Prawo prasowe
Nie należy przesadzać z autoryzacją
Autoryzowanie wypowiedzi rozmówcy powinno być raczej etycznym niż prawnym obowiązkiem dziennikarza.
W żadnym razie jego brak nie powinien być zagrożony sankcją karną. To wniosek z debaty w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka rozpoczynającej nowy program “Obserwatorium wolności mediów w Polsce”, który ma się koncentrować na warunkach pracy mediów lokalnych.
Zgodnie z art. 14 prawa prasowego dziennikarz nie może odmówić osobie udzielającej informacji autoryzacji dosłownie cytowanej wypowiedzi, jeżeli nie była ona już wcześniej publikowana. W art. 49 zaś przewidziano karę grzywny albo ograniczenia wolności za niedochowanie tego obowiązku.
Temat autoryzacji jest aktualny szczególnie po wrześniowym wyroku Trybunału Konstytucyjnego (sygn. SK 52/05), który stwierdza konstytucyjność tych rygorów. Autoryzacja gwarantuje precyzję i pewność debaty publicznej oraz służy podnoszeniu jej wiarygodności – powiedział TK.
Zdanie odrębne złożył sędzia Andrzej Rzepliński. Wskazał, że archaiczne rygory autoryzacji nie pasują do wolnego, otwartego społeczeństwa także dlatego, że ignorują rewolucję technologiczną, która rozwinęła segment telewizyjny i radiowy, gdzie w praktyce nie ma autoryzacji. Poza tym w Europie nie ma takich rygorów.
Idąc tym tropem, Adam Bodnar – szef programów prawnych FH – opowiedział się za pozostawieniem wymogów autoryzacji jedynie w zasadach etycznych dziennikarzy, rezygnując z prawnych.
– Jądrem wolności mediów jest prawo cytowania wypowiedzi polityka, która padła podczas rozmowy z dziennikarzem – mówił z kolei Michał Zaremba z Instytutu Dziennikarstwa UW, nazywając autoryzację iście polskim wynalazkiem.
Prof. Bogudar Kordasiewicz, specjalista od prawa prasowego, składnia się do pozostawienia prawnego wymogu autoryzacji: – Skoro dziennikarz może dokonywać zmian w wywiadzie, usuwać pytania, które na tle całości wydają mu się niepotrzebne czy głupie, to autor też powinien mieć prawo do poprawki, do kontroli swej wypowiedzi do końca.
Tu jednak mogą się zacząć schody: dziennikarz przerzuca na papier ważną dla czytelników wypowiedź, a nawet ją autoryzuje, w końcu rozmówca może wycofać autoryzację. Którą wersję dziennikarz ma przekazać społeczeństwu? A ono jest tu najważniejsze.













