Debata gospodarcza
Kryzysowy test menedżerów
Kryzysy zmieniają układ sił na rynku. Po ich zakończeniu liderami będą ci, którzy pomyślą teraz nie tylko o cięciu kosztów, ale i poszukają nowych partnerów, a może i nowych rynków. Kluczowa jest więc jakość kadry zarządzającej
Nawet w czasach dekoniunktury, gdy dla wielu firm głównym problemem jest zarządzanie gotówką, trzeba szukać możliwości rozwoju i działać z myślą o swej pozycji po kryzysie – podkreślali eksperci uczestniczący w debacie „Rzeczpospolitej” na temat zarządzania w kryzysie i tego, jak polskie firmy mogą wygrać konkurencyjnie w trudnych czasach. Debata została przygotowana we współpracy z Instytutem Wschodnim – organizatorem Forum Ekonomicznego w Krynicy.
– Kryzys to straszna rzecz... jeśli się go nie wykorzysta – podkreślał Jacek Poświata, dyrektor zarządzający firmy doradczej McKinsey & Company w Polsce. Dodał, że teraz radzi swym klientom, by już szukali sposobów zbudowania przewagi konkurencyjnej na przyszłość. Jak przypominał, po poprzednim kryzysie w USA w pierwszej setce największych firm znalazło się aż 40 nowych liderów, którzy umiejętnie wykorzystali zapaść.
Gotówka nadal jest królem
Zdaniem szefa McKinsey & Company w Polsce jest sporo przedsiębiorstw, które właśnie teraz mogłyby zacząć budować swą pozycję w większej skali, europejskiej czy choćby regionalnej.
– Wiele polskich firm myśli o sobie w kategorii lidera, choć są liderem tylko na rynku polskim. Wprawdzie jest on bardzo duży, ale dzisiaj warto mieć większe aspiracje i, o ile pozwala na to sytuacja firmy, wyjść poza kraj. W regionie i całej Europie jest dziś wiele aktywów, które można kupić, gdy firmy się osłabiają, padają – podkreślał Jacek Poświata.
Pieniądze na nowe inwestycje można zdobyć, restrukturyzując swój portfel i sprzedając niepotrzebne aktywa. – Kryzys może być okazją, by się zastanowić, czy nie zmienić modelu biznesu – twierdził dyr. Poświata.
Zaznaczał jednak, że myśląc o jak najlepszym wykorzystaniu kryzysu, nie powinno się zapominać o bieżącym zarządzaniu gotówką. To dziś kluczowa kwestia, gdyż kryzys gospodarczy przekłada się na rosnące trudności w pozyskiwaniu finansowania zewnętrznego.
– Nie ulega wątpliwości, że dzisiaj najważniejsze jest przeżycie, ale nie możemy myśleć tylko o dniu dzisiejszym i jutrzejszym. Musimy myśleć o tym, co będzie pojutrze – podkreślał prof. Alojzy Nowak, dziekan Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego.
Zachęcał też polskich przedsiębiorców do zainteresowania się rynkami Bliskiego Wschodu i Azji, zwłaszcza Indii i Chin, gdzie Francuzi i Niemcy na potęgę zakładali w ostatnich latach spółki joint venture. Jego zdaniem nawet jeśli chcielibyśmy, by Polska była krajem wysoce przemysłowym z nowoczesnymi technologiami, warto pomyśleć o rozwoju eksportu żywności do Azji.
Do takiej ekspansji może być jednak potrzebne wsparcie państwa. Zdaniem prof. Nowaka na początek państwo powinno zadbać choćby o to, by polskie placówki za granicą przygotowywały analizy ułatwiające naszym firmom wejście na obce rynki.
Spróbować partnerstwa
Janusz Moroz, wiceprezes grupy energetycznej RWE Polska, podkreślał, że w kryzysie firmy powinny bardziej krytycznie spojrzeć na własną działalność i podejmować odważne decyzje na przyszłość. Tym bardziej w branży takiej jak energetyka, gdzie trzeba myśleć długofalowo.
W Polsce konieczne są znaczące inwestycje gwarantujące bezpieczeństwo dostaw za kilka lat i spełnienie wymogów unijnych związanych z ochroną klimatu. Budując nową elektrownię, trzeba się liczyć z tym, że energię będzie można wytwarzać dopiero za sześć, siedem lat.
– Jeśli chcemy wyjść silni z kryzysu, musimy uwzględniać wszystkie aspekty obecnej sytuacji gospodarczej i myśleć w długiej perspektywie – mówił Janusz Moroz. Jego zdaniem w trudnych czasach warto też pomyśleć o wspólnym działaniu w rozwoju biznesu; znaleźć dobrego partnera, z którym można wiele osiągnąć.
– Odpowiedni partner wnosi doświadczenie i kompetencje cenne zwłaszcza przy realizacji dużych przedsięwzięć – mówił wiceprezes RWE, która rozpoczęła współpracę z Kompanią Węglową i do 2015 r. planuje zbudować najnowocześniejszą w kraju elektrownię węglową.
Zdaniem wiceprezesa RWE kryzys to także czas, gdy firma powinna zadbać o swoich klientów. – Jeżeli oni mają kłopoty, to my też je mamy, tylko kilka minut później – podkreślał Janusz Moroz i dodał, że RWE doradza swym klientom, jak racjonalnie korzystać z energii, m.in. oferuje firmom audyty energetyczne.













