REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Warszawa

Warszawa

Skóra karpia jest czuła jak ludzkie oko

Agata Sabała 15-12-2009, ostatnia aktualizacja 15-12-2009 10:52
Jedna z akcji w obronie karpi (organizowana przez Stowarzyszenie Empatia) w 2007 roku
autor: Jakub Ostałowski
źródło: Fotorzepa
Jedna z akcji w obronie karpi (organizowana przez Stowarzyszenie Empatia) w 2007 roku
źródło: Archiwum
Redakcja poleca:

Rozmowa: Anna Szwapczyńska, fundacja Viva! Zajmuje się ratowaniem koni, zwierząt futerkowych, a w grudniu także karpi.

W sobotę, jak co roku przed świętami, fundacja Viva! organizuje happening w obronie karpi. Co będzie się na nim działo?

Anna Szwapczyńska: W ostatni weekend przed Bożym Narodzeniem będziemy zachęcać warszawiaków do odpowiedzi na przewrotne pytanie: „Czy ryby rosną na drzewach?”. W południe przy rotundzie zawiesimy kolorowe rybki bombki. Chcemy pokazać, że te zwierzęta to nie są owoce: niezdolne do odczuwania czegokolwiek. One czują ból, myślą, to inteligentne stworzenia, którym winni jesteśmy szacunek.

Od tego roku chronić karpie pomaga prawo. Jak się zmieniło?

Ustawa o ochronie zwierząt dotyczy teraz wszystkich kręgowców, a nie, jak wcześniej, wybranych grup. Objęła też ryby. Do sklepów sprzedających karpie rozesłaliśmy list przypominający m.in. o tym, że zabijanie ich w sklepie, przewożenie bez dostępu do tlenu, a także pakowanie w plastikowe siatki jest zabronione.

Karp jest tak związany z polską Wigilią, że raczej z niego nie zrezygnujemy. Jak więc zmniejszyć jego cierpienia?

Namawiamy, żeby karpie oszczędzić w ogóle. Jest wiele smacznych, tradycyjnych potraw bez mięsa.

Ale jeśli już zdecydujemy się kupić ryby, to wybierajmy wcześniej zabite, a nie żywe. Sprzedawanie ryby szamoczącej się w plastikowej siatce to okrucieństwo.

Ona się dusi, cierpi. Połamane płetwy, zdarte łuski bolą. Badania pokazały, że karp jest tak wrażliwy na ból jak ludzkie oko! Nie można też zabijać ryb, wyjmując je z wody i czekając, aż się uduszą. Jedyna humanitarna metoda to mocne uderzenie ogłuszające i natychmiastowe odcięcie głowy, ale nie na oczach klientów. Pamiętajmy też, że jeśli zauważymy, że karpie są sprzedawane w niehumanitarnych warunkach, powinniśmy to zgłosić: kierownictwu sklepu, straży miejskiej lub na policję.

Życie Warszawy Online

Życie Warszawy
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Buda tu, buda tam. Zmieńmy to!

Wolno stojące budy od lat szpecą stolicę. Z inspiracji uliczną prowizorką zrodził się projekt fotograficzny >>