za Komorowskim opowiedział się też wspólny kandydat SdPL i Partii Demokratycznej Tomasz Nałęcz, który tuż po smoleńskiej katastrofie wycofał się ze startu w wyborach.
Obecnego marszałka Sejmu poparła też szefowa PD Brygida Kuźniak. Nie wiadomo jeszcze co zrobi Socjaldemokracja, która decyzję w tej sprawie ma podjąć w drugiej połowie maja.
Dwa tygodnie temu liderzy SdPl o wyborach prezydenckich rozmawiali m.in. z Napieralskim, jednak nie doszło w tej sprawie do porozumienia.













