Świat

„Polacy, oddajcie miliardy”

Dawid Peleg, jako ambasador Izraela w Polsce, podczas obchodów rocznicy mordu Żydów tykocińskich (sierpień 2006 r., Łopuchowo)
Kurier Poranny/Fotorzepa, Wojciech Oksztol Wojciech Oksztol
Organizacja z Izraela chce, aby Polska oddała „miliardy dolarów” należące do Żydów zabitych podczas Holokaustu
O inicjatywie poinformował dziennik „Haarec” w tekście zatytułowanym „Polska i Ukraina odmawiają zwrotu mienia ofiar Holokaustu, które nie pozostawiły spadkobierców”. Z apelem w tej sprawie wystąpił Dawid Peleg, który jeszcze kilka tygodni temu był ambasadorem w Warszawie. Po powrocie do Izraela stanął na czele Światowej Żydowskiej Organizacji na rzecz Zwrotu Mienia (WJOPR).
– Do tej pory pewne kraje odmawiały zwrotu własności należącej do zabitych bezpotomnie Żydów, powołując się na prawo, zgodnie z którym przechodzi ona na rzecz Skarbu Państwa. Nie zgadzamy się z tym stanowiskiem – powiedział. Według niego w samej Polsce gra toczy się o „miliardy dolarów”. – Powód, dla którego jest tak dużo bezpańskiej własności, wynika z tego, że Niemcy wymordowali całe rodziny – dodał. Słowa Pelega wywołały w Warszawie osłupienie. – To byłoby coś całkowicie sprzecznego z prawem! Majątek zmarłego dziedziczą jego potomkowie lub osoby, które wskaże w testamencie. Dlaczego miałyby je dostać jakieś organizacje żydowskie, które z zabitymi nie miały nic wspólnego i nawet nie istniały w czasie wojny? Ci ludzie byli obywatelami RP – powiedział „Rz” chcący zachować anonimowość przedstawiciel polskich władz.
26 czerwca w Pradze ma się rozpocząć specjalna konferencja poświęcona kwestii zwrotu własności ofiar Holokaustu. Udział w niej weźmie m.in. Peleg oraz przedstawiciele innych organizacji. Czy szef WJOPR może liczyć na poparcie? – On ma rację. Pieniądze za własność zabitych Żydów powinny być zwrócone – powiedział „Rz” Kalman Sultanik, wiceprezes najważniejszej żydowskiej organizacji – Światowego Kongresu Żydów. Na konferencji pojawi się delegacja z Polski na czele z Władysławem Bartoszewskim. Już dziś wiadomo, że Polaków czekają trudne rozmowy. Także na temat przygotowywanej ustawy o zadośćuczynieniu. Zgodnie z nią obywatele polscy (także narodowości żydowskiej), których mienie zostało zabrane w trakcie lub po wojnie, będą mogli liczyć na rekompensaty. Dotyczy to jednak tylko osób żyjących lub ich spadkobierców. Choć premier Donald Tusk kilkakrotnie obiecał, m.in. podczas wizyty w Izraelu, że ustawa zostanie przyjęta do końca zeszłego roku, w tej sprawie niewiele się dzieje. Projekt trafił dopiero przed Komisję Stałą Rady Ministrów, skąd do wprowadzenia go w życie jeszcze daleko. – To typowe dla Donalda Tuska, który składa wszystkim obietnice bez pokrycia. Sprawa powinna już dawno być załatwiona – mówi „Rz” poseł PiS Marek Suski, który w poprzedniej kadencji Sejmu stał na czele Sejmowej Komisji ds. Ustawy o Rekompensatach. – Zupełnie czym innym jest jednak pomysł lansowany przez Dawida Pelega. Żydzi z takimi roszczeniami powinni się zwrócić do Niemców – narodu, który dokonał Holokaustu. [ramka][srodtytul]Opinie dla „Rzeczpospolitej” [/srodtytul] [b]Dawid Peleg, szef Żydowskiej Organizacji na rzecz Zwrotu Mienia[/b] Wiem, że Polska odnosi się krytycznie do pomysłu oddania własności Żydów, którzy nie mają spadkobierców. Wasz kraj stoi na stanowisku, że to byli polscy obywatele. Przypominam jednak, że ci ludzie nie zostali zamordowani przez Niemców jako Polacy, tylko właśnie jako Żydzi. Mam więc nadzieję, że będzie miejsce na dyskusję i uda nam się przekonać Warszawę. Z uzyskanych pieniędzy powinien zostać utworzony specjalny fundusz, który służyłby trzem celom: pomocy żyjącym jeszcze ocalonym, upamiętnianiu Holokaustu oraz działalności edukacyjnej. Rozmawiałem na ten temat z wieloma ocalonymi i oni popierają ten pomysł. Dlaczego mówię o „miliardach dolarów”? Chodzi przecież o 3,5 miliona ludzi, ich własność musiała być warta bardzo dużo. Polska nie powinna się jednak obawiać, że to zbyt obciąży jej budżet – płatność można rozłożyć na raty. —not. p.z. [b]Władysław Bartoszewski, pełnomocnik premiera ds. relacji międzynarodowych [/b] Pan Dawid Peleg jest osobą prywatną i może zgłaszać pomysły, jakie mu się żywnie podobają. Nawet najbardziej szalone. Polskie prawo stoi jednak na stanowisku, że własność osób niemających spadkobierców przechodzi na rzecz Skarbu Państwa. I dotyczy to wszystkich obywateli, niezależnie od ich pochodzenia etnicznego czy wyznawanej przez nich religii. Żydzi mieszkający w II Rzeczypospolitej i zamordowani podczas Holokaustu byli właśnie obywatelami państwa polskiego. Nikt z zewnątrz nie może więc nam narzucić żadnych rozwiązań sprzecznych z naszymi własnymi przepisami. Z drugiej strony trzeba przyznać, że podobne pomysły pojawiają się od pewnego czasu. Są one w pewnym stopniu następstwem tego, że Polska nadal nie ma ustawy, która regulowałaby sprawy własności utraconej podczas wojny. [/ramka] [i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora [mail=p.zychowicz@rp.pl]p.zychowicz@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL