Rower - ekologiczny sposób na kryzys

aktualizacja: 16.03.2009, 13:06
Foto: Fotorzepa, Bartosz Jankowski

Przedsiębiorcy używający w firmie samochody osobowe muszą zmagać się
z licznymi utrudnieniami

Gdy jest to samochód prywatny muszą ewidencjonować każdy pokonany kilometr. Jeśli auto zostało zaliczone do majątku firmy, ale kosztowało powyżej 20 tys. euro, to pojawią się ograniczenia w zaliczeniu składek ubezpieczeniowych i odpisów amortyzacyjnych do kosztów uzyskania przychodów . Do tego dochodzą niezwykle skomplikowane zasady rozliczania VAT.
Gdy jest to samochód prywatny muszą ewidencjonować każdy pokonany kilometr. Jeśli auto zostało zaliczone do majątku firmy, ale kosztowało powyżej 20 tys. euro, to pojawią się ograniczenia w zaliczeniu składek ubezpieczeniowych i odpisów amortyzacyjnych do kosztów uzyskania przychodów . Do tego dochodzą niezwykle skomplikowane zasady rozliczania VAT.
Gdy jest to samochód prywatny muszą ewidencjonować każdy pokonany kilometr. Jeśli auto zostało zaliczone do majątku firmy, ale kosztowało powyżej 20 tys. euro, to pojawią się ograniczenia w zaliczeniu składek ubezpieczeniowych i odpisów amortyzacyjnych do kosztów uzyskania przychodów . Do tego dochodzą niezwykle skomplikowane zasady rozliczania VAT.
Gdy jest to samochód prywatny muszą ewidencjonować każdy pokonany kilometr. Jeśli auto zostało zaliczone do majątku firmy, ale kosztowało powyżej 20 tys. euro, to pojawią się ograniczenia w zaliczeniu składek ubezpieczeniowych i odpisów amortyzacyjnych do kosztów uzyskania przychodów . Do tego dochodzą niezwykle skomplikowane zasady rozliczania VAT.
Wszystkie te problemy znikną, gdy przedsiębiorca wybierze inny środek transportu - konkretnie rower. Powodów może być kilka. Po pierwsze zbliża się wiosna. Po drugie, jest kryzys. Po trzecie, kupując rower bez problemu odliczymy cały VAT i całą wartość pojazdu zaliczymy do kosztów firmy (nawet jeśli nie będzie to model kryzysowy i zapłacimy więcej niż 3500 zł, to możemy przecież skorzystać z jednorazowej amortyzacji).
Wszystkie te problemy znikną, gdy przedsiębiorca wybierze inny środek transportu - konkretnie rower. Powodów może być kilka. Po pierwsze zbliża się wiosna. Po drugie, jest kryzys. Po trzecie, kupując rower bez problemu odliczymy cały VAT i całą wartość pojazdu zaliczymy do kosztów firmy (nawet jeśli nie będzie to model kryzysowy i zapłacimy więcej niż 3500 zł, to możemy przecież skorzystać z jednorazowej amortyzacji).
Wszystkie te problemy znikną, gdy przedsiębiorca wybierze inny środek transportu - konkretnie rower. Powodów może być kilka. Po pierwsze zbliża się wiosna. Po drugie, jest kryzys. Po trzecie, kupując rower bez problemu odliczymy cały VAT i całą wartość pojazdu zaliczymy do kosztów firmy (nawet jeśli nie będzie to model kryzysowy i zapłacimy więcej niż 3500 zł, to możemy przecież skorzystać z jednorazowej amortyzacji).
Wszystkie te problemy znikną, gdy przedsiębiorca wybierze inny środek transportu - konkretnie rower. Powodów może być kilka. Po pierwsze zbliża się wiosna. Po drugie, jest kryzys. Po trzecie, kupując rower bez problemu odliczymy cały VAT i całą wartość pojazdu zaliczymy do kosztów firmy (nawet jeśli nie będzie to model kryzysowy i zapłacimy więcej niż 3500 zł, to możemy przecież skorzystać z jednorazowej amortyzacji).
Aby uniknąć kłopotów z urzędem skarbowym musimy jedynie wykazać, że rzeczywiście jest to pojazd firmowy. Nie jest to jednak bardzo trudne. [b]Świadczy o tym interpretacja Izby Skarbowej w Katowicach z 16 lipca 2008 r. (nr IBPB1/415-328/08/WRz).[/b]
Aby uniknąć kłopotów z urzędem skarbowym musimy jedynie wykazać, że rzeczywiście jest to pojazd firmowy. Nie jest to jednak bardzo trudne. [b]Świadczy o tym interpretacja Izby Skarbowej w Katowicach z 16 lipca 2008 r. (nr IBPB1/415-328/08/WRz).[/b]
