Do Izraela z bohaterami

aktualizacja: 18.11.2009, 04:43
Izraelczycy będą się mogli m.in. dowiedzieć o rodzinie Ulmów z Markowe...
Izraelczycy będą się mogli m.in. dowiedzieć o rodzinie Ulmów z Markowej (koło Łańcuta), którą zamordowano za ukrywanie Żydów. Na zdjęciu Wiktoria Ulma i jej dzieci (od lewej): Władzio, Stasia, Marysia, Franuś, Basia i Antoś. Wszyscy zginęli
Foto: IPN

Wystawa pod Tel Awiwem pokaże, jak Polacy ratowali Żydów

Ekspozycja, która zostanie dziś otwarta w Instytucie Studiów nad Holokaustem Massua w pobliżu Tel Awiwu, to pierwsze tego typu przedsięwzięcie w historii. Wystawa „Polacy ratujący Żydów w czasie Zagłady” jest poświęcona pomocy udzielanej ludności żydowskiej przez polskich sąsiadów w Małopolsce w latach 1939 – 1945.
[srodtytul]Przełamywanie stereotypu[/srodtytul]
– Od 1968 roku i antysemickiej nagonki komunistycznych władz dialog polsko-żydowski został właściwie zamrożony aż do 1989 roku. Chcemy teraz nadrobić te stracone trzy dekady – mówi „Rz” prezes IPN Janusz Kurtyka, który osobiście otworzy wystawę. – Oczywiście nie negujemy tego, że podczas wojny byli w Polsce szmalcownicy. Chcemy jednak poinformować Izraelczyków o tym, że tysiące Polaków zachowywały się zupełnie inaczej. Ratowali Żydów.
Wielu Izraelczyków nadal bowiem uważa, że Polacy podczas wojny nie zdali egzaminu. Mordowali i wydawali Niemcom żydowskich sąsiadów. – Całe szczęście ten negatywny stereotyp w ostatnich latach został przełamany. Izraelczycy dowiadują się coraz więcej o Polakach, którzy pomagali Żydom. Wystawa IPN to kolejny krok we właściwym kierunku – mówi „Rz” prof. Israel Gutman z instytutu Yad Vashem w Jerozolimie, były więzień Auschwitz.
Zwiedzający wystawę będą się mogli dowiedzieć m.in. o rodzinie Ulmów z miejscowości Markowa. 24 marca 1944 r. zamordowano ją za udzielenie schronienia Żydom. Zginęli wszyscy – ojciec, ciężarna matka i szóstka małych dzieci. Wraz z nimi niemieccy żandarmi zastrzelili ukrywanych przez nich Żydów.
Podczas otwarcia wystawy odbędzie się promocja książki na temat zbrodni w Markowej autorstwa historyka IPN Mateusza Szpytmy. Wydana po angielsku „Risk of Survival” (Ryzyko przetrwania) została przeznaczona na rynek izraelski i anglosaski.
– W książce ukazałem, jak straszliwą cenę płacili Polacy za pomaganie Żydom. Oprócz rodziny Ulmów Niemcy zamordowali z tego powodu około 1000 naszych rodaków. A mimo to wiele osób podejmowało to ryzyko – mówi „Rz” Mateusz Szpytma.
[srodtytul]Narażając życie[/srodtytul]
Ocenia się, że podczas wojny Żydów ukrywało co najmniej 30 tys. Polaków. Wsparcia udzielały im również Kościół katolicki oraz Państwo Podziemne. Niemcy za pomaganie Żydom wprowadzili karę śmierci. – Dlaczego więc tyle osób się na to decydowało? Potrzeba pomocy bliźniemu była dla nich najwyraźniej silniejsza niż obawa o własne życie – podkreśla Szpytma.
Według prof. Gutmana z Yad Vashem polscy Sprawiedliwi Wśród Narodów Świata są wielkimi bohaterami.
– I było to bohaterstwo najwyższej próby. Możecie być z tych ludzi dumni – powiedział „Rz”. – Pamiętam, jak kiedyś, wiele lat po wojnie, brałem udział w spotkaniu rodziny polskich Sprawiedliwych z rodziną ocalonych przez nich Żydów. Żydzi byli wzruszeni do łez i powiedzieli swoim dzieciom: popatrzcie, to jest wasza druga matka i wasz drugi ojciec. Gdyby nie oni, was by nie było.
Wystawę w Instytucie Massua w kibucu Tel Itzchak będzie można oglądać do 18 stycznia 2010 roku.
[i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autora [mail=p.zychowicz@rp.pl]p.zychowicz@rp.pl[/mail][/i]
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE