Tewje nie był gwałcicielem, kobiety same się do niego garnęły

aktualizacja: 23.01.2009, 05:03

Dziś łatwo nam oceniać Bielskiego. Najważniejsze, że ocalił od Zagłady 1200 Żydów – podkreśla autorka książki „Opór” i znajoma partyzanta
prof. NechAma Tec

[b]Rz: To na podstawie pani książki nakręcono film „Opór”. Podoba się pani?[/b]

Nechama Tec: Na początku byłam zaszokowana. Szczególnie scenami bitew z Niemcami. Gdy ktoś mnie pyta, czy partyzanci Bielskiego rzeczywiście walczyli z czołgami, muszę szczerzę przyznać, że nie. Tewje sam powiedział mi kiedyś, że najważniejsze dla niego było przetrwanie. „Wolałem uratować jednego starego Żyda, niż zabić 20 Niemców”. No ale cóż, Hollywood rządzi się swoimi prawami. Reżyser Edward Zwick musiał zrobić z tej opowieści film sensacyjny, bo inaczej nie pozyskałby funduszy. Po tym jak obejrzałam film kilka razy, muszę powiedzieć, że coraz bardziej mi się podoba.[b]Zwick nie tylko wyolbrzymił bojowe zasługi Tewjego, ale przemilczał ciemne strony jego działalności.[/b]Proszę pamiętać, że to była brudna, partyzancka wojna. Leśne oddziały musiały jakoś przetrwać, musiały jeść. Dlatego partyzanci zaopatrywali się u chłopów, nierzadko zmuszając ich siłą do wydania niezbędnych produktów. Tak samo działała AK. To byli młodzi ludzie, którzy mieli broń i mieszkali w lesie. Nie ma się co dziwić, że doprowadzało to do pewnego zdziczenia. Tewje nie był jednak okrutny. Zabijał tylko, gdy musiał.
KOMENTARZ DNIA

Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE