Na swoich stronach spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Nauka » Medycyna i zdrowie

Medycyna i zdrowie

Cała prawda o e-papierosie

Aleksandra Stanisławska 24-02-2009, ostatnia aktualizacja 24-02-2009 10:28
źródło: Fotorzepa
autor:
źródło: Rzeczpospolita

Elektronicznie sterowana tutka pozwala zaciągać się nikotyną bez dymu. Kilka wdechów dziennie ma pomagać w uniknięciu raka płuc i w walce z nałogiem. Tylko połowa tych deklaracji jest prawdziwa

Wygląda jak prawdziwy papieros: ma ustnik, gilzę, żarzącą się końcówkę, a nawet wydobywa się z niego mgła przypominająca dym. Jednak z wyrobem tytoniowym ma tylko tyle wspólnego, że zawiera nikotynę. Reszta to zasłona dymna, która pozwala na celebrowanie cenionego przez palaczy rytuału.

W ciągu ostatniego roku e-papierosy przebojem zdobyły zachodnie rynki. Producenci, z reguły koncerny tytoniowe, przywdziali maski orędowników zdrowego trybu życia. Według nich gadżet ten ma być nieszkodliwą alternatywą dla tytoniu oraz świetnym sposobem na zerwanie z nikotynowym nałogiem. Jeśli w to pierwsze stwierdzenie można uwierzyć, to już drugie na pewno prawdą nie jest. E-papierosy serwują palaczowi nikotynę, jedną z najbardziej uzależniających substancji psychoaktywnych. Odbierają zaś dym papierosowy, który od palenia odrzuca.

Nikotyna wywołuje nałóg u 40 – 50 procent osób mających kontakt z papierosami prof. Jerzy Vetulani psychofarmakolog

Jak to działa? Wewnątrz wykonanej z tworzywa tutki znajduje się małe laboratorium chemiczne. Kiedy palacz się zaciąga, odnotowuje to przełącznik podciśnieniowy wewnątrz e-papierosa. Wówczas mikroprocesor daje sygnał diodzie umieszczonej na końcu tutki, aby udawała żar. Uruchamia też atomizer, który podgrzewa znajdującą się w wymiennym wkładzie (kartridżu) nikotynę do temperatury 150 – 180°C. Płyn zostaje rozpylony w przepływającym powietrzu. Na ostatnim etapie powstaje dym – kropelki nikotyny mieszają się z glikolem propylenowym, substancją wykorzystywaną w dyskotekowych maszynach do robienia dymu. Dzięki temu palacz wciąga nikotynową mgłę dobrze udającą papierosowe opary.

Celebrowanie dymka

Po co ta teatralna imitacja? Przecież nikotynę można równie dobrze czerpać z gum bądź plastrów, które zaspokajają fizyczną potrzebę zażycia narkotyku. Rzecz w tym, że dla wielu palaczy największą przyjemnością jest starannie celebrowana pięciominutowa przerwa na dymka, która zaspokaja psychiczną potrzebę palenia. E-papieros nieźle oddaje ten rytuał.

Gadżet ten omija największy problem związany z nikotynowym nałogiem: spalanie tytoniu. Na tym etapie powstaje około 4 tys. substancji chemicznych, spośród których kilkadziesiąt to związki toksyczne dla organizmu. Są wśród nich tlenek węgla (zwany czadem), utrudniający przenoszenie tlenu przez krew, jak również rakotwórcze substancje, takie jak smoła czy fenol. Lekarze szacują, że aż 90 – 95 proc. przypadków raka płuc spowodowanych jest właśnie paleniem papierosów. Dym dodatkowo wywołuje choroby układu krążenia, płuc i prowadzi do impotencji.

Zamiast tego toksycznego koktajlu jeden wdech z e-papierosa zawiera kilka mikrogramów wody, alkoholu, nikotyny, glikolu propylenowego i nieszkodliwych substancji zapachowych. Badania przeprowadzone przez dr. Murraya Laugesena, nowozelandzkiego specjalistę chorób płuc, wykazały śladowe ilości rakotwórczych substancji w e-papierosie, nie większe jednak niż w plastrach nikotynowych pomagających rzucić nałóg.

...
Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

KOMENTARZ DNIA

Tu nas znajdziesz: DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Kosmiczna lewatywa czyli masaż jajem i picie uryny

Pocieramy jajem po plecach od góry 
do dołu, ruchem prawoskrętnym ciągle, węższa część jaja cały czas u góry. 
Jajo samo wyczuje, co nam dolega. 
Jest jak energetyczna gąbka. 
Wyciąga brudy, czyści złogi 
złej energii. >>
common