REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Historia

Historia

Związek Ślązaków za Rosją

pap, Cezary Gmyz, Jarosław Stróżyk 24-08-2009, ostatnia aktualizacja 24-08-2009 03:06
Związek Ludności Narodowości Śląskiej uważa, że Wojciech Korfanty podczas powstań śląskich doprowadził do bratobójczych walk Ślązaków. Na zdjęciu załoga pociągu pancernego „Piast” w 1921 r.
źródło: Forum
Związek Ludności Narodowości Śląskiej uważa, że Wojciech Korfanty podczas powstań śląskich doprowadził do bratobójczych walk Ślązaków. Na zdjęciu załoga pociągu pancernego „Piast” w 1921 r.

Powtórzyli tezę Kremla. Związek Ludności Narodowości Śląskiej oświadczył, że polskie władze fałszują historię

W niedzielnym oświadczeniu liderzy związku poparli „krytykę władz Polski, w której Rosjanie zarzucają fałszowanie historii dla doraźnych potrzeb”. Chodzi o czwartkową publikację szefa administracji prezydenta Rosji Siergieja Naryszkina, w której stwierdził, że fałszowanie historii na szkodę Rosji zostało w Polsce podniesione do rangi polityki państwowej.

Liderzy Związku Ludności Narodowości Śląskiej przywołują m.in. polsko-niemiecką deklarację o niestosowaniu przemocy w stosunkach wzajemnych z 1934 r. (która ich zdaniem wyprowadziła Niemcy z międzynarodowej izolacji), a także udział Polski w rozbiorze Czechosłowacji. Według nich należy to odbierać „jako wsparcie polityki Hitlera przez Polskę”.

Ich zdaniem dochodzi do fałszowania historii. „Dzisiaj, po latach, Polska te fakty chce wymazać z pamięci, próbując wyrzucić je z podręczników szkolnych, podobnie jak postąpiono ze sprawą posiadania przez przedwojenne województwo śląskie autonomii” – piszą liderzy Związku Andrzej Roczniok i Rudolf Kołodziejczyk.

Krytykują też Wojciecha Korfantego, zmarłego 70 lat temu przywódcę powstania śląskiego. Twierdzą, że doprowadził do bratobójczych walk Ślązaków.

– Można się spierać o kształt polityki historycznej, jaką prowadzi Polska. Jednak wspieranie Rosjan, którzy w swojej polityce nawiązują do czasów sowieckich, jest nieporozumieniem – mówi „Rz” Jerzy Gorzelik z Ruchu Autonomii Śląska.

Z tezami oświadczenia nie zgadza się też prof. Zygmunt Woźniczka, historyk z Uniwersytetu Śląskiego, badacz m.in. powojennych prześladowań Ślązaków. – Manipulowanie faktami historycznymi, szczególnie w takim momencie, szkodzi polskiej racji stanu – podkreśla.

Prof. Woźniczka ocenia, że działacze Związku nadinterpretują fakty i wyrywają je z kontekstu historycznego. Przypomina, że nie tylko Ślązacy byli po wojnie represjonowani przez system komunistyczny. Mówi też, że przyłączenie części Śląska do Polski w 1922 r. nie odbyło się wbrew miejscowej ludności.

Sprawą zbulwersowany jest senator Bronisław Korfanty (PiS), krewny przywódcy powstania śląskiego. – Treść oświadczenia jest haniebna – oburza się w rozmowie z „Rz”. – Jak można Polskę oskarżać o fałszowanie historii i występować razem z Rosją, która robi to notorycznie? – pyta. Dodaje, że dla większości mieszkańców Śląska Wojciech Korfanty jest bohaterem.

Związek wydał oświadczenie tydzień przed wizytą rosyjskiego premiera Władimira Putina, który przyjeżdża do Polski na obchody rocznicy wybuchu II wojny światowej.

ZLNŚ nie pierwszy raz staje po stronie Rosji. Wcześniej domagał się m.in. uznania niepodległości Abchazji i Osetii, poparł też Moskwę w sporze o kształt tzw. pawilonu rosyjskiego w muzeum Auschwitz-Birkenau.

Roczniok zapewnia „Rz”, że związek nie działa z inspiracji rosyjskiej: – Występujemy w imię prawdy historycznej. Nie mamy żadnych związków z Rosją.

ZLNŚ istnieje od 1996 r. Sądy wielokrotnie odmawiały jego rejestracji, argumentując, że oznaczałoby to uznanie Ślązaków za mniejszość narodową. Polskie stanowisko wsparł Trybunał w Strasburgu.

Zarzucają Polsce układ z Hitlerem

Rosyjska państwowa telewizja Wiesti wyemitowała wczoraj film dokumentalny, w którym przedwojenna Polska jest przedstawiona jako sojusznik Adolfa Hitlera. Ta teza dochodzi w Rosji do głosu z coraz większą siłą. Według niej Polska była sojusznikiem Niemiec na mocy układu o nieagresji z 1934 r., który, rzekomo, zawierał też tajne protokoły. Według tego rozumowania Stalin podpisywał pakt Ribbentrop- -Mołotow, by uchronić ZSRR od napaści. Choć istnienie tajnego protokołu do tego paktu zostało w 1989 r. oficjalnie potwierdzone i potępione, dziś jest pomijany milczeniem przez wielu rosyjskich historyków, polityków i media, przez co w świadomości Rosjan praktycznie nie istnieje. Pozwala to omijać kwestię podziału Europy Środkowej i Wschodniej między Hitlera i Stalina oraz ataku ZSRR na Polskę 17 września 1939 r.

Rosjanie budują wizerunek Polaków jako skłonnych do współpracy z nazistami przeciw Moskwie. Polskie wezwania do ujawnienia prawdy uważane są za rewizjonizm i fałszowanie historii.

—prus

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Inwigilowany biskup skarży się na prokuratora

Gliwiccy śledczy rejestrowali, z kim rozmawiał bp Piotr Libera. Prokurator broni się, że nie złamał prawa >>