Litwa
Przynajmniej mamy teraz jasne wytyczne
Rozmowa z Algisem Kašėtą, wiceprzewodniczącym litewskiego Sejmu
Rz: Jak pan ocenia decyzję Sądu Konstytucyjnego w sprawie pisowni „nielitewskich nazwisk” w paszportach?
Algis Kašėta, wiceprzewodniczący litewskiego Sejmu: To krok do przodu w stosunku do sytuacji, którą mieliśmy do tej pory. Orzeczenie sądu przynajmniej daje jasne wytyczne w kwestii pisowni nazwisk. Ale żeby decyzja ta weszła w życie, parlament musi odpowiednio zmienić ustawodawstwo. Chciałbym zauważyć, że orzeczenie dotyczy nie tylko paszportów. Są przecież inne dokumenty, takie jak świadectwa urodzenia. Tu też musimy zdecydować, jak pisownia ma wyglądać w praktyce.
Przedstawiciele polskich organizacji są niezadowoleni z postanowienia sądu. Niektórzy zamierzają skarżyć Litwę w europejskich sądach.
Powiedziałbym, że to już pewna tradycja. Takie stanowisko zawsze można przyjąć, ale czy jest ono konstruktywne? Może lepiej byłoby razem wziąć się do pracy i wykorzystać wszystkie możliwości, jakie daje dzisiejsze orzeczenie. Trzeba na spokojnie przestudiować ten dokument. Uważam, że to, iż w paszporcie może być zapis po polsku, to krok do przodu.
Kiedy można się spodziewać realizacji w praktyce piątkowej decyzji sądu?
Chciałbym, żeby stało się to jak najszybciej. Jednak obecnie Sejm pracuje nad przyszłorocznym budżetem, więc przyjęcie odpowiednich poprawek do ustaw może trochę potrwać.















