REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Samorząd » Ustrój i kompetencje

Ustrój samorządu

To parlament narusza zasady

Maria Weber 17-11-2011, ostatnia aktualizacja 17-11-2011 07:15
To Sejm jest głównym źródłem naruszenia zasady adekwatności - uważa prof. Elżbieta Kornberger-Sokołowska, członek Rady Legislacyjnej
autor: Radek Pasterski
źródło: Fotorzepa
To Sejm jest głównym źródłem naruszenia zasady adekwatności - uważa prof. Elżbieta Kornberger-Sokołowska, członek Rady Legislacyjnej

Trybunał nie jest właściwy do oszacowania ewentualnych ubytków finansowych w budżetach samorządów - mówi prof. Elżbieta Kornberger-Sokołowska, członek Rady Legislacyjnej

Rz: Trybunał Konstytucyjny niejednokrotnie odrzucał wnioski samorządów związane z przekazaniem nowych zadań bez dofinansowania jako bezzasadne. Samorządowcy nie mogą zrozumieć, dlaczego ich interpretacja art. 167 konstytucji różni się od interpretacji sędziów TK.

Elżbieta Kornberger-Sokołowska: Podstawą tych orzeczeń jest zasada adekwatności dochodów  i zadań samorządowych. Samorządowcy twierdzą, że zasada ta została naruszona w związku z nałożeniem nowych zadań bez dodatkowych środków albo podniesieniem standardów, które oznaczają wyższe koszty. W większości tych sytuacji TK postępuje ostrożnie, argumentując, że trzeba patrzeć na całość gospodarki finansowej państwa i rozważyć wszystkie okoliczności, które przesądzają o przyznaniu samorządom racji. Nie można bowiem doprowadzić do sytuacji, w której samorządy będą miały w pełni zapewnione środki na zadania kosztem zadań rządowych.

Jednak w punkcie 1 art. 167 konstytucji nie ma zapisu, iż samorządom zapewnia się udział w dochodach publicznych odpowiednio do przypadających im zadań, o ile sytuacja finansowa państwa na to pozwala?

Zgadza się, ale z ogólnych przepisów Europejskiej Karty Samorządu Terytorialnego wynika, iż zasada adekwatności powinna być stosowana, jeśli możliwości danego kraju na to pozwalają. Samorządy są jedynie elementem systemu finansów publicznych, który jako całość powinien być przedmiotem troski ustawodawcy.

Drugim argumentem  podnoszonym przez Trybunał jest sugerowanie samorządom racjonalizacji wydatków i poszukania we własnych dochodach środków na dodatkowe zadania. Oznacza to, że rozważanie adekwatności środków należy powiązać z całokształtem kondycji finansowej jednostki, a nie tylko odnosić je do konkretnego zadania.

Mamy jednak też do czynienia z nałożeniem zadań, które poważnie obciążają budżety jednostek, stanowiąc zagrożenie dla realizacji innych zadań. Takim przypadkiem jest choćby nowelizacja ustawy o przekształceniu użytkowania wieczystego we własność, którą samorząd Poznania zamierza właśnie zaskarżyć do Trybunału Konstytucyjnego. Czy zatem samorządy mają rację, powołując się na punkt 4 art. 167 konstytucji?

Zarówno punkt 1, jak i 4 art. 167 należy czytać łącznie. Oczywiście każdą indywidualną sytuację trzeba rozpatrywać odrębnie. Ale Trybunał musi się odnieść do ogólnego problemu, bez względu na to, czy dana gmina straci mniej czy więcej. Ponadto Trybunał nie jest właściwy do oszacowania ewentualnych ubytków finansowych w budżetach samorządów. Dlatego tylko w drastycznych sytuacjach orzeka naruszenie zasady adekwatności. Choć można zapytać, czy Trybunał nie wykazuje nadmiernej surowości w stosunku do samorządów.

Trudno jednak mieć pretensję do samorządów, że walczą w obronie swoich finansów, skoro to nie one decydują o adekwatności finansów w stosunku do zadań, lecz parlament.

Oczywiście. To Sejm jest głównym źródłem naruszenia zasady adekwatności. Niestety, choć projekty ustaw są opiniowane przez stronę samorządową w KWRiST, to posłowie często ich nie uwzględniają. Nie wiadomo, czyja to wina. Czy samych samorządowców, którzy nie lobbują we własnych sprawach, czy posłów, którzy, przesuwając z sektora rządowego zadania do samorządu, nie potrafią lub nie chcą oszacować skutków finansowych. Mam wrażenie, że posłowie nie rozumieją, iż poprzez zmianę podziału zadań zostaje naruszona zasada adekwatności. Dlatego musimy dążyć do poprawy jakości legislacji, przygotowywać więcej analiz z konkretnymi wyliczeniami. O to lepsze prawo muszą też zadbać sami samorządowcy, upominając się o należne im miejsce w pracach legislacyjnych.

Przeczytaj także artykuł:

Gminom trudno bronić się przed nowymi obowiązkami

Przeczytaj więcej o:  Trybunał Konstytucyjny, art. 167 Konstytucji, samorząd terytorialny

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Samorząd musi ogłosić zasady kupowania garaży

Nieopublikowanie aktu prawa miejscowego w dzienniku urzędowym województwa powoduje jego nieważność >>