REKLAMA

Żonglerka

Niezgoda rujnuje

Stefan Szczepłek 16-11-2011, ostatnia aktualizacja 16-11-2011 03:32

Wygrana z Węgrami bardzo nie podniosła nas na duchu. Dopóki na boisku przebywała druga reprezentacja, mecz był nudny. Na szczęście po przerwie zagrali najlepsi i Robert Lewandowski znów pokazał, jak się dochodzi do sytuacji strzeleckich. Szkoda, że niewykorzystanych.

Franciszek Smuda nie dowiedział się niczego nowego. Mamy dwóch dobrych bramkarzy, ale nie wiemy, kto poza Łukaszem Piszczkiem zagra podczas Euro w obronie.

 

To jest problem poważny.

W pomocy bez wątpienia Jakub Błaszczykowski, pewnie Ludovic Obraniak, Adrian Mierzejewski, Dariusz Dudka, Rafał Murawski i Adam Matuszczyk. Z przodu Lewandowski, bo Paweł Brożek jest o kilka klas słabszy.

Boisko w Poznaniu nie nadawało się do gry, na 40-tysięczny stadion przyszło 8 tys. kibiców domagających się przywrócenia orła na koszulkach. PZPN swoimi decyzjami podcina gałąź, na której siedzi.

Atmosfera, w której muszą grać piłkarze, jest fatalna, niezgoda rujnuje, a wszystko to wtedy, gdy powinniśmy w spokoju czekać na największe sportowe święto, jakie kiedykolwiek organizowaliśmy w Polsce.

Przeczytaj więcej o:  Polska - Węgry, komentarz, piłka nożna

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Zamknij

Przeczytaj też: >>

reklama