REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Świat » Europa » Niemcy

Niemcy

Wraca sprawa Eriki Steinbach we władzach „Widocznego znaku”

Piotr Jendroszczyk 25-05-2009, ostatnia aktualizacja 25-05-2009 01:50
Erika Steinbach
autor: Michał Sadowski
źródło: Fotorzepa
Erika Steinbach

Nowy konflikt? Zdaniem chadeków Erika Steinbach powinna zasiąść w radzie fundacji Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie

Jak pisze „Der Spiegel”, bawarscy chadecy z CSU zdołali przekonać siostrzaną CDU, żeby do wspólnego programu obu partii przed wrześniowymi wyborami do Bundestagu wpisać, że Związek Wypędzonych (BdV) ma niezbywalne prawo desygnowania swoich kandydatów do władz zarządzających „Widocznym znakiem”, czyli przyszłym muzeum Niemców przymusowo wysiedlonych z Polski i innych krajów.

Zdaniem „Spiegla” w projekcie programu nie pojawia się nazwisko szefowej BdV, wzbudzającej kontrowersje w Polsce Eriki Steinbach, ale przyjęte sformułowanie mogłoby ją zachęcić do ponownego ubiegania się o miejsce w radzie fundacji.

Zgodnie z ustawą rada miała liczyć 13 osób, lecz niemiecki rząd mianował jedynie 12 członków, w tym dwóch delegowanych przez BdV. Trzecim delegatem Związku Wypędzonych miała być jego przewodnicząca Steinbach, przeciw czemu gwałtownie zaprotestowały polskie władze. Steinbach uległa argumentom kanclerz Angeli Merkel, że jej obecność w tym gremium gwałtownie pogorszy relacje polsko-niemieckie. Na prośbę Steinbach BdV wycofała tymczasowo jej kandydaturę. Jedno krzesło zostało puste.

– Moim zdaniem rada fundacji w obecnym składzie została wybrana na pięć lat i nie może być mowy o żadnym jej uzupełnianiu – powiedział wczoraj „Rz” Karl Georg Wellmann, deputowany CDU zajmujący się Polską. Podobnego zdania jest Markus Meckel z SPD, partii, która sprzeciwiała się członkostwu pani Steinbach we władzach fundacji.

Jak pisze „Spiegel”, kanclerz Merkel musi się obawiać, że po wyborach do Bundestagu wybuchnie nowy spór o rolę Steinbach w upamiętnieniu wysiedleń. – Taka dyskusja jest zbędna – twierdzi Wellmann. Wspólny program wyborczy CDU i CSU jest w trakcie opracowywania i nie wiadomo dokładnie, kiedy będzie gotów.

Odniesienia do roli i znaczenia środowisk wypędzonych znajdują się od dawna w programach partyjnych obu partii chadeckich. „Pamięć o losach wypędzonych i ich spuściźnie kulturowej jest częścią pejzażu pamięci całego narodu” – czytamy w programie CDU z 2007 roku. W programie CSU z tego samego roku mowa jest o „uzasadnionych życzeniach wypędzonych”, które powinna „aktywnie wspierać” niemiecka polityka zagraniczna.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora

p.jendroszczyk@rp.pl

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Merkel walczy o Brytyjczyków

Niemiecka kanclerz próbuje zapobiec dalszemu dystansowaniu się Londynu od Unii Europejskiej >>