RPO: Podsłuchy zagrożeniem wolności

gsi 26-10-2009, ostatnia aktualizacja 26-10-2009 15:27

Obowiązujące przepisy dotyczące stosowania tzw. podsłuchów pozaprocesowych nie gwarantują praw obywateli - alarmuje Rzecznik Prawa Obywatelskich w piśmie skierowanym do premiera

Janusz Kochanowski - rzecznik praw obywatelskich
autor: Radek Pasterski
źródło: Fotorzepa
Janusz Kochanowski - rzecznik praw obywatelskich

Jak podkreślił Janusz Kochanowski w piśmie skierowanym do premiera, o ile przepisy dotyczące podsłuchu procesowego gwarantują, że osoba podsłuchiwana dowie się o tym najpóźniej w momencie prawomocnego zakończenia postępowania, o tyle w przypadku podsłuchów operacyjnych takich gwarancji nie ma, bo służby nie mają obowiązku informowania o tym, że podsłuch stosowały.

Zgodnie z polskim systemem prawnym są dwa rodzaje podsłuchów - operacyjne, czyli pozaprocesowe, który realizują służby, np. ABW, policja, CBA za zgodą prokuratora i sądu (w takim przypadku służby selekcjonują materiał z podsłuchu i niszczą to, co nie jest związane z przestępstwem) i procesowy - w tym przypadku o zgodę na podsłuch po wszczęciu śledztwa występuje do sądu prokurator (on też selekcjonuje materiał dowodowy, a sąd decyduje o zniszczeniu materiałów niezwiązanych ze sprawą).

Zdaniem RPO taki stan prawny nie może być akceptowany, ponieważ nie tylko dochodzi do łamania podstawowych praw gwarantowanych przez konstytucję, ale też zasady równości wobec prawa.

Rzecznik zwraca także uwagę na to, że obowiązujące przepisy dotyczące niszczenia materiałów zebranych podczas podsłuchu operacyjnego i nie będących dowodami pozwalającymi na wszczęcie postępowania karnego nie są takie same w przypadku poszczególnych służb.

- Również i w tym przypadku powstaje uzasadniona wątpliwość, czy taki stan prawny odpowiada konstytucyjnej zasadzie równości wobec prawa. Wątpliwość dotyczy również tego, czy taki stan odpowiada treści art. 51 ust. 2 Konstytucji RP, zgodnie z którą władze publiczne nie mogą pozyskiwać, gromadzić i udostępniać innych informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawa - podkreślił RPO.

PAP