REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Raporty » Afera hazardowa

Afera hazardowa

Złapać za rękę jednorękiego

Grażyna Zawadka 31-10-2009, ostatnia aktualizacja 31-10-2009 03:20
W ostatnich latach celnicy zabezpieczyli ponad 9 tys. nielegalnych automatów do gry
autor: Jerzy Dudek
źródło: Fotorzepa
W ostatnich latach celnicy zabezpieczyli ponad 9 tys. nielegalnych automatów do gry

Uprawnienia operacyjne pozwoliłyby celnikom na obserwację czy nocne kontrole punktów gier

W liście do premiera Związek Zawodowy Celnicy PL apeluje, by jak najpilniej znowelizować ustawę o Służbie Celnej i wpisać do niej uprawnienia operacyjno-rozpoznawcze.

– Bez nich nie będziemy w stanie skutecznie kontrolować hazardu, szczególnie salonów z szarej strefy, czyli nielegalnych – mówi „Rz” Sławomir Siwy, przewodniczący związku.

Od listopada kontrolę nad hazardem w całości przejmuje Służba Celna. Funkcjonariusze twierdzą, że nie boją się nowych obowiązków, ale narzekają, że nie dano im dodatkowych uprawnień: do prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych.

Do czego one są potrzebne? Między innymi po to, by – jak twierdzą – skutecznie kontrolować tzw. jednorękich bandytów. – Dzisiaj praktycznie nie mamy możliwości sprawdzenia, czy dany automat jest w rzeczywistości automatem do gier o niskich wygranych – tłumaczy „Rz” Artur Ciesielski, przewodniczący „Solidarności” w Służbie Celnej i funkcjonariusz uczestniczący w kontrolach.

Ustawa wprowadza eksperyment polegający na tym, że celnik może sam zagrać, by sprawdzić, jak działa jednoręki bandyta. – To mydlenie oczu – uważa Siwy. – Trzeba by siedzieć cały dzień, prowadzić grę i wcale nie ma pewności, że urządzenie zacznie wypłacać wyższe wygrane niż te, które są dozwolone – dodaje Ciesielski.

Funkcjonariusze przekonują, że bez uprawnień operacyjnych nie sposób wytropić nielegalnego hazardu. – A wobec zapowiedzi rządu o zaostrzeniu przepisów, nielegalnych przybytków może przybywać – sugeruje „Rz” jeden z policjantów.

– Dzięki uprawnieniom operacyjnym można byłoby prowadzić obserwację danego punktu z tzw. jednorękimi bandytami, przesłuchać gracza, który wygrał większą niż dozwolona sumę czy złapać za rękę właściciela baru pokątnie wypłacającego niedozwolone wysokie wygrane – mówi jeden z celników.

Ciesielski dodaje: – Każdy funkcjonariusz celny, wyposażony w uprawnienia operacyjne, mógłby np. pojechać w nocy do konkretnego punktu na kontrolę. Dziś to niemożliwe. Mogą to zrobić tylko niektórzy celnicy operacyjni, a tych jest mało.

Rzecznik Służby Celnej Witold Lisicki przekonuje, że kontrola punktów z jednorękimi bandytami – co już teraz należy do zadań celników – jest prowadzona skutecznie. – W latach 2004 – 2008 zatrzymali ponad 9 tys. nielegalnych automatów – zaznacza. Uważa, że uprawnienia operacyjne do kontroli hazardu nie są niezbędne.

– Na kilkadziesiąt tysięcy automatów, z których znaczna część jest nielegalna, przechwytuje się najwyżej setki – twierdzi jednak Ciesielski.

Zbigniew Wassermann, poseł PiS

Problem z branżą hazardową od lat polega na tym, że trudno ją skontrolować. Teraz rząd zrzuca to na barki celników, których na dodatek nie wyposażył w odpowiednie instrumenty, by temu zadaniu podołali. Jestem jednak przeciwny przyznawaniu celnikom uprawnień operacyjnych. To nie jest rozwiązanie problemu. Powinniśmy raczej dążyć do tego, by techniki represyjne posiadało mniej służb, a nie więcej. Tym bardziej że są to służby, które nie mają nad sobą nadzoru Sejmu, co utrudnia ich kontrolę.

—js

Janusz Zemke, europoseł SLD

Jestem przeciwny przyznaniu celnikom uprawnień operacyjnym, ponieważ są one przeznaczone dla służb specjalnych. Zresztą, nie wystarczy wpisać uprawnień operacyjnych do ustawy, trzeba byłoby jeszcze stworzyć cały pion techniczny, pion obserwacji. Celnicy i bez takich uprawnień mogą kontrolować hazard, a kiedy zaistnieje taka potrzeba, angażować do niektórych działań policję, np. Centralne Biuro Śledcze, z czego już obecnie nieraz korzystają.

—graż

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Janke: Chlebowski chce zrobić z nas idiotów

Afera hazardowa została wyciszona do tego stopnia, że gdy jeden z jej głównych bohaterów próbuje wracać dziś do gry, ze strony PO nie słychać gromkiego potępienia >>