REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » First Class » Inspiracje » Hobby

Hobby

Latać każdy może

Aneta Walentek 01-04-2011, ostatnia aktualizacja 01-04-2011 00:04
źródło: First Class
źródło: First Class
źródło: First Class

Adrenalina, poczucie wolności, niesamowite widoki i doznania, jakich nie da się ponoć porównać z żadnym innym sportem. Jedni nazywają loty na szybowcach podniebnymi spacerami i delektują się każdą chwilą spędzoną pod niebem. Dla innych to pasja, której poświęcają każdą wolną minutę, i okazja do pokonywania własnych słabości. Kto gotów na nowe wyzwania, w każdej chwili może spróbować.

Słychać tylko szum wiatru. Żadnych słuchawek w uszach, żadnego warkotu silnika. Problemy w pracy czy domu maleją wprost proporcjonalnie do wysokości, jaką osiąga szybowiec. Albo pozostają na ziemi w chwili zasiadania za sterami maszyny. Bo w górze miłośnicy latania chcą skupić się tylko na jednym: przeżyciu niesamowitej przygody i bezpiecznym powrocie na lotnisko.

Nie ma wątpliwości, że uprawianie hobby w powietrzu stało się modne. Daje przynależność do elitarnej grupy ludzi, którzy mają odwagę i pieniądze na realizowanie pasji. Latają celebryci, przedsiębiorcy, menadżerowie. Najczęściej samolotami, choć wśród nich nie brakuje też pasjonatów szybownictwa.

To od szybowców przygodę z lataniem zaczynały rzesze pilotów samolotów turystycznych i pasażerskich. Nawet jedyny polski kosmonauta Mirosław Hermaszewski stawiał pierwsze kroki w powietrzu właśnie na nich.

– Chcesz być dobrym pilotem? Zacznij od szybowców – mówi Rafał Wołosz, szef sekcji szybowcowej Aeroklubu Warszawskiego.

Niektórzy nazywają szybownictwo spełnieniem marzenia Dedala i Ikara o prawdziwym lataniu. Pilot szybowca skazany jest bowiem na siły natury i tylko umiejętne wykorzystanie wiatru i prądów wznoszących decyduje o tym, jak długo pozostanie w powietrzu i czy jego lot zakończy się szczęśliwym lądowaniem. Do tego te widoki.

– Tego nie da się opisać – przekonuje Wołosz. – Taka chmura wygląda jak pianka zawieszona na niewidocznym sznurku. Coś fantastycznego!

Miłośnicy szybowców porównują je do ptaków.

– My latamy z ptakami. Wykorzystujemy te same prądy co one. Ptaki posiadają ten zmysł naturalnie, my się tego uczymy.

Szybowiec to statek powietrzny bez własnego napędu. Dlatego aby wznieść się w powietrze, potrzebuje pomocy samolotu, który wyciągnie go w górę na linie, lub urządzenia zwanego wyciągarką. Potem wszystko zależy już od pionowych prądów powietrza i oczywiście umiejętności pilota. Sztuka szybowania polega bowiem na odnajdywaniu miejsc, w których powietrze się unosi i omijania miejsc, w których opada. Dlatego najwięksi sprzymierzeńcy szybowców to słońce oraz wiatr (dodatkowe wspomaganie w górach). A potem można wznieść się na wysokość dochodzącą do 2,5–3 tys. metrów (w górach nawet do 10 tys. metrów) i latać od kilku nawet do kilkunastu godzin z prędkością dochodzącą do 140 km/h.

W szybownictwie czasy samouków i nauczycieli amatorów już dawno minęły. Dziś można się szkolić pod okiem wykwalifikowanej kadry lotniczej. Miejsc na uprawianie hobby nie brakuje. Aerokluby rozsiane są na terenie całego kraju. W Polsce jest ich 60, a 40 z nich prowadzi szkolenia dla amatorów. Dziś pilotem szybowca może zostać każdy, jeśli ma odwagę i znajdzie czas na szkolenia. Nie liczy się wiek, lecz jedynie dobre chęci, odrobina samozaparcia i zasobność portfela. Choć ten nie musi należeć do prawdziwego krezusa. Szybownictwo w stosunku do latania na samolotach jest hobby, które nie wymaga zbyt dużych nakładów finansowych.

Na początek warto sprawdzić, czy taka forma rozrywki jest dla nas satysfakcjonująca. Okazuje się bowiem, że nie zawsze dobre chęci idą w parze chociażby z odwagą.

– Samo latanie jest proste, ale kursy to ciężka praca – mówi Rafał Wołosz. – Nauka wymaga samodyscypliny, odwagi, a nawet kondycji fizycznej. Ale dla chcącego nic trudnego.

Jak się przekonać, czy szybownictwo to jest to, czym chcielibyśmy się zająć? Wykupując na przykład przelot turystyczny, jakie większość aeroklubów ma dziś w swojej ofercie. U boku doświadczonego pilota bez większego strachu można podziwiać piękno przyrody i poczuć w uszach szum wiatru. Rzesze klientów już po pierwszym locie łapią bakcyla i marzą o samodzielnym locie w przestworzach.

Bez względu na to, czy chcemy latać samodzielnie (potrzebna jest do tego licencja) czy w towarzystwie instruktora, dobre zdrowie to warunek przystąpienia do kursu. Ilość badań, jakie musi wykonać kandydat na ucznia pilotażu, może oszałamiać. Badania krwi, moczu, EKG, RTG płuc i kręgosłupa, opinia internisty, psychologa, neurologa, a nawet zaświadczenie o zdrowych zębach. Wymagania są spore, na szczęście do wyników badań podchodzi się bardziej liberalnie niż jeszcze kilkanaście lat temu. Od zasiadającego za sterami szybowca nikt nie wymaga zdrowia kosmonauty.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  Rafał Wołosz, aerokluby, badania, kursy, szybownictwo

First Class
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>