Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Lustracja

Bp Janusz Jagucki bez wotum zaufania

Biskup Janusz Jagucki
Fotorzepa, Marcin Łobaczewski MŁ Marcin Łobaczewski
Synod Koœcioła Ewangelicko-Augsburskiego (luterańskiego) nie udzielił swojemu zwierzchnikowi biskupowi Januszowi Jaguckiemu wotum zaufania i skrócił jego kadencję
Informację tę potwierdził serwis luteranie.pl. Oznacza to, że do czasu wyboru nowego biskupa bp Jagucki pozostanie na stanowisku. Wczeœniej kolegium Komisji Historycznej „uznało ks. bp. Janusza Jaguckiego winnym współpracy ze Służbš Bezpieczeństwa na szkodę Koœcioła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce”. Nowego biskupa wybierze Synod jesieniš, podczas najbliższej sesji jesieniš tego roku. Jednak sytuacja na Synodzie była patowa. Wprawdzie liczba przeciwników biskupa Jaguckiego była większa, od liczby jego zwolenników lecz by odwołać biskupa, argumentujš jego zwolennicy, potrzebna jest większoœć kwalifikowana czyli połowa głosujšcych plus jeden głos. Biskup Jagucki mimo przegranego głosowania odmówił podania się do dymisji. O współpracy z SB zwierzchnika luteranów jako pierwsza poinformowała „Rz” we wrzeœniu ubiegłego roku. Już wtedy luterańska Komisja Historyczna znała częœć dokumentów na temat Tajnego Współpracownika o pseudonimie Janusz.
Proces lustracji w Koœciele luterańskim napotykał podobne przeszkody jak w Koœciele katolickim. Biskup Jagucki miał obrońców na czele z przewodniczšcym Komisji Historycznej Dawidem Binemannem-Zdanowiczem. Za szerokš lustracjš opowiadał się natomiast biskup wojskowy ks. gen Ryszard Borski członek Kolegium Komisji Historycznej. Proces lustracji w Koœciele ewangelickim był dwustopniowy. Sprawę badała Komisja Historyczna, która przekazała swoje wnioski do Kolegium Historycznego. Ten właœnie organ uznał, bp Jaguckiego winnym i przekazał swoje wnioski najwyższej władzy w Koœciele jakš jest Synod. Przed wszystkimi tymi gremiami biskup Jagucki składał wyjaœnienia. Wniosek o przeniesienie w stan spoczynku zgłosił biskup Borski. Jednak by uprzedzić głosowanie tego wniosku biskup Jagucki zwrócił się do Synodu z wnioskiem o przegłosowanie wniosku o wotum zaufanie. Jak podzieleni byli luteranie w kwestii lustracji pokazuje wynik głosowania. Za udzieleniem wotum zaufania opowiedziało się 26 członków synodu, przeciw 31, wstrzymało się 7. Gdyby przeciw wnioskowi o wotum zaufania głosowały jeszcze trzy osoby oznaczałoby to natychmiastowš dymisję bp Jaguckiego. Natychmiast po ogłoszeniu wyników zebrały się na wspólnym posiedzeniu trzy gremia kierownicze Koœcioła – Konsystorz, Rada Synodalna oraz Konferencja Biskupów by ustalić dalsze kroki. Posiedzenie to nie przyniosło rozstrzygnięcia. W tej sytuacji Synod obradował dalej próbujšc znaleŸć rozwišzanie sytuacji. Ostatecznie synod postanowił skrócić kadencję biskupa Jaguckiego do czasu wyboru jego następcy. [srodtytul]Co było w teczce ks. Jaguckiego[/srodtytul] W Instytucie Pamięci Narodowej zachowała się obszerna liczšca około 750 stron teczka. Wynikało z niej, że młodego wikariusza parafii ewangelickiej zwerbował w 1973 sam szef SB w Giżycku Kazimierz Skrzekut. TW „Janusz” był zarejestrowany do 2 sierpnia 1990. Wtedy to ostatni oficer prowadzšcy Józef Sztabiński zanotował „ze względu na zmianę struktury pracy WUSW w Suwałkach wnoszę o eliminację w/w ze stanu”. W praktyce oznaczało to, że ks. Jagucki nigdy nie odmówił współpracy z SB a służby same zrezygnowały z jego usług po upadku komunizmu. Z dokumentów wynika, że ks. Jagucki był wykorzystywany