Boston Media - Partner serwisu

Finanse z ludzką twarzą. Polska bankowość spółdzielcza w czasach kryzysu

Grzegorz Stech - Boston Media 24-11-2009, ostatnia aktualizacja 02-12-2009 09:57
źródło: Boston Media
Aniela Szafran, Wice Prezes Banku Polskiej Spółdzielczości SA
źródło: Boston Media
Aniela Szafran, Wice Prezes Banku Polskiej Spółdzielczości SA
Agnieszka Durlik-Khouri, ekspert prawno-gospodarczy Krajowej Izby Gospodarczej
źródło: Boston Media
Agnieszka Durlik-Khouri, ekspert prawno-gospodarczy Krajowej Izby Gospodarczej

Jak radzą sobie przedsiębiorcy i banki w okresie spowolnienia gospodarczego? Kto na kogo wpływa i kto komu jest potrzebny? Czy możliwa jest współpraca z instytucjami bankowymi bez dużej dozy anonimowości? Wreszcie, co czeka rynek w niedalekiej przyszłości? Na te i inne pytania wspólnie z ekspertami próbowaliśmy znaleźć odpowiedzi.

Czy polski przedsiębiorca sektora MSP wchodzi, czy wychodzi z kryzysu?

Agnieszka Durlik-Khouri, ekspert prawno-gospodarczy Krajowej Izby Gospodarczej:

Badaliśmy niedawno nastroje wśród przedsiębiorców za pomocą ankiety, w której zadawaliśmy pytania dotyczące oceny działań rządu w przypadku kryzysu i też tego, jak sobie radzą firmy - czy mają np. odmowne decyzje w sprawie kredytu, czy też jak widzą spadek swoich zamówień. Wnioski są takie, że firmy odczuwają zastopowanie spadku popytu na ich usługi czy towary. Możemy więc mówić o lekkiej tendencji wzrostowej.

Aniela Szafran, wiceprezes Banku Polskiej Spółdzielczości: Lub też o mniejszym stopniu spadku…

A.D-K.: Firmy uczą się prowadzić działania dywersyfikujące ich działalność, wchodzą na różne rynki, starają się tworzyć produkty czy usługi bardziej innowacyjne, ulepszać je, szukać nisz rynkowych. Można więc powiedzieć, że polskie firmy dobrze radzą sobie z kryzysem, a przynajmniej nie załamują rąk, tylko starają się znaleźć jakieś rozwiązania, niekoniecznie polegające na wspomaganiu się finansowaniem zewnętrznym.

Krzysztof Stępień, główny ekonomista Expandera: Kluczowe jest tu pytanie, czy firmy odpowiadają działaniami na realny kryzys, czy jednak ma on charakter głównie medialny.

A.D-K.: Dla nich kryzys jest realny. Firmy mówią, że ten kryzys jest, właśnie spadek zamówień jest na to dowodem. Ale starają się z nim walczyć i co jest pozytywne nie robią tego przez nieprzemyślaną redukcję zatrudnienia.

Jarosław Buszewski, prezes zarządu Buszrem: W przeciągu 20 lat działalności mojej firmy, bo o takiej historii już mówimy, mieliśmy bardzo wyraźną sinusoidę gospodarczą. Branża, którą reprezentuję, jest związana z działalnością gospodarczą, deweloperską i produkcją materiałów budowlanych. Lata 2006 i 2007 były dla mojej branży niezwykle udane. Myślę, że tak jak nas przedsiębiorców zaskoczyło to, co się wydarzyło na rynku, zaskoczyło niejedną gospodarkę europejską. Eksperci pewne zdarzenia przewidywali, ale przecież wiadomo, jak złożonym procesem jest cały proces gospodarczy i tak naprawdę chyba nikt do końca nie wiedział i myślę, że dalej nie wie, co się jeszcze wydarzy.

A.Sz.: Myślę, że nie możemy w tych rozważaniach odrywać sektora MSP od całej gospodarki, od dużych podmiotów i od gospodarki ogólnoświatowej. Było by to zbyt dużym uproszczeniem. Wszystko jest uzależnione od tego, czym się to małe, średnie przedsiębiorstwo zajmuje, w jakiej branży funkcjonuje, jak mocno stoi kapitałowo w momencie kiedy nadchodzi okres kryzysu, jakie ma relacje z bankami, czy w końcu jakich sobie wcześniej partnerów finansowych wybrało do współpracy. Tu jest wiele elementów, o których należałoby mówić, czy raczej których nie należy pomijać, by ocenić sytuację MSP dzisiaj na rynku i relację z instytucjami finansowymi. Nasz sektor, sektor banków spółdzielczych, specjalizuje się w obsłudze tej grupy klientów ze względów naturalnych – jesteśmy niedużymi podmiotami finansowymi, w porównaniu z bankami komercyjnymi, naszym naturalnym partnerem zawsze był rolnik, małe, średnie przedsiębiorstwo, mały przedsiębiorca, indywidualny przedsiębiorca. Naturalnym jest, że prezes banku spółdzielczego, który ma bezpośredni kontakt z przedsiębiorcą, świetnie go rozumie i wie, jak ten klient faktycznie funkcjonuje.

Kolejna sprawa, o której należy mówić, to są nasze możliwości finansowe. O ile cały sektor bankowy notował niedobór środków na akcje kredytowe, my mieliśmy i mamy nadwyżki wolnych środków rzędu 7-9 miliardów złotych, które możemy angażować w kredytowanie przedsiębiorców, co naturalnie przekłada się na ich funkcjonowanie na rynku.

K. S.: Pan prezes powiedział, że obecny rozwój sytuacji w 2008 roku był generalnie trudny do przewidzenia. Ja natomiast miałbym obawę, że tak naprawdę trudne do przewidzenia jest to, co dopiero przed nami. Pomimo dużej wyjątkowości kryzysu, zdarzenia potoczyły się jednak bardzo schematycznie. W zasadzie wystąpiły prawie wszystkie konsekwencje, które wynikają z pęknięcia bańki na rynku nieruchomości, z osłabienia koniunktury, z przelewarowania konsumentów. Myślę, że jeżeli ktoś się nie próbował oszukiwać, że tym razem będzie inaczej, mógł w bardzo dużym stopniu określić konsekwencje załamania, które nastąpiło. W skali globalnej są dwa zjawiska, które jeszcze swojego prawdziwego oblicza nie pokazały. Z jednej strony skala bankructw przedsiębiorstw – i tu jest wiele zapowiedzi, że ten rok może być pod tym względem wyraźnie gorszy niż 2008 – a z drugiej strony bardzo wiele wątpliwości budzi to, co będzie się działo na rynku nieruchomości komercyjnych. Najczęściej pojawia się w tym kontekście sformułowanie tykająca bomba. Polska gospodarka jest jakby trochę w anty fazie do tego wszystkiego, co się dzieje na świecie. To utrudnia ocenę naszej sytuacji. Zresztą jest ona bardzo zróżnicowana zarówno w poszczególnych branżach, jak i segmentach gospodarki. Patrząc na wskaźniki makroekonomiczne, badając nastroje przedsiębiorców w różnych segmentach, widać, że o ile duże firmy dobrze sobie radzą, z mniejszymi jest już gorzej.

Poprzednia
1 2
Boston Media
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia