REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Świat » Europa » Białoruś

Białoruś

Białoruski nalot na Kartę'97

map 16-03-2010, ostatnia aktualizacja 16-03-2010 21:00

Białoruska milicja wdarła się do mieszkania, które służy jako mińskie biuro portalu Karta'97, i dokonała tam rewizji. Pobito zajmującą mieszkanie redaktorkę portalu Natalię Radiną, zarekwirowano sprzęt

Portal informuje, że do mieszkania Radinej milicja próbowała dostać się siłą i gdy dziennikarka wyszła z mieszkania, funkcjonariusze rzucili się na nią, a jeden uderzył ją w twarz.

Dopiero wówczas, jak pisze Karta'97, przybysze pokazali nakaz rewizji. Poza ok. 10 funkcjonariuszami urzędu spraw wewnętrznych do mieszkania weszli też ludzie w kominiarkach; proszeni przez obecnych w mieszkaniu 7 dziennikarzy o wylegitymowanie się, czynili gesty nazistowskiego powitania.

Zarekwirowanie sprzętu komputerowego objaśniono koniecznością przeprowadzenia badania, czy dane na dyskach nie zawierają informacji "oczerniającej" byłego naczelnika oddziału KGB w obwodzie homelskim Iwana Korżę.

Władze białoruskie poszukują źródeł przecieków na temat tzw. afery myśliwskiej, która doprowadziła do wojny między MSW a KGB. Dotyczyła ona wysokich oficerów MSW, których oskarżano o czerpanie zysków z nielegalnych polowań.

Radina powiedziała, że teraz portalowi będzie jeszcze trudniej pracować, lecz będzie to robić bez względu na wszystko. Jest przekonana, że najście na portal właśnie we wtorek jest nieprzypadkowe.

W poniedziałek Karta'97 poinformowała, że kandydatem w wyborach prezydenckich ma zamiar zostać lider ruchu Europejska Białoruś Andrej Sannikau.

- Reżim Łukaszenki po raz kolejny pokazał, jak bardzo obawia się wolności słowa i prawdziwego rywala Łukaszenki w wyborach - dodała Radina.

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

To nie KGB powinno tworzyć opozycję

To KGB zadecyduje o tym, kto z opozycji trafi do parlamentu we wrześniowych wyborach – tak twierdzi jeden z liderów białoruskiej opozycji Anatol Lebiedźka >>