"Rzeczpospolita" ustaliła

Zamach na Napieralskiego

Eliza Olczyk 06-11-2009, ostatnia aktualizacja 06-11-2009 12:14
Przeciwnicy Napieralskiego chcą, by Włodzimierza Cimoszewicza jako kandydata Sojuszu Lewicy Demokratycznej na prezydenta lansował były prezydent Aleksander Kwaśniewski
autor: Rafał Guz
źródło: Fotorzepa
Przeciwnicy Napieralskiego chcą, by Włodzimierza Cimoszewicza jako kandydata Sojuszu Lewicy Demokratycznej na prezydenta lansował były prezydent Aleksander Kwaśniewski

Część polityków SLD chce z pomocą Kwaśniewskiego i Cimoszewicza budować nową formację na lewicy – ustaliła „Rz”

Kluczowym elementem aksamitnego zamachu stanu na lewicy jest wystawienie w wyborach prezydenckich Włodzimierza Cimoszewicza jako kandydata ponadpartyjnego.

Wczoraj w RMF FM były premier pierwszy raz publicznie zapowiedział, że wystartuje, „gdyby stało się coś nadzwyczajnego w państwie i groziło tym, że wynik wyborów prezydenckich byłby bardzo, bardzo zły”, wtedy mógłby się zastanowić. Dopytywany o szczegóły mówił o groźbie reelekcji Lecha Kaczyńskiego. – Gdyby rzeczywiście nie miał kto stanąć naprzeciw niego, wtedy bym o tym pomyślał – powiedział Cimoszewicz. Dotąd pytany o to, czy wystartuje, zawsze kategorycznie zaprzeczał.

Tratwa ratunkowa

Jak dowiedziała się „Rz”, w chwili kiedy Cimoszewicz podejmie decyzję, by wziąć udział w walce o prezydenturę, część polityków SLD chce wprowadzić w życie operację daleko idących zmian na lewicy.

Chodzi o tę część Sojuszu, która kontestuje przywództwo Grzegorza Napieralskiego. Politycy ci wiążą z Cimoszewiczem ogromne nadzieje. Gdy tylko powie „tak”, zamierzają tworzyć sieć lokalnych komitetów.

– Oprócz wspierania kandydatury Cimoszewicza na prezydenta, wystawiliby też swoich kandydatów w wyborach samorządowych – mówi nam polityk z frakcji przeciwników Napieralskiego. – Ci ludzie staliby się bazą dla nowego ruchu lewicowego, który w 2011 r. zarejestrowałby własne listy kandydatów w wyborach do Sejmu i Senatu, zapraszając na nie część obecnych posłów SLD. A wielu z nich z radością skorzysta z oferty.

I dodaje: – Dla nas to najlepsze rozwiązanie. Z Sojuszem Napieralskiego mam coraz mniej wspólnego.

Plan przewiduje też, że kandydaturę Cimoszewicza na prezydenta wesprze Aleksander Kwaśniewski. Co prawda na razie lansuje on Jerzego Szmajdzińskiego, ale gdyby Sojusz go nie wystawił (Napieralski jest temu niechętny), były prezydent miałby rozwiązane ręce.

Projekt budowy nowej lewicy miałby być tratwą ratunkową dla najbardziej znanych polityków Sojuszu. Uważają, że Napieralski stanie się dla nich śmiertelnym zagrożeniem, jeżeli otrzyma wotum zaufania podczas grudniowej konwencji partii. Chodzi o liczne grono posłów, którzy otwarcie lub na zamkniętych zebraniach partyjnych krytykują obecnego lidera.

Senat, czyli niebyt

Do grona przeciwników Napieralskiego zaliczają się m. in.: Jerzy Szmajdziński, Ryszard Kalisz, Bogusław Wontor, Janusz Krasoń, a nawet Krystyna Łybacka czy Witold Gintowt-Dziewałtowski. Wszyscy dostaną w 2011 r. propozycję nie do odrzucenia – kandydowanie do Senatu.

– Napieralski chce mocno zmienić i odmłodzić oblicze klubu parlamentarnego, dlatego zaoferuje posłom o wieloletnim stażu start do Senatu – przyznaje w rozmowie z „Rz” polityk z obozu przewodniczącego.

Rzecz w tym, że przy obecnym poziomie poparcia dla SLD oznacza to pewną przegraną. I o to właśnie chodzi liderowi. W ten sposób raz na zawsze pozbyłby się z parlamentu swoich najgroźniejszych rywali.

Sami zainteresowani doskonale wiedzą, że taki scenariusz szykuje dla nich obecny przewodniczący i dlatego gorączkowo szukają dla siebie wyjścia awaryjnego.

– Gdyby Jerzy Szmajdziński zadeklarował, że przejmie władzę w partii w razie nieuzyskania przez Napieralskiego wotum zaufania na konwencji SLD w grudniu, wygrałby bez problemów i mielibyśmy zupełnie inną sytuację na lewicy – mówi polityk z frakcji przeciwników Napieralskiego.

Jaką? Wówczas do głosu doszliby zwolennicy szerokiego porozumienia na lewicy i niewykluczone, że przekonaliby Cimoszewicza do startu w wyborach prezydenckich pod wspólnym szyldem.

– Ale Szmajdziński nie chce wystąpić przeciw Napieralskiemu. Chyba nie ma w sobie cech królobójcy – twierdzi nasz rozmówca. – Dlatego w grudniu prawdopodobnie przegramy i trzeba się zastanowić co dalej.

Start Cimoszewicza jako niezależnego kandydata w przyszłorocznych wyborach prezydenckich mógłby odebrać Sojuszowi dominującą pozycję na lewej stronie sceny politycznej. Przy byłym premierze żaden kandydat na prezydenta wystawiony przez SLD nie miałby żadnych szans na przyzwoity wynik wyborczy, o równorzędny pojedynku nie wspominając.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Cystersi na wojnie z byłym esbekiem

Zakonnicy odnieśli pierwszy sukces w staraniach o odzyskanie od rodziny Marka P. kontroli nad własną firmą >>