Aby uniknąć kłopotów z urzędem skarbowym musimy jedynie wykazać, że rzeczywiście jest to pojazd firmowy. Nie jest to jednak bardzo trudne. [b]Świadczy o tym interpretacja Izby Skarbowej w Katowicach z 16 lipca 2008 r. (nr IBPB1/415-328/08/WRz).[/b]
Aby uniknąć kłopotów z urzędem skarbowym musimy jedynie wykazać, że rzeczywiście jest to pojazd firmowy. Nie jest to jednak bardzo trudne. [b]Świadczy o tym interpretacja Izby Skarbowej w Katowicach z 16 lipca 2008 r. (nr IBPB1/415-328/08/WRz).[/b]
Z pytaniem zwrócił się podatnik, który prowadzi działalność gospodarczą w zakresie nadzoru inwestorskiego oraz wyceny nieruchomości. Od wiosny do jesieni dojeżdża rowerem na budowę i w celu wyceny nieruchomości. Dotychczas używał prywatnego sprzętu, ale przyszedł już czas aby wymienić go na nowszy model.
Z pytaniem zwrócił się podatnik, który prowadzi działalność gospodarczą w zakresie nadzoru inwestorskiego oraz wyceny nieruchomości. Od wiosny do jesieni dojeżdża rowerem na budowę i w celu wyceny nieruchomości. Dotychczas używał prywatnego sprzętu, ale przyszedł już czas aby wymienić go na nowszy model.
Z pytaniem zwrócił się podatnik, który prowadzi działalność gospodarczą w zakresie nadzoru inwestorskiego oraz wyceny nieruchomości. Od wiosny do jesieni dojeżdża rowerem na budowę i w celu wyceny nieruchomości. Dotychczas używał prywatnego sprzętu, ale przyszedł już czas aby wymienić go na nowszy model.
Z pytaniem zwrócił się podatnik, który prowadzi działalność gospodarczą w zakresie nadzoru inwestorskiego oraz wyceny nieruchomości. Od wiosny do jesieni dojeżdża rowerem na budowę i w celu wyceny nieruchomości. Dotychczas używał prywatnego sprzętu, ale przyszedł już czas aby wymienić go na nowszy model.
W pytaniu przedsiębiorca lojalnie uprzedził fiskusa, że jest fanem ale nie fanatykiem dwóch kółek. Dlatego, gdy odległość przekracza 25 km lub pogoda nie sprzyja rowerowym przejażdżkom wybiera samochód.
W pytaniu przedsiębiorca lojalnie uprzedził fiskusa, że jest fanem ale nie fanatykiem dwóch kółek. Dlatego, gdy odległość przekracza 25 km lub pogoda nie sprzyja rowerowym przejażdżkom wybiera samochód.
W pytaniu przedsiębiorca lojalnie uprzedził fiskusa, że jest fanem ale nie fanatykiem dwóch kółek. Dlatego, gdy odległość przekracza 25 km lub pogoda nie sprzyja rowerowym przejażdżkom wybiera samochód.
W pytaniu przedsiębiorca lojalnie uprzedził fiskusa, że jest fanem ale nie fanatykiem dwóch kółek. Dlatego, gdy odległość przekracza 25 km lub pogoda nie sprzyja rowerowym przejażdżkom wybiera samochód.
Izba skarbowa potwierdziła, że w takiej sytuacji nie ma przeszkód, by zaliczyć poniesione wydatki do kosztów prowadzonej działalności. Nie ma bowiem wątpliwości, że zostały poniesione w celu uzyskania przychodów. Jednocześnie ustawa o PIT w żadnym miejscu nie wprowadza jakichkolwiek ograniczeń dotyczących rowerów.
Izba skarbowa potwierdziła, że w takiej sytuacji nie ma przeszkód, by zaliczyć poniesione wydatki do kosztów prowadzonej działalności. Nie ma bowiem wątpliwości, że zostały poniesione w celu uzyskania przychodów. Jednocześnie ustawa o PIT w żadnym miejscu nie wprowadza jakichkolwiek ograniczeń dotyczących rowerów.
Izba skarbowa potwierdziła, że w takiej sytuacji nie ma przeszkód, by zaliczyć poniesione wydatki do kosztów prowadzonej działalności. Nie ma bowiem wątpliwości, że zostały poniesione w celu uzyskania przychodów. Jednocześnie ustawa o PIT w żadnym miejscu nie wprowadza jakichkolwiek ograniczeń dotyczących rowerów.
Izba skarbowa potwierdziła, że w takiej sytuacji nie ma przeszkód, by zaliczyć poniesione wydatki do kosztów prowadzonej działalności. Nie ma bowiem wątpliwości, że zostały poniesione w celu uzyskania przychodów. Jednocześnie ustawa o PIT w żadnym miejscu nie wprowadza jakichkolwiek ograniczeń dotyczących rowerów.
