Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sylwetki

Fundusze unijne powinny być pod jeszcze większš kontrolš

Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik
Rozmowa: Jacek Uczkiewicz, przedstawiciel Polski w Europejskim Trybunale Obrachunkowym
[b]Rz: Unia Europejska zaostrza procedury kontroli prawidłowoœci wykorzystania œrodków unijnych, tymczasem okazuje się, że za pienišdze z Unii ktoœ wyremontował sobie domek myœliwski.[/b] Jacek Uczkiewicz: Takie rzeczy się zdarzajš. Podobno jeden z szefów Porsche uzyskał dotację 2,5 tys. euro na remont swojego domku myœliwskiego. Według mnie to Ÿle œwiadczy nie tylko o tych, którzy ten wniosek zatwierdzili, ale również o tym, który z nim wystšpił. [b]Ale rozumiem, że to pojedyncze wpadki i sytuacji, że ktoœ na atrapy drzewek oliwnych dostał dotację, nie ma?[/b]
Tak, to przypadki pojedyncze. Ale z drzewkami oliwnymi też bywa ciekawie. Badamy np. uprawę, która była już wczeœniej sprawdzana przez kontrolę wewnętrznš danego kraju. Jedziemy na miejsce i zastajemy pole zaroœnięte krzakami. To poważny problem, bo nie tylko rolnikowi przywidziały się drzewka oliwne, ale także miejscowym kontrolerom. To zaœ podważa wiarygodnoœć audytu wewnętrznego. Zresztš także w Polsce trafiliœmy na projekt, który był zgłoszony jako innowacyjny, a okazało się, że technologia została wdrożona w naszym kraju już przed dwoma laty. [b]Co w takim razie państwo robicie, aby takie zjawiska wyeliminować? [/b] Kilka tygodni temu wszedł w życie traktat z Lizbony. Wprowadza on zmiany, które pozwalajš Komisji Europejskiej dzielić się odpowiedzialnoœciš za wykonanie budżetu z krajami członkowskimi. Poza tym traktat przewiduje wydanie regulacji, które okreœlš obowišzki państw członkowskich w zakresie kontroli i audytu. Ułatwi nam to współpracę z narodowymi instytucjami kontrolnymi. To jest droga w kierunku standaryzacji i ujednolicenia procedur. Europejski Trybunał Obrachunkowy przygotowuje obecnie wraz z najwyższymi organami kontrolnymi Danii, Holandii i Czech wspólnš pilotażowš kontrolę. Skorzystajš na tym obywatele, którzy dowiedzš się, w jaki sposób realizowany jest budżet Wspólnoty w tych krajach. [b]Czy narodowe organy kontrolne sš chętne do współpracy?[/b] Na ogół deklarujš takš gotowoœć. Muszę jednak przyznać, że czasami jest z tym problem. Kiedyœ w nieoficjalnej rozmowie w Luksemburgu od jednego z prezesów dużej instytucji kontrolnej usłyszałem: „Nie wyobrażajcie sobie, że współpracujšc z Trybunałem, narażę się w swoim kraju na zarzuty działania na jego niekorzyœć”. Tak być nie może, jeœli nie chcemy powrotu do okresu „prawdy czasu i prawdy ekranu”, to znaczy, że inna będzie opinia audytora na użytek wewnštrzkrajowy, a inna na użytek zewnętrzny. Politycy muszš zrozumieć, że niezależnoœć NOK wcale nie oznacza, iż nie można podejmować dobrych decyzji, na przykład o audytorskiej współpracy z ETO. [b]Wyniki kontroli wykonania unijnego budżetu za 2008 rok sš nieco lepsze dla Komisji Europejskiej niż w poprzednich latach.[/b] Poprawa wydatkowania nastšpiła przede wszystkim w dziedzinie polityki rolnej, czyli największym obszarze, który jest finansowany z budżetu Wspólnoty. Trybunał po raz pierwszy nie przedstawił w odniesieniu do niej opinii negatywnej. [b]Z czego wynika poprawa akurat w dziedzinie, na którš przeznaczana jest prawie połowa wszystkich wydatków unijnych w zeszłym roku? [/b] To zawdzięczamy przede wszystkim systemowi IACS. Tam, gdzie funkcjonuje on dobrze, błędów jest zdecydowanie mniej. Poprawiły się także systemy kontroli, choć – podkreœlam – sš wcišż dalekie od ideału. [b]Jak na tle Unii prezentuje się Polska, jeœli chodzi o nieprawidłowoœci w wydawaniu œrodków unijnych i całego systemu kontroli?[/b] Trybunał nie ma prawa kontrolować bezpoœrednio krajów członkowskich, choć oczywiœcie sprawdzamy odpowiednio dobranš próbkę projektów. W końcu aż 80 procent œrodków wspólnotowych jest wydawanych właœnie w poszczególnych krajach. Ale na tej podstawie nie można wycišgać generalnych wniosków dotyczšcych tych państw. Poza tym nie zaobserwowaliœmy jakichœ nieprawidłowoœci charakterystycznych jedynie dla Polski czy, mówišc szerzej, nowych państw członkowskich. Popełniamy te same błędy co Niemcy czy Holendrzy. [b]Trybunał najwięcej błędów wytknšł Komisji w obszarze wydatków na politykę spójnoœci...[/b] Rzeczywiœcie, aż 11 proc. œrodków wydanych w zeszłym roku na cele polityki strukturalnej, czyli około 2,6 mld euro, nie powinno w ogóle zostać wypłacone. To jest bardzo niepokojšce. Œrodki te majš pomagać rozwijać się Unii jako całoœci, decydować o jej przyszłoœci. Jeœli dodamy do tego nie najlepsze wykorzystanie œrodków na badania naukowe, to zapala się czerwone œwiatło. [b]Czego dotyczš najważniejsze nieprawidłowoœci?[/b] Wiele z kontrolowanych projektów w ogóle nie kwalifikowało się do wsparcia. Sporo do życzenia pozostawiajš procedury udzielania zamówień publicznych. [b]Jak to możliwe, skoro w Polsce zewszšd słychać głosy, że kontroli zwišzanych ze œrodkami unijnymi jest zbyt dużo, sš zbyt ucišżliwe i drobiazgowe?[/b] Ale nie sš skuteczne. O ile sama Komisja robi postępy, o tyle systemy kontroli w państwach członkowskich nie działajš jeszcze właœciwie. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że projekt, który w ogóle nie powinien zostać dofinansowany, otrzymał œrodki. Zaradzić temu może standaryzacja systemów kontroli – prace nad niš trwajš. Możemy wtedy pomyœleć o uproszczeniach. [b]Czy chodzi np. o postulowane w Polsce zniesienie obowišzku przedstawiania wszystkich faktur z projektu i bazowanie jedynie na zestawieniu dokumentów?[/b] Jeœli system kontroli wewnętrznej byłby szczelny i niepodważalny, jest to kierunek uproszczeń. [b]Wróćmy do tych 11 proc. wydanych nieprawidłowo. Czy te œrodki powinny zostać zwrócone?[/b] Oczywiœcie. Niestety w tym obszarze – czyli odzyskiwania pieniędzy – Komisja i kraje członkowskie też majš problemy. [b]Trudno jednak podejrzewać, że we wszystkich przypadkach doszło do oszustwa...[/b] Tak. Ogromne znaczenie majš skomplikowane przepisy, przez które łatwiej o błšd. Wielokrotnie się zdarza, że zawyżona powierzchnia gruntu nie wynika ze złej woli rolnika, ale z bardzo skomplikowanego sposobu jej okreœlania. [b]Wspomniał pan, że zatrważajšco niskie jest wykorzystanie funduszy na projekty innowacyjne, a œrodki sš wydawane nieefektywnie.[/b] Niepokojšcy jest poziom wydatkowania, ale także poziom zobowišzań na przyszłe lata, który sugeruje, że nie ma szans, aby sytuacja w tej dziedzinie się zmieniła. Poziom płatnoœci ogółem to 93 proc., a poziom zawartych zobowišzań przekracza 106 proc. W dziedzinie badań naukowych poziom w jednym i drugim wypadku nie przekracza 60 proc. [ramka][srodtytul]CV[/srodtytul] Jacek Uczkiewicz jest pierwszym przedstawicielem Polski w Europejskim Trybunale Obrachunkowym (ta instytucja zajmuje się sprawdzeniem, czy œrodki unijne zostały prawidłowo wydane przez państwa członkowskie) w Luksemburgu. Ukończył Wydział Elektryczny Politechniki Wrocławskiej. Pracował jako wiceprezes NIK. Po odejœciu z NIK w 2001 roku został powołany na stanowisko wiceministra finansów w rzšdzie Leszka Millera.[/ramka]
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL