Rosja
Rosja nie rezygnuje z Iskanderów
Decyzję o rezygnacji z rozmieszczenia rakiet Iskander powinien podjąć prezydent - oświadczył szef rosyjskiego Sztabu Generalnego
Jak podał szef rosyjskiego Sztabu Generalnego, generał Nikołaj Makarow, Rosja nie zrezygnowała z planów rozmieszczenia rakiet Iskander w graniczącym z Polską obwodzie kaliningradzkim.
- Nie podjęto takiej decyzji. To powinna być decyzja polityczna. Powinien ją podjąć prezydent - powiedział Makarow po tym, jak USA postanowiły zmienić swój program obrony przeciwrakietowej w Europie
- Oni (Amerykanie) nie zrezygnowali z tarczy antyrakietowej, zamienili ją na system rozmieszczony na morzu - dodał Makarow.
W sobotę, w odpowiedzi na rezygnację USA z planów budowy tarczy, rosyjski wiceminister obrony Władimir Popowkin zapowiedział, że Rosja "oczywiście zrezygnuje ze środków, które planowała podjąć". W swojej wypowiedzi wymienił rozmieszczenie Iskanderów.
Rzadko zdarza się, aby dwaj wysokiej rangi przedstawiciele rosyjskich władz publicznie sobie zaprzeczali w tak ważnych sprawach międzynarodowych, podaje agencja Reutera. Część z analityków uważa, że generał Makarow chciał podkreślić, iż decyzja ta powinna być podjęta wyłącznie przez prezydenta a nie ogłaszana przez wiceministra.
Decyzja prezydenta USA Baracka Obamy o rezygnacji z rozlokowanych na lądzie systemu obrony przeciwrakietowej została pozytywnie przyjęta przez Kreml. Rosyjscy przywódcy grozili wcześniej, że rozmieszczą rakiety krótkiego zasięgu Iskander w obwodzie kaliningradzkim, jeśli USA nie zrezygnują ze swoich planów. Zdaniem Rosji tarcza zagrażała jej bezpieczeństwu narodowemu i podważała strategiczną równowagę w Europie.
Negocjacje w sprawie START
Rosyjsko-amerykańskie negocjacje w sprawie układu o redukcji broni strategicznej START zostały wznowione w Genewie, kilka dni po wycofaniu się Waszyngtonu z planów rozmieszczenia elementów tarczy antyrakietowej w Europie.
Dotychczasowe rundy rozmów poświęconych przedłużeniu wygasającego w grudniu Układu o Redukcji Uzbrojenia Strategicznego (znanego jako START-1) z 1991 roku trwały co najwyżej trzy-cztery dni.
Tym razem negocjacje, które toczą się na terenie misji rosyjskiej, będą trwały dłużej niż zazwyczaj, a będą je prowadziły, jak to ujęto, "ważne delegacje obu stron".
Ambasador USA w Moskwie John Beyrle uznał za realne zawarcie przed grudniem nowego amerykańsko-rosyjskiego porozumienia o redukcji zbrojeń strategicznych.
"Zredukujemy nasze arsenały do najniższego poziomu pozwalającego zapewnić bezpieczeństwo" - powiedział ambasador Beyrle, cytowany przez agencję ITAR-TASS.