głównie do zbierania informacji o cudzoziemcach. Jednak zachowały się też donosy na parafian oraz innych pastorów. Częœć z nich zawierała również tzw. informacje wrażliwe o charakterze obyczajowym. Jednym z najbardziej drastycznych konsekwencji działalnoœci TW Janusza była sprawa uciekiniera z NRD Wolfganga Bienasa. W 1977 roku zgłosił się do ks. Jaguckiego z proœbš o pomoc. Jagucki go wylegitymował, a następnie z własnej inicjatywy poinformował o nim Służbę Bezpieczeństwa. Ta w porozumieniu z niemieckš STASI szybko ustaliła, że już kilkakrotnie usiłował on zbiec na zachód. Bienasa złapano na przejœciu granicznym, kiedy usiłował przedostać się pocišgiem z Warszawy do Budapesztu by stamtšd próbować dostać się do Włoch. Po raz kolejny trafił do więzienia za próbę ucieczki. Było to najcięższe więzienie STASI w Bautzen (Budziszynie). Z więzienia po dwóch latach wyszedł w ramach akcji wykupywania więŸniów politycznych przez RFN. Z akt zgromadzonych w IPN wynika również, że z własnej inicjatywy przeszukał walizkę szwagra i znalezione tam dokumenty zaniósł na SB. Sš też donosy na lekarza, który zgodził się na proœbę ks. Jaguckiego przyjšć wycieczkę Niemców w szpitalu. W wyniku donosu lekarz stracił stanowisko. Jagucki do SB zwracał nawet z proœbš o zatrudnienie na lewo przedsiębiorcy budowlanego nie omieszkujšc wczeœniej spisać jego danych osobowych i informujšc, że nie płaci on podatków. [srodtytul]Luterańska demokracja[/srodtytul] Synod, który podjšł ostatecznš decyzję w kwestii biskupa Jaguckiego jest najwyższš władzš u luteranów. Ustrój Koœcioła ewangelickiego jest demokratyczny. Większoœć stanowisk (m.in. proboszczów i biskupów) obsadzanych jest w drodze wyborów, co oznacza, że œwieccy majš znacznie większe uprawnienia niż w przypadku Koœcioła katolickiego czy prawosławnego. Synod jest władzš ustawodawczš (rodzajem parlamentu). Składa się mniej więcej w połowie z osób œwieckich i duchownych. Częœć z delegatów do synodu (synodałów) pochodzi z wyborów, częœć (m.in. biskupi wybierani wczeœniej przez wiernych) wchodzi do synodu z urzędu. Na codzień Koœciołem zarzšdza konsystorz (władza wykonawcza) na czele którego stoi prezes - zwierzchnik luteranów majšcy tytuł Biskupa Koœcioła. Jego zastępcš w Konsytorzu zawsze musi być osoba œwiecka. W Koœciele ewangelickim nie ma Episkopatu. Wprawdzie zwierzchnicy diecezji, zwierzchnik Ewangelickiego Duszpasterstwa Wojskowego oraz Biskup Koœcioła tworzš Konferencję Biskupów ale jest ona tylko organem doradczym bo najważniejsze decyzje zawsze podejmuje Synod. Koœciół ewangelicko-augsburski jest w Polsce największš denominacjš protestanckš. W Polsce żyje około 80 tys. wyznawców Koœcioła luterańskiego. Największym skupiskiem ewangelików jest Œlšsk cieszyński. Ewangelicy sš aktywni w życiu publicznym. Luteranizm wyznajš europoseł i były premier Jerzy Buzek oraz Marcin Tyrna przewodniczšcy Solidarnoœci na Podbeskidziu, były wicemarszałek Senatu. Ewangelikami sš też skoczek narciarski Adam Małysz i pisarz Jerzy Pilch. Mało znanym faktem jest, że jednym z oskarżycieli posiłkowych w tzw. procesie toruńskim przeciw zabójcom księdza Jerzego Popiełuszki był jego przyjaciel - ewangelik Edward Wende. W czasie stanu wojennego częœć luteran współpracowała z władzami ale wielu z ewangelików działało również w opozycji. Wyznania ewangelickiego był mi.n. Joachim Gnida jeden z górników, który poniósł œmierć w wyniku ran odniesionych podczas pacyfikacji kopalni Wujek w grudniu 1981 roku.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL