Tutaj jesteś: rp.pl » Partnerzy serwisu » Made in Poland

Boston Media - Partner Serwisu

Z tradycją w XXI wiek

Małgorzata Alicja Dudek- Boston Media 27-05-2010, ostatnia aktualizacja 27-05-2010 11:03
Krzysztof Berndt,prezes Polfy Warszawa S.A.
źródło: Boston Media
Krzysztof Berndt,prezes Polfy Warszawa S.A.

Rozmowa z Krzysztofem Berndtem, prezesem Polfy Warszawa S.A.

Firma powstała w 1824 roku,czyli jeszcze w Królestwie Kongresowym. To jeden z najpiękniejszych wyników w Polsce pod względem zachowania ciągłości działania. W czołówce jest jeszcze Blikle i Wedel, ale z gorszym wynikiem.

Rok 2010 to dla nas rok jubileuszowy. Początki Polfy Warszawa S.A. sięgają założonego w 1824 roku na terenie ogrodu Pałacu Krasińskich Instytutu Wód Mineralnych Sztucznych, a także powstających i konsolidujących się w następnych niemalże stu latach – do 1939 roku – kolejnych firm farmaceutycznych w tym głównie Towarzystwa Przemysłu Chemiczno-Farmaceutycznego, d. Mgr Klawe i Warszawskiego Towarzystwa Akcyjnego „Motor”. Wszystkie te firmy po II wojnie światowej zostały znacjonalizowane i włączone do grupy krajowych producentów leków pod wspólną nazwą Polfa. Nasza spółka kontynuuje wartości jakimi przez lata kierowały się firmy rodziny Klawe. Nasze hasło: „tradycja gwarancją jakości” jest więc mocno ugruntowane w naszej historii i wierzę, że będzie nam przyświecać jeszcze przez lata.

Podobno Polfa ma na kartach swojej historii nie tylko osiągnięcia farmaceutyczne, ale także romantyczne legendy?

W historii firmy można doszukać się kilku ciekawych wydarzeń. Jedna z legend głosi, że Klawe, właściciel firmy z ulicy Karolkowej, oddał fabrykę w czasie II Wojny Światowej Niemcom w zamian za życie swojej żony. To wydarzenie nie jest potwierdzone, ale wiele osób, zwłaszcza starszych, dziś już emerytowanych pracowników naszego zakładu o tym wspominało.

Główne rynki zagraniczne Polfy Warszawa S.A. to obecnie wschód. Skąd ten wybór i czy ma pan plany podboju zachodu?

Handel z Rosją jest konsekwencją tego, że w czasach RWPG Polska była jedynym dostarczycielem leków do krajów bloku wschodniego. Polfa Warszawa S.A. w dalszym ciągu dostarcza leki na wschód, jest marką rozpoznawalną i pożądaną. Ponadto polskie produkty farmaceutyczne, w tym wytwarzane w naszych zakładach są uznawane za wysoce specjalistyczne. Pacjenci doceniają ich wysoką jakość i darzą zaufaniem. Dzięki temu nasza pozycja na rynkach wschodnich jest od lat ugruntowana i teraz możemy się zmierzyć z innymi kierunkami np. rynkami zachodnimi. Przykładem naszego leku, który szturmem zdobył wschód jest Gałazolina. Z tym lekiem wiąże się ciekawa historia. Nazwa powstała od imienia żony największego wówczas hurtownika, Galiny. Gałazolina do dziś jest zaraz po coca-coli najlepiej rozpoznawalną marką w Rosji.

W jakiej kondycji była firma kiedy objął pan stery, jakie wytyczył pan sobie cele i co z nich już udało się panu zrealizować?

Firma była w dobrej kondycji, choć wiele spraw wymagało dopracowania, ale to się zmienia. Dla potwierdzenia naszej świetnej kondycji finansowej powiem tylko, że w pierwszym kwartale tego roku firma zrobiła taki wynik jak trzy, cztery lata temu w ciągu całego roku. To więcej niż zakładaliśmy, ale też plan na ten rok jest bardzo ambitny. Na początku mojej prezesury założyłem sobie dwa cele. Główny to intensywny rozwój eksportu, co jest związane z szerokim wachlarzem rejestracji leków w krajach, do których mają one trafić. W grę wchodzi oczywiście wschód, czyli Rosja, Ukraina, Białoruś, ale myślimy także o mocniejszym wejściu na rynek wietnamski, chiński czy afrykański. Na zachód oczywiście też, ale to wymaga jeszcze trochę czasu i przygotowań. Chciałbym by leki Polfy trafiły m.in. do Szwajcarii, Hiszpanii i Niemiec. To trudne, dojrzałe rynki i musimy się mocno skupić na pracy, by Polfa stała się tam znaczącą marką. A drugi cel to umocnienie naszej pozycji w kilku specyficznych segmentach rynku – okulistyce, kardiologii i na rynku szpitalnym. Nie wszyscy wiedzą, że co czwarta ampułka leku stosowanego w polskich szpitalach została wyprodukowana właśnie przez Polfę Warszawa S.A. W jednej z najnowocześniejszych ampułkarni w Europie.

Boston Media
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia