Wiadomości
Mołdawia: Były prezydent rasistą?
Amnesty International zwróciła się do prokuratury i parlamentu z wnioskiem o pociągnięcie do odpowiedzialności byłego prezydenta Vladimira Voronina za rasistowską wypowiedź pod adresem ciemnoskórego obywatela
- Rządzący Sojusz nikomu już nie jest potrzebny, naród jest mu przeciwny. Tylko ten Murzyn, który niedawno zlazł z drzewa, broni liderów Sojuszu - oświadczył Voronin, wskazując ręką na Johna Onoge.
Amnesty International Moldova uważa, że lider komunistów "dopuścił się obrazy godności ludzkiej" i powinien ponieść odpowiedzialność karną. - Wolność słowa nie oznacza prawa do obrażania kogokolwiek, zwłaszcza publicznie, przed kamerami - powiedziała dyrektor mołdawskiego oddziału Amnesty International Kristina Peretiatku. Jest przekonana, że organy ścigania nie powinny przemilczeć tego incydentu, a immunitet parlamentarny nie może służyć do "umywania rąk".
Uchodźca z Sierra Leone (w Zachodniej Afryce) John Onoge, który jest obywatelem Mołdawii, znajdował się w grupie protestujących przeciwko stronnikom Voronina w chwili, gdy ten przemawiał na wiecu, krytykując rządzącą prozachodnią koalicję: Sojusz na rzecz Integracji Europejskiej (AIE).
Wkrótce po akcji protestu czarnoskórego obywatela Mołdawii pobito. Dwaj nieznani sprawcy podarli też plakat, z którym protestował przeciwko komunistom dowodzonym przez Voronina.
Parlament Mołdawii ponad dwa i pół roku nie jest w stanie przezwyciężyć poważnego kryzysu politycznego i wybrać głowy państwa. Wchodzący w skład koalicji rządzącej liberalni demokraci, demokraci i liberałowie (Liberalno-Demokratyczna Partia Mołdawii, Demokratyczna Partia Mołdawii i Partia Liberalna) dysponują w 101-osobowym parlamencie 59 miejscami, opozycyjni komuniści mają 42 mandaty.















