Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Polityka

Piskorski 138 razy rozbił bank?

ROL
Majštek polityka. Zaœwiadczenie z kasyna o wygraniu 500 tys. zł jest fałszywe – uznała prokuratura, ale sprawę umorzyła
Paweł Piskorski, były sekretarz generalny PO i europoseł, dziœ lider Stronnictwa Demokratycznego dotšd zwycięsko wychodził z potyczek z prokuraturš. "Rz" ustaliła, że teraz œledczy majš dowody, które kładš się cieniem na jego wizerunku. – Na podstawie zeznań œwiadków ustaliliœmy, że dokument o wygranej w kasynie, jaki przedstawił Paweł Piskorski, został podrobiony – potwierdza Mateusz Martyniuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Chodzi o tajemniczš wygranš w kasynie Jackpol w Gdyni w 1992 r. Kiedy w 1996 r. urzšd skarbowy sprawdzał, czy majštek polityka ma pokrycie w jego dochodach, poprosił o dokumenty. Piskorski przedstawił wówczas m.in. zaœwiadczenie z gdyńskiego kasyna. Potwierdzało, że wygrał w ruletkę 4 mld 950 mln starych złotych (dziœ to ok. 500 tys. zł). Prokuratorzy sš pewni: dokument to fałszywka. – Wszyscy œwiadkowie wykluczyli fakt takiej wygranej – mówi prokurator Martyniuk.
– Kasyno nigdy nie wystawiło takiego zaœwiadczenia. Jego œladu nie ma w dokumentach – zeznał dyrektor Jackpola. Zaznaczył, że majštek trwały kasyna wynosił wtedy ok. 8 mld st. złotych. – Takš wygranš na pewno byœmy pamiętali – zeznał dyrektor. I on, i krupierzy stwierdzili, że kwota blisko 5 miliardów zł – jakš przedstawił Piskorski – była w ogóle niemożliwa do wygrania. Dlaczego? W gdyńskim kasynie można było jednorazowo obstawić na ruletce maksymalnie milion starych złotych. – Żeby wygrać tak dużš sumę, trzeba byłoby wygrać z rzędu 138 gier. I to przy założeniu, że za każdym razem obstawia się maksymalnš stawkę i za każdym razem "rozbija bank" – zeznał szef kasyna. Na fałszywym zaœwiadczeniu z kasyna, które urzędnikom pokazał Piskorski, sš podpisy kasjerki i pracownika Sławomira P. Kasjerka zaprzeczyła, by był to jej podpis, natomiast P. œledczym nie udało się przesłuchać. – Od kilku lat jest poszukiwany za oszustwo przez prokuraturę w Wejherowie – mówiš prokuratorzy. Jednak mimo dowodów polityk nie usłyszy zarzutów. Sprawa się przedawniła, ale nie dlatego, że prowadzono jš opieszale. Legalnoœć majštku Piskorskiego zaczęto badać w ramach dużego œledztwa dotyczšcego gangu pruszkowskiego dopiero w 2006 r. Nieco wczeœniej od warszawskiego polityka zwišzanego z mafiš – Bogdana Tyszkiewicza, œledczy dowiedzieli się o kontrowersyjnej wygranej i otrzymali z urzędu skarbowego kopię zaœwiadczenia, które dziesięć lat wczeœniej przedstawił Piskorski. Dlaczego przez trzy lata badano sprawę wygranej, skoro już w 2006 r. się przedawniła? Œledczy milczš. – Jestem zdumiony – mówi "Rz" szef SD. – Nigdy dotšd urzšd skarbowy nie miał najmniejszych wštpliwoœci co do wiarygodnoœci zaœwiadczenia o wygranej. Z tego co pamiętam, podpisał je ówczesny dyrektor kasyna. Mam wrażenie, że wycišganie teraz sprawy sprzed 17 lat ma służyć temu, by mi zaszkodzić. Œledczy badajš jeszcze jedno Ÿródło majštku Piskorskiego, który utrzymuje, że w latach 90. zarobił ok. miliona zł na sprzedaży dzieł sztuki.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL