Antykorupcyjne zasady dla urzędników i radnych

Ireneusz Walencik 20-05-2009, ostatnia aktualizacja 20-05-2009 00:34

Samorządowcy nie będą mogli przyjmować upominków. Poinformują o działalności gospodarczej małżonka oraz o stanowiskach krewnych w administracji

Takie m.in. rygorystyczne zakazy i nakazy obejmą, oprócz innych funkcjonariuszy publicznych, działaczy i urzędników samorządu terytorialnego – jeśli prawem stanie się projekt ustawy firmowany przez Julię Piterę, ministra w Kancelarii Premiera. Ustawa ma scalić w jednym akcie prawnym rozproszone dziś przepisy antykorupcyjne. Wprowadziłaby jednocześnie wiele bardziej restrykcyjnych ograniczeń dla osób nią objętych. Chodzi m.in. o radnych, wójtów, burmistrzów, prezydentów miast, ich zastępców, członków zarządów powiatów i województw, skarbników, sekretarzy, kierowników samorządowych jednostek organizacyjnych, urzędników zarządzających samorządowymi osobami prawnymi oraz wydających decyzje administracyjne, a także kierowników zespolonych służb, inspekcji, straży i ich zastępców.

Zakazy szerokie i ostre

Urzędnicy nadal nie będą mogli zasiadać we władzach spółek prawa handlowego, ale zakaz ma być rozszerzony na spółki wodne oraz spółdzielnie mieszkaniowe, fundacje i stowarzyszenia prowadzące działalność gospodarczą. Nie dotyczyłby samorządowców wyznaczonych do spółek z udziałem gminy, powiatu czy województwa; każdy będzie jednak mógł być tylko w jednej. Radni natomiast i ich małżonkowie (oraz małżonkowie członków zarządu) nie mogliby być we władzach spółek handlowych i wodnych z udziałem samorządu.

Urzędnikom nie będzie wolno pracować w spółkach; będą mogli mieć najwyżej 10 proc. akcji lub udziałów w nich. Radni z kolei nie będą mogli mieć więcej niż 10 proc. udziałów lub akcji w spółkach samorządowych.

Urzędnikom zabronione zostanie prowadzenie działalności gospodarczej na własny rachunek, z wyjątkiem rodzinnego gospodarstwa rolnego. Radni natomiast nie będą mogli jej prowadzić, ale – tak jak dziś – tylko gdyby mieli wykorzystywać do tego mienie samorządu, w którym sprawują mandat. Radnego nie wolno będzie zatrudnić w samorządzie na podstawie umowy o pracę i cywilnoprawnej.

Nowością jest zakaz przyjmowania prezentów w związku z pracą, chyba że urzędnik reprezentuje urząd. Będzie mógł otrzymać „okolicznościowy upominek”, jeśli ze względu na zwyczaje odmowa jego przyjęcia nie byłaby wskazana lub wręczenie upominku ma powszechny i okolicznościowy charakter, np. w związku z obchodzonym świętem państwowym lub religijnym. Takie prezenty trzeba by wpisywać do rejestru korzyści.

Urzędnik nie zatrudni się u przedsiębiorcy, którego sprawę wcześniej rozstrzygał, przed upływem trzech lat po odejściu ze stanowiska (teraz musi odczekać rok).

Urzędnikom zabronione byłyby także dodatkowe zajęcia zarobkowe, które mogłyby: stać w sprzeczności z ich obowiązkami; osłabiać zaufanie do ich bezstronności; wywoływać podejrzenie o interesowność; przynosić szkodę interesowi lub ujmę godności urzędu.

Dwa dokumenty

Samorządowcy jak dziś składaliby oświadczenia o stanie majątku: osobistego i objętego wspólnością małżeńską. Deklarowaliby, czy małżonek zajmuje się działalnością gospodarczą. W drugim dokumencie musieliby ujawnić stanowiska lub funkcje w administracji publicznej i spółkach państwowych krewnych i powinowatych.

Oświadczenia wójtów, burmistrzów, prezydentów miast, starostów, marszałków województw i ich zastępców, członków zarządów powiatów i województw oraz radnych byłyby publikowane w Internecie. Innych urzędników byłyby udostępniane na uzasadniony wniosek.

Samorządowcy będą musieli poinformować również o umowach cywilnoprawnych zawartych przez ich małżonków z organami powiatu, gminy lub województwa, ich jednostkami oraz o zatrudnieniu małżonka w instytucjach i spółkach samorządowych.

Tadeusz Wrona, prezydent Częstochowy

Projekt znacznie poszerza krąg osób podlegających ustawie, jest nadmiernie rygorystyczny i nierówno traktuje różne grupy zawodowe. Wprowadzenie trzyletniego zakazu pracy dla byłego burmistrza w firmach, na które mogły oddziaływać jego decyzje, jest w praktyce nakazem trzyletniej banicji z miasta. Zakaz kierowania urzędników do rad nadzorczych spółek komunalnych może utrudnić nadzór nad nimi. Uważam, że wielu rozwiązań przewidzianych w projekcie ustawy nie będzie można wykonać. Treść projektu powinna być zmieniona i dyskutowana. Przyczyną korupcji jest bowiem złe, niejasne i nieprecyzyjne prawo dopuszczające nadmierną uznaniowość urzędników.

Rzeczpospolita


  • książki
  • książki