Polityka

Kto jest ojcem Platformy

Gen. Gromosław Czempiński
Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak
Były szef UOP tłumaczy. Namawiałem, ale nie zakładałem – mówi „Rz” gen. Czempiński
– Zostałem źle zrozumiany – tak gen. Czempiński tłumaczy zamieszanie wokół słów, jakie wypowiedział w Polsat News. Jak dowiedziała się „Rz”, Czempiński ma wydać specjalne oświadczenie w tej sprawie. Pod koniec ubiegłego tygodnia na antenie stacji generał, który kiedyś pracował w wywiadzie PRL, a następnie kierował UOP, ujawnił, że był jedną z osób, które dały początek Platformie Obywatelskiej.
W rozmowie z „Rz” Czempiński przyznał, że w czasach, gdy tworzyła się Platforma, rozmawiał z Andrzejem Olechowskim i innymi politykami, którzy stali się następnie założycielami PO. – Ale nie można powiedzieć, że zakładałem Platformę – mówi Czempiński. Wyjaśnia, że były to czysto towarzyskie rozmowy ze znajomymi. – Wyrażałem w nich jedynie swoje opinie, że na scenie politycznej jest miejsce na nową partię. Mógłbym to powtórzyć. Ale nawet jeśli rzuciłem jakiś pomysł, to jeszcze nie znaczy, że byłem ojcem założycielem PO – dodaje. To wersja na dziś. A co generał UOP mówił w Polsat News? – Miałem dość duży udział w tym, że powstała. Mogę powiedzieć, że odbyłem wtedy olbrzymią liczbę rozmów, a przede wszystkim musiałem przekonać Olechowskiego i Pawła Piskorskiego do pewnej koncepcji, którą później oni świetnie realizowali – mówił o początkach Platformy w telewizyjnym programie Czempiński. Powtórzył to w rozmowie z portalem Niezależna. pl: – Nie było łatwo im wytłumaczyć, że mogą nadać nowy impet na scenie politycznej. I dodał, że wycofał się z przedsięwzięcia, bo ludzie służb nie powinni być w polityce. [wyimek]Zostałem źle zrozumiany. Nawet jeśli rzuciłem jakiś pomysł, nie znaczy to, że zakładałem partię [/wyimek] Olechowski, jeden z założycieli Platformy, nie zaprzecza, że w czasie formowania się tego ugrupowania rozmawiał z Czempińskim. Ale bagatelizuje rolę generała. – Piłsudski mawiał, że gdyby miał tylu legionistów, ilu się później ujawniło, to wygrałby I wojnę światową – podsumowywał. – Nie wiem, jak wyglądały w tamtym czasie kontakty moich kolegów z gen. Czempińskim, ale ja z nim rozmów na temat zakładania Platformy nie prowadziłem – mówi z kolei „Rz” Maciej Płażyński, kolejny z trzech tenorów, którzy w 2001 r. budowali PO. Zdaniem byłego marszałka Sejmu to nie przypadek, że generał wychodzi ze swoimi rewelacjami akurat teraz, gdy sytuacja na scenie politycznej jest dynamiczna. Podkreśla, że informacja o zaangażowaniu ludzi ze służb w zakładanie PO godzi w tę partię i jej reputację. – Teraz może do niej przylgnąć opinia partii założonej przez służby, a na pewno nie jest to dobra łatka – podkreśla Płażyński. Oburza to Czempińskiego: – To ja jako obywatel nie mam już prawa z nikim rozmawiać? Nie mam prawa wyrażać swoich opinii o polityce? Wygląda też, że nie mogę mieć żadnych znajomych, bo od razu robi się z nich agentów. To paranoja! O polityce nie chce więcej rozmawiać. – Cokolwiek powiem, i tak będzie źle – wyjaśnia. W Polsat News mówił, że nie angażuje się w tworzenie przez Piskorskiego i Olechowskiego nowego ruchu wokół Stronnictwa Demokratycznego. Ale w Niezależna. pl dodawał, że na scenie politycznej potrzebna jest nowa dynamika.
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL