REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Świat » Ameryka Północna » USA

USA

Ameryka opłakuje ofiary

Jacek Przybylski 10-01-2011, ostatnia aktualizacja 10-01-2011 19:43
źródło: AFP

Zastrzelona dziewczynka stała się narodową bohaterką. Urodziła się 11 września 2001 roku

Korespondencja z Waszyngtonu

Media poświęcają szczególnie dużo miejsca dziewięcioletniej Christinie-Taylor Green – najmłodszej ofierze Jareda Lee Loughnera, który w sobotę przed centrum handlowym w Tucson w Arizonie zastrzelił sześć osób i ranił kilkanaście.

Dziewczynka przyszła na świat 11 września 2001 roku, w dniu ataku na World Trade Center i była jedną z amerykańskich „twarzy nadziei”. Tak nazywał się album ukazujący 50 dzieci – po jednym z każdego stanu – które urodziły się tego pamiętnego dla Amerykanów dnia. Miały być symbolem życia i nadziei.

Bohaterowie Ameryki

Matka Christiny wspomina, że była świetną uczennicą, śpiewała w kościelnym chórze, jeździła konno, tańczyła w zespole baletowym, opiekowała się jaszczurkami, działała w dziecięcej organizacji charytatywnej i jako jedyna dziewczynka grała w szkolnej lidze bejsbolowej. Uśmiechnięta szatynka o brązowych oczach była też małą patriotką, która od najmłodszych lat angażowała się w działalność społeczną i interesowała się polityką.

– W tak młodym wieku Christina opowiadała o zjednoczeniu wszystkich partii, abyśmy mogli żyć w lepszym kraju – wspominała jej matka przed kamerami ABC News.

Jako członkini szkolnego samorządu chciała się dowiedzieć więcej o polityce. Właśnie dlatego w sobotnie przedpołudnie sąsiadka zabrała podekscytowaną dziewczynkę na spotkanie z kongresmenką Gabrielle Giffords.

– Fakt, że nasza córka przyszła na świat tragicznego dnia i odeszła tragicznego dnia mówi coś o naszym społeczeństwie – mówił w CNN jej 47-letni ojciec John Green. – Tych dziewięć lat było jednak dla nas naprawdę szczególnych – dodał.

Jej matka podkreślała zaś, że ma nadzieję, że śmierć dziewczynki będzie ostrzeżeniem, do czego prowadzi przemoc. I zmieni amerykańską politykę.

– Chciałabym, by pamięć o niej była żywa. Ona była twarzą nadziei, twarzą zmiany. Powstrzymajmy przemoc, powstrzymajmy nienawiść – apelowała w MSNBC 45-letnia Roxanna Green.

Bohaterką została też 61-letnia Patricia Maisch. Siwowłosa kobieta chciała zrobić sobie zdjęcie z kongresmenką, gdy nagle znalazła się w samym środku piekła. Leżąc na ziemi spodziewała się, że wkrótce zostanie trafiona jednym z pocisków. Gdy jednak 22-letni morderca, stojąc tuż koło niej, chciał przeładować broń, kobieta wyrwała mu magazynek. – Wówczas pewien dżentelmen powalił go na ziemię – wspomina 61-latka.

Na napastnika natychmiast rzuciło się kilku mężczyzn. Badger, Sulzgeber, Zimudie – te nazwiska są teraz na ustach wielu Amerykanów, bo gdyby nie oni, to zdaniem lokalnego szeryfa zabitych byłoby więcej.

Miano bohatera zyskał też młody stażysta rannej kongresmenki Daniel Hernandez, który prawdopodobnie uratował życie Gabrielle Giffords, tamując krwotok do czasu przyjazdu ratowników. – Jeden nabój nie może powstrzymać Gabby i nie może powstrzymać demokracji – podkreślał dwudziestoletni Hernandez.

Jak chronić polityków?

Po strzelaninie w Arizonie przewodniczący Izby Reprezentantów John Boehner poprosił FBI i policję na Kapitolu o znalezienie sposobu na zwiększenie bezpieczeństwa 535 członków Kongresu. Jeden z pomysłów to uzbrojenie polityków, inny – przydzielenie im ochrony.

– Jeśli dadzą każdemu z nas ochroniarza, to wielu z nas, w tym ja, z tego nie skorzysta – podkreśla jednak demokrata Mike Capuanao.

Dla polityków ważne jest bowiem, by wyborcy mieli do nich jak najłatwiejszy dostęp. – Z tego, co wiem, w samym Kapitolu jest bezpieczniej, a jeśli jesteś na ulicy, to i tak niewiele możesz zrobić. Wszyscy wiemy, że szaleńców nie brakuje – dodaje Capuanao.

Przeczytaj więcej o:  Christina-Taylor, Gabrielle Giffords, bezpieczeństwa, masakra w Tucson, usa

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Przynajmniej zebra była trzeźwa...

To, że kierowca był pijany, drogowych stróżów prawa chyba zdziwiło mało. Na pewno nie tak, jak siedząca na ramieniu mężczyzny papuga, a zwłaszcza - ulokowana na tylnym siedzeniu zebra >>