REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Świat » Ameryka Północna » USA

USA

Spór o wizję historii w programach oświatowych w Teksasie

ika 18-03-2010, ostatnia aktualizacja 18-03-2010 21:49

W Teksasie rozgorzał spór o zmiany wprowadzone do programów historii przez zdominowany przez konserwatystów religijnych stanowy zarząd edukacji. Ich oponenci podkreślają, że grozi to pisaniem historii na nowo także w innych stanach.

Zarząd, złożony z dziesięciu Republikanów i pięciu Demokratów, wprowadził od stycznia ponad sto poprawek do programu studiów społecznych, na których naucza się w USA historii.

Zmierzają one do większego niż dotąd podkreślenia religijnego charakteru dokumentów ustanawiających USA po uzyskaniu niepodległości pod koniec XVIII wieku, tzn. konstytucji i Deklaracji Niepodległości.

Zmiany sugerują, że autorzy tych dokumentów, znani jako ojcowie-założyciele republiki, byli bardziej religijni, niż się dotychczas uważało. Pomniejszają przy tym rolę Thomasa Jeffersona, głównego autora Deklaracji Niepodległości, ponieważ był on głównym promotorem wprowadzenia do konstytucji rozdziału Kościoła od państwa.

Inne zmiany w konserwatywnym duchu to zalecenie, by w podręcznikach i wykładaniu historii oprócz nauczania o przemówieniu inauguracyjnym prezydenta Abrahama Lincolna, promotora zniesienia niewolnictwa, nauczać także o mowie inauguracyjnej Jeffersona Davisa, prezydenta Konfederacji stanów południowych, które w proteście przeciw abolicji odłączyły się od unii amerykańskiej, co stało się powodem wybuchu Wojny Secesyjnej (1861-1865).

Autorzy zmian zalecili także, by nauczyciele i autorzy podręczników poświęcili więcej miejsca prezydentowi Ronaldowi Reaganowi oraz by nauczać o infiltracji rządu USA przez szpiegów komunistycznych w czasie zimnej wojny, chociaż fakty w tej ostatniej kwestii są przedmiotem debat wśród historyków.

Zarządy edukacji w stanach co dziesięć lat dokonują przeglądu programów nauczania poszczególnych przedmiotów, nakazując ewentualnie rozmaite zmiany i uzupełnienia.

Najnowsze zmiany w Teksasie wywołały protesty historyków-autorów podręczników. Przeciwnicy korekt zwrócili też uwagę, że chodzi o podręczniki, które są używane w wielu stanach. Te bowiem, które zyskają aprobatę, są zwykle wprowadzane do jak największego obiegu, m.in. dlatego, że przyczynia się to do obniżki ich cen.

Lokalne okręgi szkolne w Teksasie mogą używać podręczników, których władze stanowe nie akceptują, jeżeli przynajmniej połowa programu jest zgodna z zaleceniami stanowego zarządu oświaty. Muszą jednak wtedy same kupić te podręczniki, które są drogie. Zwykle kupują je z dotacji stanowych.

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Wałęsa dziedzicem idei Lincolna

Lech Wałęsa odebrał nagrodę przyznaną mu przez Fundację Biblioteki Prezydenckiej Abrahama Lincolna. Przyznawana jest za przywódcze dziedzictwo 16. prezydenta USA >>