[b]Zawsze trzeba jednak pamiętać o zachowaniu zdrowego rozsądku. Ta sama izba skarbowa w odpowiedzi na pytanie innej firmy uznała, że cena roweru nie może być zaliczona do kosztów (pismo z 4 lipca 2008 r. nr IBPB3/423-281/08/NG)[/b]. Fiskus miał jednak swoje powody.
[b]Zawsze trzeba jednak pamiętać o zachowaniu zdrowego rozsądku. Ta sama izba skarbowa w odpowiedzi na pytanie innej firmy uznała, że cena roweru nie może być zaliczona do kosztów (pismo z 4 lipca 2008 r. nr IBPB3/423-281/08/NG)[/b]. Fiskus miał jednak swoje powody.
[b]Zawsze trzeba jednak pamiętać o zachowaniu zdrowego rozsądku. Ta sama izba skarbowa w odpowiedzi na pytanie innej firmy uznała, że cena roweru nie może być zaliczona do kosztów (pismo z 4 lipca 2008 r. nr IBPB3/423-281/08/NG)[/b]. Fiskus miał jednak swoje powody.
[b]Zawsze trzeba jednak pamiętać o zachowaniu zdrowego rozsądku. Ta sama izba skarbowa w odpowiedzi na pytanie innej firmy uznała, że cena roweru nie może być zaliczona do kosztów (pismo z 4 lipca 2008 r. nr IBPB3/423-281/08/NG)[/b]. Fiskus miał jednak swoje powody.
W pytaniu spółka z o.o. wyjaśniła bowiem, że pojazd będzie wykorzystywany nie tylko do dojazdu pracownika na budowy, ale także w celu dojeżdżania do pracy. Tymczasem, jak zauważyła izba skarbowa, pracodawcy nie powinno interesować, w jaki sposób pracownik dotrze do pracy.
W pytaniu spółka z o.o. wyjaśniła bowiem, że pojazd będzie wykorzystywany nie tylko do dojazdu pracownika na budowy, ale także w celu dojeżdżania do pracy. Tymczasem, jak zauważyła izba skarbowa, pracodawcy nie powinno interesować, w jaki sposób pracownik dotrze do pracy.
W pytaniu spółka z o.o. wyjaśniła bowiem, że pojazd będzie wykorzystywany nie tylko do dojazdu pracownika na budowy, ale także w celu dojeżdżania do pracy. Tymczasem, jak zauważyła izba skarbowa, pracodawcy nie powinno interesować, w jaki sposób pracownik dotrze do pracy.
W pytaniu spółka z o.o. wyjaśniła bowiem, że pojazd będzie wykorzystywany nie tylko do dojazdu pracownika na budowy, ale także w celu dojeżdżania do pracy. Tymczasem, jak zauważyła izba skarbowa, pracodawcy nie powinno interesować, w jaki sposób pracownik dotrze do pracy.
O takim kształcie odpowiedzi prawdopodobnie przesądził jednak inny czynnik - przewidywana cena roweru. Spółka oszacowała ją na poziomie 15 tys. zł. To musiało wzbudzić podejrzenia, czy rzeczywiście będzie on wykorzystywany do celów służbowych. Choć z drugiej strony, skoro można jednorazowo zaliczyć do kosztów i odliczyć VAT przy zakupie samochodu typu pick-up za 150 tys. zł, to dlaczego nie roweru za jedyne 10 proc. tej sumy?
O takim kształcie odpowiedzi prawdopodobnie przesądził jednak inny czynnik - przewidywana cena roweru. Spółka oszacowała ją na poziomie 15 tys. zł. To musiało wzbudzić podejrzenia, czy rzeczywiście będzie on wykorzystywany do celów służbowych. Choć z drugiej strony, skoro można jednorazowo zaliczyć do kosztów i odliczyć VAT przy zakupie samochodu typu pick-up za 150 tys. zł, to dlaczego nie roweru za jedyne 10 proc. tej sumy?
O takim kształcie odpowiedzi prawdopodobnie przesądził jednak inny czynnik - przewidywana cena roweru. Spółka oszacowała ją na poziomie 15 tys. zł. To musiało wzbudzić podejrzenia, czy rzeczywiście będzie on wykorzystywany do celów służbowych. Choć z drugiej strony, skoro można jednorazowo zaliczyć do kosztów i odliczyć VAT przy zakupie samochodu typu pick-up za 150 tys. zł, to dlaczego nie roweru za jedyne 10 proc. tej sumy?
O takim kształcie odpowiedzi prawdopodobnie przesądził jednak inny czynnik - przewidywana cena roweru. Spółka oszacowała ją na poziomie 15 tys. zł. To musiało wzbudzić podejrzenia, czy rzeczywiście będzie on wykorzystywany do celów służbowych. Choć z drugiej strony, skoro można jednorazowo zaliczyć do kosztów i odliczyć VAT przy zakupie samochodu typu pick-up za 150 tys. zł, to dlaczego nie roweru za jedyne 10 proc. tej sumy?

POLECAMY

KOMENTARZE