Nauka

Benzyna z dwutlenku węgla to nie science fiction

Rewolucja dokonuje się na naszych oczach – mówi „Rz” szef zespołu naukowców prof. Dobiesław Nazimek z UMCS
Dziennik Wschodni, Jacek Świerczyński Jacek Świerczyński
Przełomowy wynalazek Polaków. Chemicy z Lublina wiedzą, jak na masową skalę produkować tanie paliwo. I to ekologicznie
Elektrociepłownia Lublin-Wrotków, największy producent dwutlenku węgla na Lubelszczyźnie, i Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej podpiszą jutro list intencyjny w sprawie współpracy na rzecz produkcji taniego paliwa z dwutlenku węgla.
– To pomysł, który może zrewolucjonizować przemysł energetyczny i paliwowy – mówi „Rz” Jan Pietrosiński z Elektrociepłowni Lublin-Wrotków. Naukowcy z Lublina przekonali do swojego wynalazku m.in. Zakłady Azotowe w Kędzierzynie-Koźlu, w których powstanie jedna z pierwszych komercyjnych instalacji. W sumie w tym roku w Polsce może się rozpocząć budowa czterech urządzeń, które będą przyjazne środowisku.
– Świetna inicjatywa, dla której nie widać przeciwwskazań ekologicznych – ocenia Wojciech Stępniewski z organizacji ekologicznej WWF Polska. [b]Rz: W jaki sposób udało się panu wraz z zespołem z Zakładu Chemii Środowiskowej UMCS wyprodukować paliwo z dwutlenku węgla?[/b] Prof. Dobiesław Nazimek: Wykorzystaliśmy sztuczną fotosyntezę, reakcję chemiczną, podczas której woda i dwutlenek węgla po dodaniu katalizatora i pod wpływem głębokiego ultrafioletu zamienia się w metanol. Potem poddajemy go separacji termicznej i syntezie MTG (z metanolu w benzynę). Otrzymujemy syntetyczne węglowodory, które praktycznie niczym się nie różnią od substancji, jaką lejemy do baku samochodów. To 108-oktanowe paliwo. Czyste i przyjazne środowisku. [b]I do tego tanie?[/b] W Polsce uzyskanie 1 litra metanolu z metanu kosztuje około 40 groszy. Nasza metoda pozwala na uzyskanie takiego samego efektu za 9 – 11 groszy, a wyprodukowanie litra benzyny to koszt czterdziestu kilku groszy. Nie sposób oszacować, ile trzeba będzie zapłacić za takie paliwo na stacji, ale cena powinna być konkurencyjna. [b]Czyli wiecie, jak produkować tanią benzynę na wielką skalę?[/b] Tak. Opracowaliśmy metodę, dzięki której fotoreaktory produkujące paliwo z CO2 można powielać. W dowolnym miejscu, gdzie emituje się dwutlenek węgla, można zbudować taką instalację i sprzedawać benzynę. [b]I przy okazji ograniczyć emisję dwutlenku węgla do atmosfery.[/b] Obliczenia wskazują, że realizacja technologii w ciągu trzech lat pozwoli na zmniejszenie emisji CO2 już w pierwszym roku o około 25 procent. [b]Czy to oznacza koniec kłopotów z gigantycznymi opłatami za nadmierną emisję tego gazu?[/b] Teraz potrafimy go zagospodarować. [b]To brzmi jak rewolucja.[/b] Na naszych oczach dokonuje się prawdziwy przewrót technologiczny. Większość krajów ma już za sobą szczyt wydobycia ropy naftowej, z roku na rok złoża tego surowca topnieją. Produkcja paliwa z dwutlenku węgla jest więc ratunkiem dla gospodarek całego świata. To rzecz strategiczna, dzięki której można się uniezależnić od importerów. [b]Czy to jedyne korzyści?[/b] Liczymy, że technologia pozwoli również na zbudowanie nowoczesnego przemysłu przetwórczego i nowoczesnej bazy naukowo-badawczej. [b]Gdzie jest haczyk?[/b] Pracujemy na czystych gazach i potrzebujemy czasu, by sprawdzić to w warunkach gazów rzeczywistych, w których obecne są zanieczyszczenia. [b]Jak długo trwały badania?[/b] Sześć lat, bo w nauce niczego nie robi się szybko. Pomysł został opatentowany w ubiegłym roku, ale musimy się spieszyć, bo gonią nas koledzy ze Stanów Zjednoczonych, którzy miesiąc temu uzyskali wyniki identyczne z naszymi. Byłoby szkoda, gdyby cały świat kupował urządzenia od nich, a nie od nas. [b]Ale Ministerstwo Gospodarki nie wsparło projektu.[/b] Dla wielu nasza metoda jest tak abstrakcyjna, że nie potrafią uwierzyć w jej skuteczność. Kilka razy słyszałem, że trąci science fiction. Jest w tym science, ale na pewno nie fiction.
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL