Dom i wnętrza
Nowoczesny blask antyków
Mówi się, że stare meble mają duszę, niezwykły czar i urok. Więc dlaczego zazwyczaj widujemy je w mieszkaniach babć? Czas to zmienić, bo antyki stały się „trendy" i świetnie pasują do nowoczesnych wnętrz.
Antyki często kojarzone są z przepychem, pałacowymi wnętrzami lub mieszkaniami przedstawicieli dawnych szlacheckich rodów. Pozłacane krzesła, bogato zdobiona porcelana, serwantki zastawione rzędami kryształów – taki wystrój ma swoich wielbicieli, ale dla większości osób o świeżym spojrzeniu na wnętrzarstwo jest to zdecydowana przesada. Taki obraz antyków pamiętamy głównie z babcinych domów, często zastawionych ciężkimi meblami do tego stopnia, że trudno się w nich poruszać. Dopiero w ostatnich latach projektanci wnętrz przestali omijać szerokim łukiem antyki i starocie. Nagle okazało się, że meble kochane jedynie przez koneserów mogą stać się najbardziej oryginalną ozdobą nowoczesnego apartamentu w szklanym wieżowcu. Trzeba tylko znaleźć na nie sposób, a czasem podejść do urządzania mieszkania z przymrużeniem oka.
W polskich domach stylowe meble pojawiają się dość często. O świadomym wykorzystywaniu antyków w aranżacji można mówić niestety znacznie rzadziej.
– Jest kilka typów wnętrz, w których widuje się takie meble. Są to na przykład mieszkania przeznaczone pod wynajem, które urządza się, czym popadnie. Często umieszcza się też we wnętrzach meble odziedziczone po rodzinie. Niekiedy są to cenne pamiątki o dużej wartości – mówi Katarzyna Jasiołek, założycielka portalu Ekskluziff.pl, który prezentuje wnętrzarskie wpadki Polaków.
Meble otrzymane w spadku często wstawiane są do urządzonych już pomieszczeń. Nic dziwnego, że zupełnie do nich nie pasują.
– Najważniejsze to chcieć te odziedziczone meble mieć pod własnym dachem. Wstawiony na siłę antyczny mebel, źle wkomponowany w resztę wyposażenia, nigdy nie będzie dobrze wyglądał. Jeżeli więc nie chcemy eksponować rodzinnej pamiątki, może znajdźmy na nią chętnego wśród pozostałych członków rodu – proponuje Jasiołek.
Tymczasem widok peerelowskiej meblościanki w zestawieniu z kredensem w stylu art deco wcale nie jest rzadkością. Choć tego typu połączenia wywołują u projektantów wnętrz ciarki, nie oznacza to wcale, że stare meble powinny występować wyłącznie wśród sobie podobnych. Wręcz przeciwnie. Wiekowe meble lub ich repliki coraz częściej trafiają do apartamentów miłośników najnowszego designu, kolorowego plastiku i wyróżniającej się elektroniki.
– Są dwa sposoby na antyki. Można urządzić wnętrze w stylu klasycznym, ale dobierając meble w typowo francuskich, jasnych kolorach. Druga możliwość to zestawienie ich z bardzo nowoczesnymi meblami, tak aby stanowiły tylko perełkę w surowych wnętrzach modern – uważa Elżbieta Grzymska, właścicielka Atelier Emerald, które specjalizuje się w renowacji XIX-wiecznych replik mebli ludwikowskich.
Wprowadzenie do wnętrz kontrolowanego eklektyzmu świadczy o wyczuciu stylu właściciela oraz o jego dużym dystansie do konwenansów. Jak łączyć style, by nie przekroczyć granicy kiczu? Przede wszystkim nie wprowadzać ich do wnętrza zbyt wiele.
– Antyki są trochę jak biżuteria. Nie może ich być za dużo we wnętrzu, bo powstaje nieatrakcyjne składowisko, które nas przytłoczy – uważa Katarzyna Jasiołek.
Do przestronnego salonu z minimalistycznymi meblami wstawmy więc barokowy fotel, ale nie dodawajmy już prowansalskiej komódki w kwiaty. Designerskie plastikowe krzesła Panton ustawmy raczej przy okrągłym stole z lat 50. niż przy pozłacanym meblu w pałacowym stylu. Nie zestawiajmy też oryginalnych antyków z ich żartobliwymi replikami. Choć wykonane z poliwęglanu krzesło Louis Ghost jest stylizowane na ludwikowskie fotele, nie będzie dobrze wyglądało w otoczeniu mebli z epoki Ludwików. Umiar jest najważniejszy, bo tylko najbardziej wytrawni znawcy wnętrzarskich trendów mogą połączyć wiktoriańską kanapę i krzesła z lat 60., wychodząc z tego obronną ręką.
Co ciekawe, antyczne akcenty nie są wcale zarezerwowane jedynie dla salonu. Tak naprawdę w każdym pomieszczeniu można w ciekawy sposób połączyć klasykę z nowoczesnością. W przedpokoju znakomicie sprawdzi się konsola na giętych nóżkach stojąca pod lustrem. Wiszący na ścianie stylowo kuty wieszak również będzie pasował niemal do każdego wystroju. Nie musimy unikać wytwornych mebli także w łazience. Umywalka umieszczona na bogato zdobionej komodzie w stylu francuskim nabierze zupełnie nowego charakteru, a secesyjne lustro stanie się dominującym elementem pomieszczenia. Oczywiście do łazienki nie powinniśmy wstawiać arcydrogich kolekcjonerskich perełek. Wilgoć na pewno nie będzie im służyć. Lepiej postawić na repliki lub na zniszczone okazy, którym własnymi siłami damy drugie życie.















