Prawo STARE
Zbliżają się juwenalia
Z ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych zniknie pojęcie imprezy rekreacyjnej, które umożliwiało omijanie prawa – pisze Hubert E. Zadrożniak, urzędnik państwowy z Łodzi
Uchwalona 12 lutego ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych wprowadza m.in. restrykcyjne przepisy dotyczące identyfikowania i karania sprawców chuligańskich wybryków. Wchodzi ona w życie 1 sierpnia. A zatem obchodzone corocznie w maju przez większość miast uniwersyteckich juwenalia (a w ich ramach koncerty muzyczne) odbędą się na dotychczasowych zasadach. Warto je przypomnieć, tym bardziej że w grę wchodzi przecież zapewnienie bezpieczeństwa w czasie trwania takich imprez.
Bywa tak, że organizator, unikając uczestnictwa w czynnościach urzędowych związanych z przygotowaniem i przeprowadzeniem imprezy masowej oraz kosztów z tym związanych, świadomie błędnie przyjmuje interpretację charakteru imprezy jako rekreacyjnej. Możliwość taką daje art. 3a ustawy z 22 sierpnia 1997 r. o bezpieczeństwie imprez masowych (dalej: ustawa), według którego nie są imprezami masowymi m.in. imprezy rekreacyjne.
Zamiast złożenia wniosku o wydanie decyzji zezwalającej na organizację imprezy masowej organizator jedynie powiadamia właściwe instytucje samorządowe (przy ich milczącym przyzwoleniu) o zamiarze organizacji imprezy rekreacyjnej, mimo że ewidentnie ma ona charakter masowy (art. 3 pkt 1 ustawy). W takich sytuacjach nie jest na ogół w pełni przygotowany do prawidłowego zabezpieczenia miejsca imprezy oraz zapewnienia bezpieczeństwa jej uczestnikom. Wykorzystuje bowiem okoliczność, że rygory, jakim powinien się poddać organizator imprezy masowej, nie mają zastosowania do imprezy rekreacyjnej, co zresztą czyni ją tańszą i łatwiejszą w organizacji.
Właśnie juwenalia kwalifikuje się – niewłaściwie – jako imprezy rekreacyjne.
Tymczasem są to imprezy typowo rozrywkowe, gdzie głównym punktem programu są koncerty muzyczne, co bezdyskusyjnie czyni je imprezami masowymi w rozumieniu ustawy. Przeciwne argumenty nie wytrzymują krytyki i słusznie rozprawia się z nimi Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w orzeczeniu z 20 marca 2006 r. (VI SA/ Wa 878/2005).
Nie mają tu też zastosowania wyłączenia z art. 2 ust. 1 ustawy (przepisów ustawy nie stosuje się do imprez masowych nieodpłatnych organizowanych na terenach zamkniętych będących w trwałym zarządzie jednostek organizacyjnych podległych, podporządkowanych lub nadzorowanych przez ministra właściwego do spraw szkolnictwa wyższego, jeżeli jednostki te są organizatorami imprezy masowej), często powoływane, jeżeli impreza odbywa się na terenie osiedla studenckiego.
Przez tereny zamknięte należy rozumieć tereny o charakterze zastrzeżonym ze względu na obronność i bezpieczeństwo państwa, określone przez właściwych ministrów i kierowników urzędów centralnych. Takiego przymiotu nie ma teren osiedla studenckiego i tym samym w wypadku imprezy masowej odbywającej się na jego obszarze nie można wyłączyć stosowania ustawy. Zarządcą osiedla studenckiego są na ogół władze właściwej uczelni, organizatorem imprezy – samorząd studencki. Przepis art. 2 ustawy wyraźnie stwierdza, że organizatorem imprezy ma być jednostka podporządkowana, podległa lub nadzorowana przez właściwego ministra, będąca jednocześnie trwałym zarządcą terenu zamkniętego. Samorząd studencki nie jest jednostką podporządkowaną, o której mowa wyżej.
Nie ulega wątpliwości, że opisane nieprofesjonalne i nierzetelne działanie organizatora znacznie obniża poziom bezpieczeństwa uczestników imprezy; stwarza dodatkowe przeszkody związane z opanowaniem sytuacji w razie powstania zagrożenia. Miejmy nadzieję, iż przepisy nowej ustawy pozwolą wyeliminować niewłaściwe praktyki, organizacja zaś dużych imprez artystyczno-rozrywkowych zostanie poddana rygorom właściwych przepisów prawa. W ustawie tej nie ma już terminu „impreza rekreacyjna”. Tym samym odebrano argument pozwalający omijać ustawowe obowiązki przy organizacji juwenaliów.















