REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Pieniądze » Oszczędzamy

Lokaty i inwestycje

Warto postawić na edukację

Aleksandra Biały 09-09-2009, ostatnia aktualizacja 09-09-2009 03:41

Sławomir sikora, prezes banku Citi Handlowy. Strategia edukacji ekonomicznej może zmienić Polskę cywilizacyjnie

Rz: Co pana najbardziej zaskoczyło w badaniach Fundacji Kronenberga przy banku Citi Handlowy o stanie wiedzy finansowej Polaków?

Sławomir Sikora: Relatywnie niski stan tej wiedzy. Na 20 pytań testujących wiedzę w zakresie finansów respondenci poprawnie odpowiadali jedynie na średnio osiem z nich. Ludzie mają problem z kojarzeniem prostych zależności. Słyszą opisy pewnych zjawisk, ale kompletnie nie potrafią ich poskładać i budować zależności.

Na przykład?

Druk pustego pieniądza i wzrost cen, czyli inflacja. A nawet to, że posiadanie karty kredytowej jest równoznaczne z posiadaniem kredytu w banku. Zaskakują mnie też inne zjawiska, jakie wyłoniły się podczas naszych wcześniejszych badań. Chodzi o rozbieżność między aspiracjami „chciałbym dużo wiedzieć” a skłonnością do poświęcenia czasu na pozyskanie wiedzy. Zdecydowana większość Polaków deklaruje chęć posiadania wiedzy o finansach, ale już znacznie mniej odpowiada twierdząco na pytanie o to, czy chcą się poduczyć. Okazuje się, że wola zainwestowania własnego czasu, chęci czy zdolności w edukację jest niewielka.

Dla mnie zaskoczeniem w tych badaniach jest ogromny brak wiedzy o finansach wśród dorosłych Polaków. Większość programów edukacji finansowej adresowana jest do ludzi młodych. A kto powinien edukować dorosłych? Czy ktoś to w ogóle robi?

Słyszałem o ciekawym programie zrealizowanym w Gdyni. Program adresowany był do osób powyżej 55. roku życia. W trakcie warsztatów „Żyj finansowo: ABC praw konsumenta” osoby te miały możliwość uzyskania dodatkowej wiedzy o zarządzaniu własnymi finansami. Każdy program edukacji finansowej powinien uwzględniać potrzeby i oczekiwania osób dorosłych. To są osoby, które nie miały szans na edukację finansową przed transformacją. Wcześniej państwo zajmowało się starszymi osobami, nie było programów edukacyjnych nakierowanych na zarządzanie finansami osobistymi. Zaciąganie pożyczek było możliwe głównie w miejscu pracy, w kasach zapomogowo-pożyczkowych. Teraz różnorodność świata finansów spowodowała, że ludzie się pogubili, a mogą poprawić swój byt, ucząc się, jak zarządzać budżetem domowym.

Kto powinien ich edukować?

Dostrzegam ogromne pole do popisu nie tylko dla organizacji pozarządowych, ale i jednostek samorządowych oraz fundacji korporacyjnych, takich jak nasza Fundacja Kronenberga przy Citi Handlowym. W edukacji finansowej dostrzegam też ogromną rolę państwa, bo te osoby bardzo szybko mogą się stać klientami państwowych instytucji pomocowych. Tymczasem ich zdolność do lepszego zarządzania własnymi finansami daje im lepszą jakość życia i mniejszą zależność od różnych form pomocy społecznej, na którą potrzebujemy coraz więcej pieniędzy z budżetu, a tych zawsze brakuje.

Czy rządy innych państw Unii angażują się w tego typu edukację?

Zanim przedstawiłem propozycję stworzenia Narodowej Strategii Edukacji Finansowej, razem z pracownikami dokonaliśmy przeglądu polityki różnych krajów. Ze zdziwieniem i żalem stwierdziliśmy, że Polska – nawet w obrębie Unii – jest raczej na końcu niż w czołówce krajów edukujących obywateli w zakresie finansów. Programy edukacji finansowej mają Czesi, Węgrzy, Brytyjczycy, a nawet Albańczycy. Zbudowanie programu daje szansę na jego realizację w skali masowej. Oczywiście każda z zainteresowanych instytucji może napisać i samodzielnie zrealizować program edukacji, ale będą to działania na ograniczoną skalę. Koordynacja tych działań, wyznaczenie celów, standardów edukacyjnych, zachęcenie organizacji pozarządowych do udziału w tym programie, np. poprzez częściowe wsparcie ze środków publicznych – powinno być elementem zorganizowanej akcji. To jest program, który cywilizacyjnie może Polskę zmienić.

Powiedział pan, że edukacja finansowa Polaków jest kluczowa dla sektora finansowego w Polsce. Dlaczego?

Niski poziom edukacji finansowej powoduje, że konsumenci nie korzystają ze wszystkich możliwości, jakie oferują im współczesne instytucje finansowe. Nie wykorzystujemy potencjału sektora finansowego i nie korzystamy z pełnej oferty instrumentów finansowych dostępnych na świecie. Efektem tego jest mała skłonność sektora do wychodzenia z innowacyjnymi rozwiązaniami. Z drugiej strony mamy do czynienia z sytuacjami, w których klienci najpierw decydują się na produkt finansowy, a dopiero potem zapoznają się z zasadami jego działania. I kiedy w pełni zrozumieją ten mechanizm, bywają zaskoczeni. Zdarza się, że są zaskoczeni niemile. Tego typu sytuacje mogą się przyczyniać do narastającego sceptycyzmu wobec sektora finansowego. Lepsze rozumienie produktów finansowych wzmacnia zaufanie społeczeństwa do sektora. Z drugiej strony motywuje nas do wzbogacania oferty o nowatorskie produkty.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  citi

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Mniej na bankowych kontach

Depozyty ludności spadły w maju o 1,8 mld zł. Spadła również wartość gotówki w obiegu. Analitycy: to efekt wysokiej inflacji i niskich stóp. >>