Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Prawo prasowe

Ministerstwo idzie na wojnę z internautami

Połowa mieszkańców UE ma dostęp do internetu
Fotorzepa, Jak Jakub Dobrzyński
Nie tylko serwis opisujšcy życie miasta, ale i strona www o psach czy kotach będš mogły zostać uznane za publikacje prasowe i podlegać obowišzkowej rejestracji
Takie mogš być efekty przygotowanej przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nowelizacji prawa prasowego. Już dzisiaj sšdy uznajš niektóre serwisy internetowe za dzienniki lub czasopisma i karzš za brak rejestracji. Niedawno spotkało to dwóch wspólników prowadzšcych portal [link=http://www.bielsko.biala.pl]www.bielsko.biala.pl[/link]. Dostali 3 tys. zł grzywny (opisywaliœmy to w poniedziałkowym wydaniu "Rz": [link=http://www.rp.pl/artykul/320040.html]"Grzywna za prowadzenie serwisu internetowego"[/link]). [srodtytul]Bez definicji [/srodtytul] Jeœli proponowane zmiany w przepisach wejdš w życie, z podobnymi konsekwencjami będš musieli się liczyć autorzy dziesištek, jeœli nie setek tysięcy innych stron internetowych.
– Moje studentki prowadzš serwis propagujšcy naturalne kosmetyki. Obawiam się, że on również będzie podlegał rejestracji – mówi prof. Ewa Nowińska z Uniwersytetu Jagiellońskiego. – [b]Nowelizacja mówi bowiem wprost o obowišzku rejestracji publikacji prasowych, nie precyzuje natomiast, co jest takš publikacjš. A w tej sytuacji treœć może nie mieć większego znaczenia[/b] – tłumaczy. – Dotychczas w definicji dziennika mowa była o jego ogólnoinformacyjnym charakterze. Teraz ta przesłanka odpadła. Jeœli więc serwis wędkarski będzie aktualizowany częœciej niż raz w tygodniu, może zostać uznany za dziennik – dodaje Xawery Konarski, partner w kancelarii Traple Konarski Podrecki. [srodtytul]Jedyni w Europie [/srodtytul] Podobnie uważa dr Michał Zaremba z Uniwersytetu Warszawskiego. - [b]Trudno mi znaleŸć powód, dla którego ministerstwo idzie na wojnę z internautami. Proponowane przepisy nie majš odpowiedników w żadnym kraju europejskim. Albo pozostanš całkowicie martwe, albo będš stosowane wybiórczo przez organy œcigania jako straszak na niepokornych[/b] – mówi. Dlaczego więc je przygotowano? Przez dwa dni próbowaliœmy spytać o to ministerstwo. Niestety, bezskutecznie. – To próba ważenia dwóch wartoœci: z jednej strony wolnoœci słowa, z drugiej zaœ ochrony praw osób trzecich. Autorzy projektu uznali, że osoby, których prawa naruszono, muszš wiedzieć, od kogo żšdać sprostowania czy też komu wytaczać proces – uważa prof. Nowińska. – Tyle że ustalenie takiej osoby wbrew pozorom i teraz nie jest niemożliwe. Można sprawdzić, kto rejestrował danš domenę internetowš – zwraca uwagę dr Zaremba. Brak definicji publikacji prasowej sprawia, że nikt nie wie, czy to, co publikuje w Internecie, nie zostanie za niš uznane. [b]Osoba, która nie dopełni obowišzku rejestracji, ma być karana grzywnš. Samo skazanie będzie miało jednak poważniejsze konsekwencje – zostanie odnotowane w Krajowym Rejestrze Karnym i może utrudnić chociażby znalezienie pracy.[/b] [srodtytul]Zdecydujš sšdy [/srodtytul] - Jedyna nadzieja w sšdach. Orzekajšc co do pojęć niedookreœlonych, powinny każdorazowo interpretować je zgodnie z doœwiadczeniem życiowym i zdrowym rozsšdkiem – mówi prof. Nowińska. Niektórzy prawnicy przekonujš, że publikacje elektroniczne nie będš prasš, gdyż sš umieszczane na stronach internetowych o różnych porach dnia i nocy, a więc nie można mówić o periodycznoœci. Nie majš też numerów wydań, a taki wymóg wynika z definicji prasy. Sšdzšc po dotychczasowych wyrokach sšdów w sprawach portali internetowych, te przesłanki nie sš jednak decydujšce przy uznawaniu strony www za dziennik lub czasopismo. [ramka][b]Komentuje Piotr Waglowski, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet[/b] Proponowana nowelizacja jest próbš łatania dziur, gdyby jednak została przyjęta, efekt byłby gorszy niż stan obecny. Projektodawca wprowadza jeszcze większy chaos terminologiczny. Nie ma też jasnej odpowiedzi na pytanie, dlaczego właœciwie należałoby rejestrować serwisy internetowe, których tytuły (adresy) sš przecież dostatecznie chronione w systemie rejestracji domen internetowych. Już dzisiaj, moim zdaniem bezprawnie, sšdy wymierzajš kary za wydawanie serwisów internetowych bez rejestracji. Skoro tak, to każdy obywatel może złożyć doniesienie o możliwoœci popełnienia przestępstwa przez prezydenta, rzecznika praw obywatelskich czy premiera, którzy obok obowišzkowych, chociaż ubogich w treœci, Biuletynów Informacji Publicznej wydajš aktualizowane częœciej niż raz w tygodniu serwisy własne. Bez rejestracji.[/ramka]
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL