REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Świat » Wiadomości

Wymiar sprawiedliwości

Cyganka wygrała proces z Hiszpanią

Małgorzata Tryc-Ostrowska 10-12-2009, ostatnia aktualizacja 10-12-2009 01:24
autor: Tomasz Jodłowski
źródło: Fotorzepa

Ślub cygański jest równie dobry jak cywilny czy kościelny – orzekł Europejski Trybunał Praw Człowieka

Hiszpania ma zapłacić 70 tys. euro odszkodowania Cygance, której odmówiła prawa do renty wdowiej.

52-letnia Maria Luisa Munoz Diaz, dla bliskich „La Nena”, walczyła o prawo do renty dziewięć lat. Była 15-latką, gdy w 1971 r. wyszła za mąż. Ślub odbył się zgodnie z rytuałem cygańskim – udzielił go któryś ze starszych wiekiem krewnych. Podczas rytuału związuje się młodym dłonie chustą, a ci wobec rodziców i bliskich przysięgają sobie wzajemny szacunek. W świetle prawa cygańskiego tak zawarte małżeństwo jest jak najbardziej ważne, lecz hiszpańskie prawo wymaga zalegalizowania go w urzędzie stanu cywilnego lub kościele. Większość Cyganów to robi, gdy poślubione przez nich dziewczynki osiągną wymagany wiek.

„La Nena” przeżyła ze swym mężczyzną prawie 30 lat i urodziła mu sześcioro dzieci, ale wedle przepisów nie była jego żoną. Gdy umarł w 2000 r., oczekiwała jednak, że dostanie po nim rentę.

19 lat pracował jako murarz, regularnie płacił składkę na ubezpieczenia, mieli książeczkę rodzinną: czuli się pełnoprawnymi obywatelami. Narodowy Instytut Ubezpieczeń Społecznych (INSS) nie uznał jednak cygańskiego ślubu i renty nie dostała. Sprzedawała kwiaty na ulicy, by wyżyć i wykarmić młodsze dzieci. Sąd w Madrycie, gdzie mieszka, uznał wprawdzie, że 30 lat przeżytych z jednym mężczyzną uczyniło ich de facto małżeństwem, ale INSS odwołał się do wyższej instancji, która uchyliła wyrok, a Trybunał Konstytucyjny ostatecznie orzekł, że „La Nena” nie spełnia warunków.

Teraz usłyszał, że Hiszpania dopuściła się dyskryminacji Cyganki z powodu jej przynależności etnicznej i naruszyła europejską konwencję praw człowieka. Sędziowie ze Strasburga podkreślili, że w Hiszpanii lat 70. „La Nena” byłaby zmuszona wziąć katolicki ślub kościelny, co naruszało jej wolność wyznania. „Jestem bardzo szczęśliwa, bo uznali, że jesteśmy normalnymi ludźmi” – mówiła rozentuzjazmowana kobieta rozgłośni SER.

Trybunał zobowiązał INSS do wypłacenia jej 50 tys. euro zaległej renty i 20 tys. odszkodowania za straty moralne. Niektórzy hiszpańscy prawnicy twierdzą, że wyrok nie jest wiążący dla Hiszpanii czy innych krajów. Cyganie są jednak przekonani, że precedensowe orzeczenie utoruje drogę do roszczeń osobom w podobnej sytuacji.

masz pytanie,wyślij e-mail do autorki

m.tryc@rp.pl

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Premier Rajoy: krytyczna sytuacja na rynku pracy

Szef hiszpańskiego rządu ostrzegł, że bezrobocie nadal będzie się pogłębiać Mariano Rajoy przedstawił wczoraj w niezwykle ponurych barwach przyszłość hiszpańskiej gospodarki. >>