REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Świat » Ameryka Północna » USA

Ameryka Południowa

Uciec przed mężem do USA

Jacek Przybylski 24-12-2009, ostatnia aktualizacja 24-12-2009 01:46
Rodi Alvarado uzyskała azyl w Stanach po latach starań
źródło: AP
Rodi Alvarado uzyskała azyl w Stanach po latach starań

Czy po udzieleniu schronienia Gwatemalce Amerykę zaleje fala maltretowanych kobiet?

Gdy w 1984 roku Rodi Alvarado Pena jako 16-latka wychodziła za mąż za byłego żołnierza, nie mogła nawet przypuszczać, jakie piekło ją czeka. Przez dziesięć lat małżeństwa kobieta była regularnie gwałcona. Mąż zarażał ją chorobami wenerycznymi, a gdy zaszła w ciążę, próbował doprowadzić do poronienia, kopiąc ją.

Jak informuje w swoim raporcie Center for Gender and Refugee Studies w San Francisco, mąż Rodi Alvarado rozbijał jej głową okna i lustra i przestawił jej szczękę. Bił ją rękoma, ale używał również pistoletu oraz maczety, by ją zastraszyć – czytamy w raporcie ośrodka.

Kobieta wielokrotnie błaga-ła o pomoc, ale lokalne sądy i policja nie interweniowały, twierdząc, że nie będą się wtrącać w „małżeńskie sprzeczki”. Rodi Alvarado kilka razy próbowała więc uciekać z domu, ale jej mąż nie miał problemu z jej wyśledzeniem, a gdy w końcu ją znajdował, był jeszcze bardziej bezwzględny niż zwykle. Bił ją do nieprzytomności. W końcu zagroził jej, że jeśli jeszcze raz spróbuje uciec, to poobcina jej ręce i nogi. W 1995 roku Rodi udało się jednak przedostać do Stanów Zjednoczonych, gdzie poprosiła o azyl.

– Nigdy nie straciłam nadziei. Bóg nigdy mnie nie opuścił – opowiadała agencji AP głęboko wierząca Alvarado, gdy po niemal 15 latach walki na sali sądowej usłyszała w końcu przed tygodniem, że może legalnie zostać w USA.

Czy jej śladami pójdą teraz tysiące kobiet z całego świata? Administracja Baracka Obamy już pracuje nad przepisami, które mają otworzyć drzwi do Stanów Zjednoczonych innym ofiarom, uznając pierwszy raz w historii przemoc domową za okoliczność umożliwiającą uzyskanie azylu.

Dotychczas był on przyznawany osobom prześladowanym przez rządy, cierpiącym z powodu rasy, religii, narodowości, poglądów politycznych lub przynależności do określonej grupy społecznej. Jak zauważył w komentarzu redakcyjnym „New York Times”, Rodi Alvarado należała do „określonej grupy społecznej” – była bowiem jedną z tysięcy maltretowanych kobiet, które nie mogły liczyć na pomoc swojego rządu.

Amerykańskie władze problem takich osób jak Rodi Alvarado zauważyły już dawno. Prace nad nowymi przepisami rozpoczęły w 2000 roku, ale nie skończyły ich jeszcze do tej pory. Dlaczego? Sprawa budzi bowiem ogromne kontrowersje wśród organizacji wzywających do uszczelnienia granic i obawiających się, że do Ameryki zjadą się wkrótce tłumy kobiet z całego świata.

– W jaki sposób władze chcą weryfikować twierdzenia o przemocy domowej? – pyta Ira Mehlman z Federacji na rzecz Amerykańskiej Reformy Imigracyjnej. Przekonuje, że nowe przepisy będą zmuszać urzędników, by ingerowali w prywatne związki między ludźmi, a nie od tego jest prawo dotyczące azylu.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Gwiazda Paula McCartneya

Paul McCartney jako ostatni z eks-Beatlesów odsłonił swoją gwiazdę w "Walk of Fame" - hollywoodzkiej alej sław >>