Gospodarka
Trzeba umieć szukać dobrych pracowników
Błędy w ofertach pracy mogą zniechęcić atrakcyjnych kandydatów
Ogólnikowy, sztampowy opis wymagań i nietypowa albo zbyt mało precyzyjna nazwa stanowiska to najczęstsze błędy, jakie popełniają pracodawcy w ogłoszeniach o pracy. Potem wielu z nich narzeka na trudności z dotarciem do odpowiednich kandydatów.
Według badań agencji zatrudnienia Manpower 51 proc. polskich pracodawców ma problemy z pozyskaniem odpowiednich pracowników. – Mogą one być związane także z niewłaściwą realizacją procesu rekrutacji i selekcji kandydatów – ocenia Leszek Kurycyn, dyrektor operacyjny Manpower Polska.
Tę opinię potwierdza Beata Szilf-Nitka, dyrektor generalna portalu rekrutacyjnego InfoPraca.pl. – Ostatnio często mówi się o błędach w CV, które mogą zdyskwalifikować kandydata. Niestety, często także pracodawcy nie przykładają dużej wagi do zawartości publikowanej oferty i popełniają tu wiele błędów. Zapominają, że źle zredagowane i chaotycznie wyglądające ogłoszenie jest ujmą na wizerunku firmy – podkreśla szefowa portalu InfoPraca.pl.
Według niej najczęściej popełnianym błędem jest niejasne zdefiniowanie wymagań, które powinien spełniać poszukiwany pracownik. Zamiast skupić się na najważniejszych umiejętnościach koniecznych na danym stanowisku, pracodawcy w nieskończoność wyliczają, jakie kompetencje powinien posiadać wymarzony pracownik.
Tajemnicze stanowisko
– Nie ma sensu sztucznie zwiększać listy oczekiwań, dodając kolejne charakterystyki z grupy „mile wdziane”. Nie chodzi nam przecież o masowy odzew na ofertę, ale by odpowiedzieli na nią właściwi ludzie – twierdzi Agnieszka Mazurek, kierownik działu analiz rynku pracy w firmie Sedlak & Sedlak. Według niej punktem wyjścia do przygotowania oferty pracy powinien być dobrze sformułowany profil stanowiska. Tymczasem pracodawcy sami niekiedy nie potrafią go określić. A jeśli nawet mają taki profil, to i tak często wyliczają w ogłoszeniu wszystkie oczekiwania wobec kandydata, także te najbardziej standardowe. Lepiej wymienić mniej wymagań, ale tych kluczowych dla danej pracy – radzi Agnieszka Mazurek.
90 proc. osób przeglądając w Internecie oferty pracy, szuka danych o wynagrodzeniu
– Zdarza się, że w ofertach na pięć różnych stanowisk mamy takie same, standardowe oczekiwania, – dodaje Robert Żelewski, dyrektor zarządzający ds. HR w Animeksie. Jego zdaniem to także wina kandydatów, którzy często nie czytają wykazu oczekiwań,- to demobilizuje pracodawców do większego wysiłku w przygotowaniu ofert.
Justyna Lipowska, szefowa działu rekrutacji w firmie doradztwa personalnego HRK, ocenia, że sporo firm ma problem z nazewnictwem stanowisk w ofertach pracy; pracodawcy często są przywiązani do swej korporacyjnej nomenklatury, która nie zawsze jest zrozumiała dla kandydatów. To dotyczy przede wszystkim działów i całej branży IT, gdzie w ostatnich latach powstało bardzo wiele nowych stanowisk, ale nie tylko.
– W niektórych firmach stanowisko asystenta ds. marketingu jest równorzędne z pozycją specjalisty. Tymczasem aplikują na nie często absolwenci bez żadnego doświadczenia – dodaje Justyna Lipowska.
Skusić bonusem
Zdaniem Agnieszki Mazurek w niektórych sytuacjach dobrze sprawdzają się ogłoszenia oszczędne w słowa; dzięki krótkiej, prostej formie wyróżniają się na tle szablonowych ofert. Jak jednak ostrzega Beata Szilf-Nitka, bardzo lakoniczny opis stanowiska i wymagań może sprawić, że oferta wydaje się niejasna i mało atrakcyjna. Według niej warto podawać w ogłoszeniach wysokość wynagrodzenia oraz korzyści z pracy w danej firmie; informacje dotyczące opieki medycznej, bonusów czy dodatkowych urlopów czynią ofertę bardziej atrakcyjną i przedstawiają pracodawcę w bardzo dobrym świetle.
Do zamieszczenia w ogłoszeniach o pracy warunków finansowych zachęca też Agnieszka Mazurek. Jej zdaniem taka informacja ma dodatkową funkcję: podnosi wiarygodność oferty i przekłada się na wizerunek pracodawcy.
Warto też podać w ogłoszeniu komplet informacji dotyczących proponowanych warunków pracy, w tym formy zatrudnienia i czasu pracy, oraz sposobu aplikacji i terminu nadsyłania ofert. Zdarza się, że w ofercie nie ma adresu, pod który trzeba je wysłać.






