Uroda
Pielęgnacja last minute
Do sylwestra zostały niespełna dwa tygodnie. To zbyt mało czasu, by schudnąć, ale wystarczy, by zadbać o skórę i ujędrnić ciało
Jeśli chcemy zabłysnąć podczas świąt lub balu, nie możemy odkładać pielęgnacji na ostatni tydzień, ponieważ zwykle uzyskanie optymalnych efektów wiąże się z wykonaniem całej serii zabiegów– mówi Magdalena Michnicka z warszawskiego Time Spa Zen.
W doborze odpowiednich zabiegów i kosmetyków pomogą doświadczeni kosmetolodzy, którzy ocenią stan skóry twarzy, ciała dłoni i stóp.
Dwudziestoletnie kobiety powinny zdecydować się przede wszystkim na nawilżanie. Kosmetyczne Instytuty dr Irena Eris proponują zabiegi z wykorzystaniem kwasu hialuronowego, który wiąże wodę i utrzymuje ją w naskórku. „Suita marzeń" to zabieg głęboko nawilżający, wygładzający i rozświetlający.
Dzięki zawartości oleju z karotki oraz drobinek rozświetlających nadaje skórze złocistobrzoskwiniowy koloryt. Zabieg „Ocean breath" wygładza i nawilża ciało. – Wykorzystujemy w nim wiele substancji aktywnych, np. masło shea, olej z avokado, witaminę E, d-pantenol, by przywrócić równowagę wodno-lipidową naskórka i zdrowy wygląd – mówi Małgorzata Gromek, kierownik, trener ds. szkoleń z Centrum Szkoleniowego Dr Irena Eris.
Na twarz specjalistka poleca mezozabieg nawilżająco-kojący, wykorzystujący technologie głębokiego nawilżania skóry oraz ultradźwięki. Odpowiednio dobrane składniki aktywne w wykorzystywanych preparatach sprawiają, że skóra staje się gładka, nawilżona i ukojona. Zabieg przygotowuje też cerę do nałożenia makijażu.
Istotnym elementem pielęgnacji są peelingi, które również powinny być dobrane przez profesjonalistę do rodzaju skóry. – Peelingi wygładzają skórę, poprawiają jej naturalny koloryt oraz przygotowują na dalszą pielęgnację – dodaje Gromek.
Time Spa Zen, dla młodej skóry, oferuje np. odświeżający peeling całego ciała połączony z masażem na odżywczym maśle.
Kwas hialuronowy dla dojrzałych
Kobietom po 40. i 55. roku życia w odpowiedniej pielęgnacji pomogą takie zabiegi, jak „Express Lifting" Instytutów Kosmetycznych dr Ireny Eris (trzystopniowy program modelujący owal twarzy o przedłużonym działaniu regenerującym) oraz przeciwzmarszczkowy „Hialuronic". – Pierwszy polecany jest paniom, których skóra pozbawiona jest jędrności. Do jego wykonania specjalistki używają m.in. ultradźwięków, które poprawiają strukturę skóry. Używamy też alg morskich, witamin i wyciągu z cucurbita pepo, które pielęgnują, chronią i regenerują włókna kolagenu i elastyny. Stymulują także syntezę kolagenu i fibrylliny (białka będącego obok elastyny głównym składnikiem włókien elastycznych).
Przywracają skórze elastyczność i odpowiednie napięcie – mówi Małgorzata Gromek. Hialuronic na bazie silnie skoncentrowanego kwasu hialuronowego, wyciągów z krystalicznie czystych alg, minerałów morskich oraz kwasu cytrynowego proponowany jest dojrzałym paniom, które chciałyby wyglądać młodziej. – By uzyskać jak najlepsze efekty i jak najdłużej je podtrzymać, proponujemy serię zabiegów (od 4 do 6) dwa razy w tygodniu – dodaje.
Time Spa Zen dla pań po czterdziestce oferuje m.in. „Silk Peel", czyli mikrodermabrazję całego ciała w połączeniu z mezoterapią bezigłową oraz Zaffiro, czyli lifting termiczny. – Zaffiro to przełomowa technologia bezbolesnego odmładzania za pomocą światła podczerwonego (IR). Pod wpływem wysokiej temperatury zostają pobudzone włókna kolagenowe, skóra staje się napięta, zmarszczki wygładzone. Zabieg jest polecany na twarz i ciało, zwłaszcza kobietom po porodzie, ponieważ doskonale obkurcza skórę na brzuchu. Można go wykorzystać do poprawienia wyglądu skóry na dekolcie, wewnętrznej stronie ramion czy ud. Jest skuteczny również w usuwaniu zwiotczenia skóry nad kolanami. Poprawia także owal twarzy i podnosi opadające policzki – mówi Magda Michnicka.
Zabieg jest bezbolesny i bezpieczny (nie narusza naczyń krwionośnych, nerwów i naskórka). Trwa około godziny. Zaleca się wykonanie go na wybrany obszar raz w miesiącu. Efekty są widoczne już po pierwszym razie. Kosztuje od 600 zł.
Przed sylwestrem klientki wybierają także zabiegi, które poprawiają wygląd nóg z cellulitem. Warszawski gabinet wykonuje je urządzeniem Lipo Shock, które za pomocą fali akustycznej i ultradźwięków rozbija komórki tłuszczowe. – Nowatorskie połączenie działania fali ultradźwiękowej i akustycznej daje niebywałe efekty nawet w przypadku bardzo zaawansowanego cellulitu oraz nadmiaru tkanki tłuszczowej na udach, pośladkach i ramionach – dodaje specjalistka. Ilość zabiegów uzależniona jest od kondycji ciała. Kosztuje ok. 600 zł.















