REKLAMA

Polska archeologia

Polscy uczeni w sercu Andów

Monika Rogozińska 25-06-2010, ostatnia aktualizacja 25-06-2010 23:44
Cuzco (wys. 3400 m n.p.m.) będzie bazą dla badań w górach, dżungli i na pustyni
autor: Monika Rogozińska
źródło: Fotorzepa
Cuzco (wys. 3400 m n.p.m.) będzie bazą dla badań w górach, dżungli i na pustyni
Prof. Mariusz Ziółkowski  Uniwersytet Warszawski
autor: Monika Rogozińska
źródło: Fotorzepa
Prof. Mariusz Ziółkowski Uniwersytet Warszawski

W peruwiańskim Cuzco, dawnej stolicy Imperium Inków, otwarto polską stację naukową

Obejrzyj rozmowę na tv.rp.pl

Formalna nazwa stacji brzmi: Universidad de Varsovia Centro de Estudios Andinos en el Cusco (Centrum Studiów Andyjskich Uniwersytetu Warszawskiego).

Z prof. Mariuszem Ziółkowskim, kierującym Centrum i stacją, o naszych badaniach w tamtym rejonie, o archeologii, polityce i prestiżu państwa

Rz: Dlaczego powinno nam zależeć na posiadaniu stacji naukowych za granicą?

Mariusz Ziółkowski: Tradycja zakładania takich stacji sięga XIX w. Zainteresowanie kulturami innych kontynentów oznaczało, że jest się aktorem na scenie światowej. Kolekcje muzeów Berlina, Paryża czy Londynu, zdobywane w czasach kolonialnej ekspansji, imponują. Dziś żyjemy w innym świecie – globalizacji, w którym mamy prawo liczyć na zainteresowanie o tyle, o ile sami będziemy się interesowali innymi.

Stać nas na stację w Ameryce Południowej?

Jesteśmy biedni i na dorobku. Byliśmy jednak jeszcze ubożsi, gdy ponad 50 lat temu powstawała stacja archeologiczna w Kairze. Przetrwała wszystkie burze dziejowe. Ówczesna decyzja owocuje do dziś. Zwiększa naszą obecność na tamtym terenie. Wyrabia prestiż.

Archeologia była wizytówką Polski nawet w czasach PRL, kiedy nic nie znaczyliśmy. Podróżowałem kiedyś po Bliskim Wschodzie w studenckiej wyprawie z bezcennym glejtem – pismem od prof. Michałowskiego, w którym prosił o udzielanie nam pomocy. Było przepustką, otwierało drzwi.

W obecnym świecie globalnym liczą się ci, którzy są zauważalni. Dlaczego Francuzi w peruwiańskim mieście Arequipa założyli Alliance Francaise? Teoretycznie służy nauczaniu języka francuskiego...

…i rozkochaniu w kuchni. Podają tam świetne naleśniki.

Mają tysiące uczniów. To jest forma inwestycji w tworzenie więzi, które decydują o tym, jak się nas postrzega, co ma konsekwencje. Sieć placówek instytucji naukowo-kulturalnej – Institut Francais d’Etudes Andines, jest punktem odniesienia dla całej obecności europejskiej na tamtym terenie. Kultura i nauka kreują wizerunek państwa i narodu, a sympatie międzynarodowe oparte są na sympatiach między konkretnymi ludźmi.

Co wprowadziło polskich naukowców na peruwiańską pustynię Nazca? Pana przyjaźń z prof. Giuseppe Oreficim?

Giuseppe Oreficiego spotkałem w 1985 r. na kongresie amerykanistów w Bogocie, dokąd władze PRL wypuściły mnie po latach zatrzymywania paszportu. Nagrodzony referat o kalendarzu inkaskim, który napisaliśmy z astronomem Robertem Sadowskim, zwrócił na mnie uwagę prof. Oreficiego. Zaproponował wizytę na Nazca, gdzie prowadził badania w Cahuachi. Na przestrzeni 24 km kw. stoją tam budowle centrum ceremonialno-religijnego kultury, która tworzyła słynne „rysunki” na Nazca. Zasady współpracy włosko-polskiej ustalaliśmy na pustyni przy koktajlu receptury profesora. Uniwersytet Warszawski podpisał potem umowę, w ramach której polscy specjaliści mieli opłacony przez Włochów koszt pobytu na Nazca, co w ogóle umożliwiało nam wyjazdy.

Pustynia Nazca była poligonem dla polskich naukowców w Andach. Ilu ich pracowało?

W ciągu 25 lat, ponad 60 różnych specjalności: archeologów, geologów, muzykologów, konserwatorów. Idea badania Andów zrodziła się u nas wcześniej, w środowisku krakowskim. Pierwszy doktorat z archeologii andyjskiej w Polsce obronił krakowianin Andrzej Krzanowski, który w 1978 r. poprowadził pierwszą polską wyprawę do Peru. Zdobywałem w niej szlify andyjskie. Powstanie stacji w Peru traktuję jako pieczęć naszej tam obecności i wysiłku wielu naukowców.

Wrażenie robią wasze odkrycia w mało znanej części Andów, w rejonie potężnych wulkanów: Coropuny (6425 m) i Solimany (6093 m).

Projekt Condesuyos (nazwa Czwartej Części Imperium Inków) realizujemy od 15 lat z Uniwersytetem Katolickim Santa Maria w Arequipie. Zlokalizowaliśmy jedną z najważniejszych wyroczni państwa Inków. Monumentalne budynki i grobowce sanktuarium Maucallacta leżą na 3800 m n.p.m. w masywie świętej góry Coropuny. Odnaleźliśmy wyrocznię sąsiedniego wulkanu – Solimany.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Majestatyczne sanktuarium

Budowle sakralne i wiodącą do nich ukośną rampę sprzed 5000 lat odkopali polscy badacze w Syrii. Odkrycia dokonali na stanowisku Tell Arbid >>