REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Świat » Azja » Chiny

Chiny

Lhasa: chińskie patrole na pustych ulicach

gaw 16-03-2008, ostatnia aktualizacja 16-03-2008 19:04

Chińskie wojsko i oddziały uzbrojonej policji patrolują stolicę Tybetu, Lhasę, w dwa dni po starciach chińskich sił bezpieczeństwa z protestującymi Tybetańczykami. Według świadków, na których powołuje się Agencja France Presse, w Lhasie było dziś słychać strzały.

Jak podała hongkońska telewizja kablowa, do Lhasy wjechało dziś około 200 pojazdów wiozących po 40-60 uzbrojonych żołnierzy. Telewizja pokazała migawki z opustoszałego miasta.

Władze potwierdziły, że mieszkańcom Lhasy zakazano wychodzić na ulice. Z głośników dobiegały slogany wzywające do "przeciwstawienia się przemocy i utrzymania stabilności".

- Dzisiaj rano było raczej spokojnie. Policja patroluje ulice - potwierdził przedstawiciel władz miasta.

Tymczasem według świadków, na których powołuje się AFP, w Lhasie było słychać strzały.

- Słyszałem stłumione wystrzały. Nie ma co do tego wątpliwości. Przeżyłem dwie wojny w Iraku i znam ten rodzaj odgłosu - powiedział Gerald Flint, były żołnierz piechoty morskiej, a obecnie szef organizacji pozarządowej Volunteer Medics Worldwide.

Flint ocenił sytuację w Lhasie jako "nadzwyczaj chaotyczną". "Wiadomo, że naprawdę kontrolowany jest ruch ludzi. Żołnierze w pełnym rynsztunku bojowym stoją na każdym rogu ulicy. Jest mnóstwo ciężarówek" - dodał. Sprecyzował, że wojsko jest wyposażone w maski gazowe, hełmy, tarcze i broń automatyczną.

Jak dodał Flint, od godzin popołudniowych do nocy w sobotę w Lhasie było słychać "eksplozje".

Osiemdziesiąt ofiar zamieszek?

Tymczasem dane dotyczące ofiar rozruchów w Lhasie podał tybetański rząd na uchodźstwie w Dharamsali. Według rzecznika rządu, Thubtena Samphela, w dotychczasowych starciach chińskiej policji z protestującymi Tybetańczykami zginęło 80 osób, a 72 zostały ranne.

W Dharmasali na temat sytuacji w stolicy Tybetu wypowiedział się Dalajlama XIV. Duchowy przywódca Tybetańczyków stanowczo potępił "reżim strachu" narzucony jego ojczyźnie przez komunistyczne władze Chin.

Jak określił, dochodzi tam "z rozmysłem czy nie" do "ludobójstwa kulturowego", a Tybetańczycy traktowani są jak "obywatele drugiej kategorii". Dalajlama zaznaczył, że władze w Pekinie opierają swoje działania "jedynie na sile, w celu uzyskania pozorów pokoju".

Tybetański rząd emigracyjny zaapelował o wszczęcie przez Organizację Narodów Zjednoczonych śledztwa w sprawie wydarzeń z ostatnich dni w Lhasie. Oceniono, że zajścia w mieście stanowiły "jawne naruszanie praw człowieka" przez chińskie władze.

Przeczytaj więcej o:  lhasa, ofiary, tybet, zamieszki

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Za Kościół w Chinach

Budowanie chińskiego muru, nauka chińskich znaków, konkurs jedzenia pałeczkami czy gra w „Chińczyka” - to inicjatywy w ramach V Dnia Modlitw za Kościół w Chinach >>