REKLAMA

Vancouver 2010

Utytułowana para z kolejnym medalem

Paulina Nowicka 16-02-2010, ostatnia aktualizacja 16-02-2010 07:08
Shen Xue,  Zhao Hongo
źródło: AFP
Shen Xue, Zhao Hongo
Xue Shen, Hongbo Zhao
źródło: AFP
Xue Shen, Hongbo Zhao
Xue Shen, Hongbo Zhao
źródło: AFP
Xue Shen, Hongbo Zhao

Chińczycy Shen Xue i Zhao Hongo wygrali olimpijską rywalizację par sportowych w łyżwiarstwie figurowym. Polska para na 18. miejscu

Olimpijska publiczność w Vancouver wprost eksplodowała kiedy Chińczycy Xue Shen i Hongbo Zhao pojechali po złoty medal olimpijski. Łzy wzruszenia, gorycz porażki, wojna nerwów – to wszystko zaserwowały nam pary sportowe w finałowej rywalizacji o medale. Chiński duet przerwał tym samym złota passę rosyjskich i radzieckich duetów sportowych, która trwała od 1964 roku.

Pasja i miłość

Emocji nie zabrakło do samego końca, prowadzący po programie krótkim Chińczycy Xue Shen i Hongbo Zhao, wyjechali na lodowisko z ostatnim numerem startowym. Wiedzieli jak pojechali rywale, wiedzieli co muszą zrobić, aby ich pokonać. Od początku postawili wszystko na jedną kartę - liczy się tylko złoto. Wcześniej trzykrotnie byli już mistrzami świata, dwa razy brązowymi medalistami olimpijskimi, wrócili do wyczynowego łyżwiarstwa po dwóch latach przerwy, aby dopełnić swoją wspaniała karierę. Program do podkładu muzycznego Adagio In G Minor Thomasa Albinoniego pojechali przepięknie artystycznie, niemal jak baletmistrzowie z najlepszego baletu. Tak jak zapowiedzieli, chcieli nam opowiedzieć historię, niezwykła historię swojej miłości.

Zaprezentowali bardzo trudne elementy techniczne: potrójnego toeloopa wykonywanego równolegle, kombinację dwóch podwójnych axli, wyrzucane skoki potrójne salchowa i rittbergera, potrójne podnoszenie twistowe. Jedynym niepewnym momentem ich występu było podnoszenie lassowe, przy którym się zachwiali. Mimo tego, że ich program dowolny stał na bardzo wysokim poziomie technicznym, minimalną różnicą punktową został on niżej oceniony od ich kolegów z reprezentacji Pang Oing i Tong Jiana. Jednakże różnica punktowa po shorcie bezapelacyjnie dała Hue Shen i Honbo Zhao olimpijskie złoto.

Brawura Qing i Jian

Znakomity program dowolny zaprezentowali Pang Qing Tong Jian, Chińczycy, którzy po shorcie znajdowali się na czwartym miejscu. Pojechali absolutnie brawurowo, jakby bez żadnego obciążenia nerwowego, bardzo ofensywnie. Bez obaw podchodzili do wykonywania kolejnych arcytrudnych elementów swojego występu: potrójnego toeloopa wykonywanego równolegle, kombinację dwóch podwójnych axli, wyrzucane skoki potrójne salchowa i rittbergera. Do skoków dołożyli wspaniałe podnoszenia oraz niezwykle trudne spirale kombinowane. Z taką samą brawurą z jaką skakali, z taka samą pasją zinterpretowali niezwykle trudny dla zawodników azjatyckich podkład muzyczny „Impossible Dream”. Pokazali wszystkie cechy wielkich sportowców: ambicję, walkę, wiarę we własne możliwości, co udzieliło się publiczności zgromadzonej w Pacific Coliseum, która zgotowała im wielki aplauz.

Niemcy nie wytrzymali presji

Presji nie wytrzymali drudzy po programie krótkim, Niemcy Aljona Savchenko i Robin Szolkowy, których program pod względem założeń strony technicznej był chyba najtrudniejszym ze wszystkich duetów. Planowana sekwencja dwóch potrójnych toeloopów, z których dobrze wykonali tylko pierwsza część, podwójny axel z bardzo trudnego wejścia mondowego także z błędami. Za to pięknie wykonali wyrzucane skoki: flip oraz salchow w ostatnich sekundach programu. Niemcy od początku jechali bardzo zdenerwowani, wyraźnie widać było ich wielką tremę. Rozluźnili się dopiero w drugiej części programu, kiedy to wspaniała choreografia i interpretacja pozwoliła nam przenieść się w klimaty podkładu muzycznego z filmu „Out of Africa”.

Polacy zmieścili się w minimum

Polska para Joanna Sulej i Mateusz Chruściński wypełnili stawiane im minimum. W końcowej klasyfikacji wyprzedzili dwa duety. Ich olimpijskiego występu nie można uznać jednak za udany. W programie dowolnym, tak samo jak w krótkim, nie ustrzegli się błędu w wyrzucanym potrójnym salchowie. Dodatkowo Mateusz, w ostatnich sekundach programu, zaliczył niefortunne potknięcie, które zakończyło się upadkiem, co rzutowało na odbiorze całego występu.

Pojechali bardziej odważnie niż w shorcie, ale awans zawdzięczają jeszcze słabszym występom pary ukraińskiej i estońskiej. Szkoda, że akurat na olimpijskim lodowisku Polacy nie zdołali pojechać tak dobrze jak prezentowali to we wcześniejszych startach, w których niejednokrotnie pokazywali maksimum swoich umiejętności. Miejmy nadzieję, że współpraca z kanadyjskim trenerem Richardem Gautchierem, który wcześniej trenował Dorotę Zagórska i Mariusza Siudka, pozwoli im się rozwijać i za cztery lata do Soczi jechać będą nie tylko po doświadczenie, ale po wynik.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  Polski, figurowe, medale, olimpijska, rywalizacja, shen xue, sportowa, vancouver

PAP, Reuters
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Śniadanie w pałacu, później nagrody

Bohaterowie igrzysk w Vancouver odebrali w sobotę ordery, które wręczał im prezydent Lech Kaczyński >>